Czy nurkowanie może się znudzić? No bo ile razy można nurkować i oglądać to samo? Łukasz Kwiatkowski znalazł odpowiedzi na te pytania i zaczął tworzyć podwodną mapę Wapienników Sulejowskich. Najpierw chciał robić to dronem, a potem znalazł inny sposób. Zapraszam do wysłuchania odcinka o sposobie na nudne nurkowania.

Obejrzyj odcinek

Przeczytaj podcast

Cześć, Łukasz.

Witaj.

Powiedz mi, gdzie ostatnio nurkowałeś.

Ostatnio? To były Heřmanice, Boże Ciało, to był kamieniołom łupka dachowego czarnego, około trzydziestu tam siedmiu metrów chyba w studni. Wizury brak, haha.

Haha.

Pogoda fajna, polskie warunki w Czechach.

I to jest, jak dobrze kojarzę, to wysoko jest położony ten kamieniołom?

Tak, te czterysta chyba pięćdziesiąt metrów nad poziomem morza, czyli już gdzieś tam nurkowanie górskie, czyli trzeba wziąć to pod uwagę, tak?

Czyli tak, inne tabele dla początkującego…?

No, jeżeli, tak, jeżeli komputer ci uwzględnia, szczytuje ciśnienie, tak? Wysokość, na której jesteś, ciśnienie otoczenia, to on ci to sam przeliczy, nie? Jeżeli bez komputera nurkujesz, chyba nie, w dzisiejszych czasach nie ma takich ludzi, no musisz to uwzględnić, nie?

Tam w tabelach, dokładnie, było to na kursie OWD jakiś czas temu.

Podobno tak, haha.

Musisz, że wizury nie było, ale mimo wszystko fajne nurkowanie?

No fajne, każde nurkowanie jest fajne, no. Może być fajne, to od nas zależy, nie?

No właśnie, trochę tak, i to jest w ogóle dzisiejszy temat odcinka, czy nurkowanie się nudzi? Bo znam takie osoby, które po kilkunastu wejściach do wody do tego samego akwenu no po prostu się znudziły tym nurkowaniem, i do tego przejdziemy. Ale najpierw chciałbym cię troszeczkę przedstawić słuchaczom, w sumie żebyś sam się przedstawił. Jak wyglądała twoja kariera nurkowa? Od czego zaczynałeś, co teraz robisz, jak to u ciebie wygląda?

No u mnie to było tak: najpierw był taki znajomy, Piotrek, który zabrał mnie tutaj do tego naszego poligonu nurkowego.

Wapienniki sulejowskie, tak?

Tak jest. Zrobił mi takie intro, wiesz, metodą na liptona. Wiesz, jak to jest? Bierzesz gościa, maczasz, wyjmujesz i gościu jest zadowolony, bo był pod wodą, nie?

Haha. No tak, bo cię jeszcze wyciągnął, to ten plus.

Tak, tak, no, to wiesz, jak z torebką z herbatą, nie? Maczasz, wyjmujesz. No, przyjechaliśmy, wiesz, kazał mi się ubrać, wytłumaczył mi pokrótce, o co chodzi, opłynęliśmy tutaj te takie główne gdzieś tam punkty, główne atrakcje. Wróciłem do domu, no i gdzieś tak się w to wkręciłem, że obejrzałem, wiesz, całego YouTube’a tutoriali, Nurkopedię, przeczytałem…

Wtedy jeszcze podcast nie istniał pewnie?

Nie no, gdzie tam, nie? No i na kolejny tam tydzień czy za dwa tygodnie, jak się umówiliśmy, no to już, wiesz, ja już chciałem, wiesz, ja usiąść za kierownicą, trochę inflatorem tam poruszać, już mniej więcej wiedziałem, o co chodzi. No i trzeci raz mnie nie zabrał już, trzeci raz powiedział, że na kurs muszę iść zrobić, tak, uprawnienia i będziemy sobie nurkować. No i to, taki był początek, tak? No był kurs i później się zaczęło, nie?

Czyli spodobało ci się?

No ja.

No dobra, OWD zdobyłeś, co potem?

No co potem? No potem był gdzieś tam ten głód wiedzy cały czas, głód, tak, dalej, dalej i żeby to nurkowanie cały czas było jakieś takie rozwijające. Zrobiłem OWD na jesieni, jakoś tak w połowie września w piance, nie? No to już, wrzesień w piance no to już jest taki koniec sezonu, można powiedzieć. I za chwilę pojawił się suchy skafander. W listopadzie wjechał suchy skafander, bo gdzieś tam nie kleiło mi się to, że sezon się kończy, no i trzeba będzie zrobić przerwę, nie, dłuższą.

Haha, no tak.

No, więc był ten suchy skafander. No na początku nie było nudy, ja przynajmniej tak miałem, że to nurkowanie na początku, no nie było opcji, żeby się znudziło, bo cały czas coś tam było, tak? No, byłem kompletnie zielony, kompletnie gdzieś tam pływalność kulała, zużycie, wiesz, ogromne, nurkowanie z pełną butlą plecową tutaj na wapnie, na sześciu metrach, to było dwadzieścia pięć minut, nie? I wyjście. Więc było nad czym pracować, było co poprawiać, było gdzieś tam, wiesz, do czego dążyć. I u mnie to było tak ze wszystkim, że jak coś gdzieś tam stawało się faktem, nie, no nie, pływalność mi przestała sprawiać trudność, nie wyrzucało mnie na górę, to gdzieś tę poprzeczkę sobie, wiesz, dalej przesuwałem, żeby na czymś innym pracować, bo po prostu takie zwykłe, powtarzalne, kolejne takie samo nurkowanie nudziło.

No zdecydowanie.

I to każdy, myślę, że tak ma, nie? No nie da się, no po prostu nie da się siedemdziesiąty raz wejść, wiesz, po tej samej poręczówce, tę samą trasę. Jak porównałbyś profile później, to każdy jeden jest taki sam, nie? No i ile można?

Znam takich, co co tydzień mogą.

No tak, no wiesz, to wszystko zależy, komu co wystarcza, kogo co zadowoli, nie? Jeżeli nie masz gdzieś tam potrzeby się rozwijać i gdzieś tam iść do przodu, no to można, nie? No można w ten sposób.

A powiedz mi, poza tam suchym skafandrem, OWD to konfiguracja typu twinset, sidemount?

Sidemount.

Sidemout?

Ja, tak, zdecydowanie, ja OWD zrobiłem w singlu i nigdy w życiu nie miałem twina na plecach, od razu gdzieś tam ten sidemount. No Piotrek, który mnie zabrał, tak, w sidemouncie pływał, i to on zaczynał w sidemouncie w takim momencie pływać, że no nie było to tak powszechne, jeszcze gdzieś te pierwsze uprzęże to Piotrek mówił, że to były biedasidemounty.

Haha.

Czyli skrzydło od singla z wywalonymi pasami do butli, dorobionymi gumami, d-ringami, nie, i w ten sposób. Gdzieś tam kombinowali, uczyli się, też w Internecie podpatrywali, nie? Jakieś filmiki. No nie było, wiesz, DiveZone’a czy tam jakichś innych sklepów, tak jak teraz jest, nie wiem, full, no wchodzisz, możesz kupić sobie wszystko wszędzie, tak? No, to były gdzieś tam jakieś początki, i Piotrek w sidemouncie pływał, gdzieś tak mi się to spodobało, od razu poszedłem w to.

I potem jakiś, co, multistage?

Tak, to znaczy, no, wiadomo, czym bardziej gdzieś ta kariera nurkowa moja szła do przodu, te nurkowania stawały się poważniejsze, no siłą rzeczy trzeba było, tak? Gdzieś skończyłem kurs Advanced Nitrox i deko procedurę, zaczynałem przygodę z nurkowaniem dekompresyjnym, gdzieś tam z akcelerowaną dekompresją. No siłą rzeczy kolejne flaszki pod tę wodę trzeba zabrać, nie? I się okazało, że, wiesz, sidemount, który naprawdę fajnie mi gdzieś tam grał z dwiema flaszkami, nie tak samo działo z czterema czy z pięcioma, nie?

No, Michura poszedł z dziesięcioma.

Tak, poszedł z dziesięcioma, ale on tam w tym filmiku zaznaczał, że to jest tylko dla potrzeby pokazania, że się da.

Tak, tak.

Ale no nikt normalny takich nurkowań w takiej konfiguracji nie robi, nie? Wspomniałeś o Tomku, Michurę miałem okazję też poznać na etapie kursu właśnie warsztatów takich multistage. Wiesz, do pewnego momentu gdzieś z tą konfiguracją sobie poradziłem sam, ale gdzieś tam takie kruczki małe były, z którymi sobie nie umiałem poradzić, i gdzieś tam no musiałem poprosić go o pomoc. Bardzo sympatyczny człowiek.

Bardzo, bardzo. Mówimy o tym nudnym nurkowaniu, mnie zawsze zastanawia, co tacy nurkowie robią, nie wiem, na takim dwudziestominutowym deko? To nie jest nudne?

Nic, nie, no jest nudne.

Haha.

Ale to, wiesz, to jest nudne i to, no nie pominiesz tego. Jeżeli chcesz przedłużyć ten czas denny gdzieś tam na większej głębokości, no to musisz się liczyć z tym, że to nurkowanie się nie kończy w momencie skończenia fazy dennej, tylko wtedy się nuda zaczyna dopiero. To znaczy, wiesz co, Krzysztof Starnawski na przykład sobie laminuje książki czy tam, w webinarach o tym mówił.

O.

Że, tak, że lubi sobie wyrwać parę stron, zalaminować i, zawsze jakieś rozwiązanie, nie? W Share Waterze chyba jest gra.

Gra, tak.

No, no to są, wiesz, to wszystko wedle potrzeb, nie? Haha.

No tak, i nie idę nurkować, idę pograć w grę, to jest jedyny czas, kiedy mogę.

Tak, tak, tak. To znaczy, wiesz, no są miejsca, gdzie tę dekompresję możesz zrobić w locie, wiesz, ty masz być na głębokości, ale możesz sobie popłynąć w jedną, w drugą stronę.

No tak.

Obejrzysz coś tam, nie wiem, zdjęcie zrobisz, nie? Obojętnie. A są miejsca takie, gdzie, jak na przykład jaskinie, no gdzie jest jedna droga wejścia, jedna droga wyjścia i siłą rzeczy w jakimś tam skośnym korytarzu, no, czasem się trudno jest, wiesz, minąć dwóch nurków obok siebie, ci wchodzący, ci wychodzący, no są takie miejsca.

No zdecydowanie. Mówiłeś o akcelerowanej dekompresji?

Tak.

Co to znaczy?

No, akcelerowana dekompresja, czyli zabieranie pod wodę innych gazów, z większą zawartością tlenu po to, żeby skrócić, nie, czas.

Tę nudę.

No, żeby skrócić czas. A to naprawdę, wiesz, robiąc jakieś tam nurkowanie takie na, nie wiem, na trałowcu, tak? Czterdzieści chyba dwa metry trałowiec jest. Jeśli chcesz zrobić to nurkowanie w czas, w limitach NDL, no to masz kilka minut, to tam nie zdążysz opłynąć połowy nawet tego wraku i zejść, nie?

No tak.

A wiesz, a pobędziesz tam piętnaście minut czy dwadzieścia, to się okazuje, że na powietrzu dłużej wisisz przy linie opustowej niż oglądasz wrak, nie? No to po to jest kurs Advanced Nitrox deko procedury, żeby sobie te proporcje, wiesz, odwrócić, żeby dłużej być na dnie, a krócej przy linie. Bardzo fajny temat.

Zdecydowanie. Na pewno kogoś zaproszę do takiego odcinka, bo też mnie ciekawi. Siedemdziesiąt razy na jednym akwenie, tak? Znam takie osoby, które co tydzień jadą na przykład na Honoratkę zobaczyć helikopter.

Tak.

To ja bym powiedział, że oni już chyba na pamięć tam nurkują.

Tak, tak. Wiesz, ilość machnięć płetw, dopłynięcie.

Tak.

To wszystko jest, wiesz, nie wiem, ja nigdy tak nie robiłem. Ja nie powiem, czy to takie nurkowanie może się znudzić, czy nie. Mnie się trzy, cztery nurkowania z rzędu kolejne takie same, wiesz, jałowe, nic nie wnoszące, nudzą. To musi być gdzieś jakieś takie urozmaicenie, musi być jakieś utrudnienie, no żeby to sprawiało, wiesz, radość. Tu, ja czasem przyjeżdżałem z czterema, pięcioma butlami, inni nurkowie się patrzyli, nie?

Co on tu będzie robił?

Co on tu będzie robił, to co, on tu chce zamieszkać?

Haha.

Wiesz, każde nurkowanie może być jakimś tam treningiem. Na każdym nurkowaniu można naprawdę masę prostych rzeczy… Prosty przykład ci podam, nurkowałem teraz ostatnio z jednym takim znajomym, wiesz, on miał budowę tyranozaura, nie? Wiesz, rączki krótkie do roboty, a paszcza wielka do jedzenia, nie?

Haha.

I przy samochodzie przypiął sobie na d-ring ten tylny latarkę i bojkę. I pod wodą tę latarkę chciał sięgnąć i się okazuje, że on to przypina tam zawsze, a on nigdy tam nie sięga, nie?

Haha.

I teraz, po co to robić, nie? Wiesz, na takim nurkowaniu możesz sobie ćwiczyć masę rzeczy, pamięć mięśniową, która gdzieś tam jest bardzo ważna. Wiesz, później przychodzi co do czego, tę latarkę, żeby odpiąć, jemu schodzi dwie minuty, bo się tam, wiesz, gimnastykuje, w plecach mu strzela, pod wodą to słychać. W końcu ta latarka mu wypada w muł, bo gdzieś… No, bez sensu to jest, nie? To naprawdę musi wszystko grać, tym bardziej, czym głębiej nurkujesz, gdzieś tam narkoza azotowa jak działa, wiesz, nie?

Yhm.

Gdzieś nasza motoryka jest upośledzona, myślenie jakieś tam wolniejsze. Jeżeli nie trenujesz takich rzeczy na płytkich takich zwykłych nurkowaniach, to będzie ci ciężko to zrobić na głębokości, nie, później, no po prostu. Więc trenować, trenować, ćwiczyć, wiesz, eliminować błędy, ma to sens.

No, z tą latarką to ciekawy case tak naprawdę, szczerze powiedziawszy. To już (nieczytelne) [00:11:57].

No ale wiesz, jak wiesz, że tam nie sięgasz, to po co to tam przypinasz, nie?

No, w Internecie było, że tam przypinać pewnie.

No tak, no. Albo na zdjęciu zobaczył, haha.

Albo na zdjęciu zobaczył, dokładnie.

To jest to.

Ale to faktycznie, ten sposób na nudę to przyjechać na ten sam akwen, bo czujemy się dosyć bezpiecznie, znamy go.

Tak.

Ale trenować, nie wiem, poszerzać te swoje limity, nie?

Tak. Tak, wiesz, tu, zobacz, ileś nurkowań masz tutaj na koncie na tym akwenie, też sam, tak, nurkujesz. Każde nurkowanie możesz zakończyć wystrzeleniem bojki. Każde.

Zdecydowanie.

Nikt tego nie robi, nie?

Ja też nie, haha.

Później przychodzi co do czego, no ale wiesz, później przychodzi co, to znaczy, ja już teraz też nie, nie? Ale ja tu bojkę, był okres, że nie schła, za każdym razem strzelałem, nie? Naprawdę jest masa rzeczy, nad którymi można pracować w trakcie takich zwykłych prostych nurkowań. I to naprawdę procentuje, nie?

Tak kiedyś słyszałem, że żeby nauczyć się strzelać bojkę, musisz ja wystrzelić sto coś razy, nie? Aż się nauczysz.

Tak, i to naprawdę… Wiesz, jeżeli na przykład strzelasz ją na platformie, no ja tak miałem, jeżeli strzelanie bojki na platformie mi nie sprawiało problemu na samym początku, no to się odwracałem tyłem do tej platformy i robiłem sobie, wiesz, w toni, nie? Żeby nie było widać żadnego punktu odniesienia. I naprawdę ma to sens, to jedziesz później na nurkowanie i jak naprawdę musisz z jakiejś tam umiejętności czy z czegoś skorzystać, to w ogóle gdzieś tam z automatu to idzie samo, nie? I, mówię, takie proste nurkowania są po to, żeby to doskonalić. Wiesz, jeżeli coś, wchodzisz tutaj na nurkowanie, robisz siedemdziesiąt nurkowań według tego samego schematu, po tej samej poręczówce, tym samym wejściem wchodzisz, tym samym wychodzisz, żadnego to nie ma sensu, to w ogóle nie rozwija, nie?

No zdecydowanie. A powiedz mi, bo poznaliśmy się, jak zrobiłeś mapę Wapienników.

Tak.

W Google Mapsach. 

Tak, razem z Maćkiem to taki był… Nie no, wiesz no…

To sposób na nudę właśnie?

Nie no, gdzie. To sponsorzy się pojawili, wiesz, National Geographic zamówił mapę i zrobiliśmy, nie?

Haha.

No pewnie, że na nudę, no to, wiesz, no nie można, nie, tyle razy… Wiesz, my jakiś czas temu, jak zaczęliśmy przygodę z jaskiniami, brakowało nam też takiego miejsca, gdzie można by było ćwiczyć właśnie, wiesz, jakąś tam poręczówkę, ślepą maskę, nawigację wzdłuż właśnie poręczówki. No i trochę tych sznurków tu żeśmy poplątali też z tego powodu, nie? Żeby było co robić, gdzie robić. No a później jeszcze doszły punkty na mapie, udostępniliśmy to. Wiesz, nikt tego wcześniej nie zrobił, nie? To też było takie fajne, nie?

No właśnie, to jak od strony, nie wiem, technicznej to wyglądało? 

No mieliśmy na początku dużo głupich pomysłów, które się kompletnie nie sprawdziły, nie będę o nich mówił.

Nie no, dawaj, dawaj, haha.

Haha, człowieku! No pierwszy nasz pomysł to był, nawet nie wiem, jak żeśmy na to wpadli, że jeden nurek będzie płynął na dole z puszczoną bojką, a drugi dronem leciał za bojką i ślady drona łapał, nie?

Haha.

Tylko, wiesz…

Prawie zdjęcia lotnicze.

Tak, ta bojka, wiesz, jak na skuterze ją szarpiesz za sobą, to ta bojka sznurek to miała taki, wiesz, przekoszony, tak że to kompletnie było niedokładne… Nie no, czarna magia, wiesz? Strata powietrza, szkoda kompresora, że ładował te butle.

No tak, i jeszcze dron za długo nie polatał przecież, nie?

Tak. Nie, ale kompletnie nie mogliśmy tego zgrać. Wiesz, ja już opłynąłem pół, Maciek dronem dopiero wystartował.

Haha.

Ja już myślałem, że on skończył. Kompletna porażka, nie? Głupi pomysł. Najbardziej pomocny okazał się tutaj temat Go Pro.

Yhm.

Robiliśmy zdjęcie, wiesz, na dole, nie wiem, domku czy platformy, wynurzaliśmy się, kamera łapała sobie fiksa z GPS-a, robiliśmy drugie zdjęcie, później na komputerze, dwa kolejne zdjęcia, żeśmy sczytywali współrzędne, no i na mapę, na mapę, na mapę, wiesz. Tu Google udostępnia za darmo tę platformę, nie?

Tak.

Bardzo fajny temat.

Czyli tak naprawdę płyniesz do punktu, robisz zdjęcia na dole, wynurzasz się.

Wynurzasz się.

I z powrotem.

I do masz najdokładniejsze, wiesz, to nie ma…

To ciekawy profil nurkowy musi wyglądać.

Nie no, profil nurkowy… To znaczy, tak, jak to później mapowaliśmy, to profile nurkowe były takie cały czas, jak grzebień, nie?

No, no.

Ale jak plątaliśmy…

Początkujący odwudziak tak pływa, haha.

Tak, nie, jeszcze wcześniej.

Jeszcze wcześniej.

Jak plątaliśmy te poręczówki, to udało nam się deko złapać.

O, naprawdę?

Na wapnie.

O.

Można. Można, da się. Da się.

Komputer wam piknął?

Jest, tak, jest zimno, ale da się, nie? Tam dwie minutki, złapało, haha.

No to elegancko, czyli mimo że niby prosty akwen, fajny, a jednak dekompresja przy waszym nurkowaniu?

Tak, no.

I nuda dwuminutowa.

Tak, haha.

A jakiś dalszy pomysł na rozwijanie tej mapy?

Wiesz co, no jeszcze jakieś tam poręczówki dołożymy, bo tam, tam ta lewa strona jest taka jeszcze łysa, goła, no i w zatoczkę może coś tam wprowadzimy. Ale to znowu musi być taki na razie, wiesz, chwila nudy, chwila takiego, no że nie będzie naprawdę nic innego do roboty, bo to, no wiadomo, to nie jest celem jakimś tam samym w sobie, to po prostu było takie gdzieś tam urozmaicenie.

A w ogóle, właśnie, ile wam to zajęło?

No wiesz co, tak próbowałem to policzyć, ale około sześćdziesięciu łącznie godzin gdzieś tam pod wodą.

Całkiem długo.

No, my się nie spieszymy.

A to nie jest duży zbiornik.

Nurek techniczny pływa wolno, haha.

Tak.

Wolno i się nie spieszy, nie?

No.

Nie no, wiesz, bez spiny, trochę żeśmy poprawiali, tę główną poręczówkę taką na środku, co na dnie puściliśmy, raz rozplątaliśmy, później żeśmy ją zdjęli, przesunęli trochę, bo się wizura poprawiła, się okazało, że ją przeplątaliśmy po takim terenie bezsensownym, a obok jest fajniejszy, coś lepiej widać, więc ją przesunęliśmy tam. No, to rozwojowy temat, nie? Wiesz, to…

I tu mapowana, że tak powiem, była ta część tutaj, ta nurkowa, nie cały akwen jeszcze?

Nie, no tak, myślę, że mamy, a ja wiem, z sześćdziesiąt może procent złapane, nie?

Czyli jeszcze czterdzieści jest.

Jeszcze jest. No tam jeszcze w zatoczce też parę punktów mamy takich fajnych, i tam przy tych klifach, nie? Tam, no, będzie fajnie.

To już podrzucam pomysł, schowajcie coś gdzieś w jakimś punkcie, oznaczcie na mapie, niech ktoś tam przypływa i wyciąga skarb, nie?

No coś tam się pojawiło, wiesz? Dodatkowe tematy się pojawiły. Pewnie się coś jeszcze pojawi, nie?

Haha, mam nadzieję.

Haha.

A mówisz sześćdziesiąt godzin łącznie nurkowań, a tych wejść, wyjść to było pewnie setki w takim razie tutaj, nie?

Nie, wiesz, my to się staraliśmy tak, że jak już się ubieraliśmy i wchodziliśmy do wody, to braliśmy po trzy, cztery butle, żeby nie wychodzić, nie wchodzić za dużo razy. Nie chce nam się już tak, wiesz, to…

No tak.

To nie, będziesz miał moje lata, to zobaczysz, haha.

A powiedz mi, jak odbiór waszego pomysłu w sieci?

No, raczej komentarze były takie pozytywne.

Mówisz” raczej”, bo jak to w Internecie, nie?

Nie, nie, nie, to znaczy, ja tam nie zauważyłem, to znaczy, nie wczuwam się w to aż tak, nie? Wiesz, ja to, gdzieś tam dla siebie żeśmy robili z Maćkiem, a nie pod jakiś tam poklask, wiesz, nie? No ty mnie zaczepiłeś, mówisz: mapa Wapienników, no. 

No właśnie.

Nagramy odcinek. Ja: Boże, ile można mówić o tym? Haha.

Nie, wiesz, to ciekawy temat właśnie dlatego, że, mówię, mnie też takie czasami nurkowanie, takie, wiesz, bez celu, to mi się aż nie chce, tak? A jeżeli jest faktycznie coś do zrobienia, to bardzo chętnie.

Tak, wiesz, ja jakiś czas temu przy okazji kursu podlodowego poznałem z twojego podwórka dziewczynę, Weronikę.

O. 

I ona miała tak, że jak słyszała Wapienniki…

Haha.

Nie odbierała telefonów, nie?

No.

Wiesz, gdzieś pojechać na nura, okay, nie? Ale mówi: ile można na to wapno? No można, nie znasz się, haha.

Nawet trzeba, czterdzieści procent do zmapowania jeszcze.

Trzeba, no, trzeba. Tak że, to jest taki temat, mówię, jak będzie wyglądało nasze nurkowanie, zależy tylko i wyłącznie od nas. Czy będziesz tak wchodził bezmyślnie i robił cały cas to samo i nic ci to nie da…

Tak, jedną i tę samą pętelkę…

Tak, czy po prostu będziesz sobie to robił, wiesz, no, pierwszą osobą, z którą gdzieś tak się spotkałem i poczułem taką, wiesz, połączenie mentalne, nie, co o tym mówił normalnie, był Michur, nie? On mówi: słuchaj, jeżeli coś gdzieś nie sprawia ci już problemu, wychodzi ci to automatycznie, utrudnij sobie. Mimo że czasem może nie ma to takiego sensu jakiegoś, wiesz, no nie wiem, no nie ma takiego gdzieś tam ćwiczenia skilla gdzieś w konspektach federacji, nie? I tak dalej.

No tak, tak.

Utrudnij sobie, jak sobie dasz radę z tym utrudnionym, to to prostsze to będzie w ogóle już bułka z masłem, nie?

I tak powstali freediverzy, są trudni i nie biorą butli, haha.

No tak, tak. Wiesz, ja zawsze miałem takie… Każdy krok do przodu, który robiłem, to był najpierw poparty gdzieś tam jakąś decyzją, jakieś tam informacje w Internecie był szukane, miałem takie swoje, wiesz, sidemountowe „ich troje”, nie? Brytyjczyk Steve Bogaerts, który zasypuje Internet filmikami swoimi, drugi Brytyjczyk Steve Martin, który tam na Gozo teraz działa, i Nowozelandczyk, też Steve, same Steve’y.

Haha.

Steve Davis. I jak poznałem Michura, to, wiesz, „ich troje” się musiało zmienić w „czterech pancernych”, haha.

Haha.

No, jest, setki godzin gdzieś tam pod wodą i ćwiczeń owocują. Setki… Tysiące.

No tysiące.

Tysiące.

Tak jeszcze z ciekawości, jakiś inny akwen, też będziesz może robił mapkę?

Nie, to znaczy, nie czuję takiej potrzeby, nie? Wiesz, tu jest nasz lokalny poligon… Wiesz, pojedziesz na Honoratkę, jakąś tam mapkę masz, pojedziesz na Jaworzno, jakąś mapkę masz, nie? Wszędzie, gdzie jakaś baza funkcjonuje, każdy raczej ma to ogarnięte. No tu ten zbiornik, jak wiemy, jest prywatny, ale tak dla nurków no nieudostępniony komercyjnie, nie? I tu, był taki okres, że tutaj, wiesz co, poręczówki się mnożyły, nie? Tam każdy, kto przyszedł, to sobie swój sznurek doplątał taki, w ogóle bez sensu jakiś, nie? Gdzieś jakieś skrzyżowania z sześciu linek się robiły, nie? My sporo tych poręczówek żeśmy powycinali tu też, zrobiliśmy trochę porządku z tym. Jeszcze trochę zostało, no ale powoli.

Zrobię odcinek z tymi ludźmi, którzy kładą poręczówki, będą mówić: ktoś nam ciągle wycina, haha.

Haha, tak będzie. Nie, wiesz, my to żeśmy powycinali poręczówki takie bardzo stare, już widać było, że one, wiesz, w większości to szła, w mule leżała na dnie, nie?

No tak, tak, tak.

Więc to żeby po prostu bałaganu nie było. Jakieś tu poręczówki były takie też widać w miarę stosunkowo nowe, to próbowaliśmy dojść do tego, kto to, czy to którejś szkoły nurkowej, nie? Bo to tam, wiesz, czy do nawigacji, czy do czegoś sobie ktoś coś położył, żeby komuś też nie popsuć, to staraliśmy się złapać kontakt i dowiedzieć, nie, co to jest. Jedną poręczówkę tam żeśmy znaleźli, też właściciela, powiedział: nie ma problemu, mówi: dołączcie to po prostu do całego zestawu, wrzućcie też mapy, nie? Trzeba przesunąć, to przesuńcie, nie wnikam, nie?

Czyli super, super.

Tak, nie, nie, nie było żadnych problemów, żeby to jakoś tam ktoś utrudniał, ktoś mówił, że nie ruszajcie, nie?

Tak, moje.

Tak… Nie no, wiesz, takie bezpańskie, nie, to wszystko.

No tak. Nie no, ale to fajnie.

Wiesz, mapę udostępniliśmy, żeby też gdzieś tam służyła innym. Na Googlach możesz sobie odległość zmierzyć, złapać z punktu do punktu, nie?

Zaplanować tę trasę.

Tak. Jeszcze, wiesz co, byśmy chcieli, jeszcze na razie mam mało skrzyżowań, ale jak to dojdzie, myślę, że dodamy jeszcze azymuty, no bo to też się przyda. Głębokości myślę, że nie ma sensu, bo tu jest płytko albo bardzo płytko, tak że to nie jest gdzieś tam Honoratka, nie? Żeby te tory opisywać aż tak. Ale coś tam pewnie z nudów jeszcze dupniemy.

Ale fajne jest to, że na mapie porobiliście zdjęcia, co tu w danym momencie jest (nieczytelne) [00:24:14].

No, część jest jeszcze do wymiany, bo, no, mapę w większości to chyba robiliśmy, jak była wizura straszna.

Czyli jak zawsze praktycznie?

Tak, no, straszna. Teraz jest fajna, nie? Więc trochę te zdjęcia uzupełniamy, trochę podmieniamy, trochę…

Nie, jak wrzucisz za dobre zdjęcia, potem ludzie przyjdą i powiedzą, że to tak nie ma, tylko w Internecie ładnie wygląda, haha.

Ale to wiesz, odpalasz później Lightrooma i w Lightroomie dodajesz jeszcze dziesięć metrów do wizury, nie?

Tak.

Odmglenia.

I dwa rekiny, haha.

Tak, tak, tak, to, wiesz, to… Czasem, ja na początku, jak robiłem zdjęcia Go Pro i wchodził na przykład instruktor, u którego robiłem OWD z aparatem, później zdjęcia wrzucał na Internet, ja oglądałem swoje i mówię: kurde, czy on był w tym samym zbiorniku, niż ja? Haha.

Haha. Nie no, takie, wiesz, zgrane z wcześniej.

Nie, nie, nie. No, na pewno, wiesz, z zeszłego roku puszczał, nie? Albo sprzed dwóch lat. No i jest to taki temat… Czasem ta wizura… Ale dochodzisz do takiego momentu w nurkowaniu, że ta wizura tak naprawdę nie jest ci potrzebna. Tobie jest potrzebne trochę wody.

No tak.

I, wiesz, ta wizura jest lepsza czy gorsza, okay, jak jedziesz gdzieś pierwszy raz…

No to tak.

Nie wiem, na Hańczy byłeś?

Jeszcze nie, w planach.

W planach? Polecam, nie? Takiego stada raków, jak tam zobaczysz, to nie zobaczysz nigdzie, nie? No wiesz, jak pojedziesz w jakieś nowe miejsce i nie ma tej wizury, no słabo, nie? No nie wiesz, gdzie byłeś, nie? A tak, to ten, każdy ten zbiornik gdzieś tam w jakiś sposób jest inny i na pierwszy raz wizura może być, na setny już nie musi być.

Ja pamiętam właśnie mój egzamin na Honoratce, gdzie z instruktorem tam ponurkowaliśmy, potem poszliśmy na takiego już nura rekreacyjnego, on mi opowiadał: no tu był helikopter, tu był szczupak. Ja mówię: o czym ty mówisz w ogóle, człowieku, nie? Nic nie widziałem. Ale dopiero, jak w tygodniu kiedyś pojechałem na Honoratkę, wcześnie rano, no to faktycznie.

No tak, w weekendy się nie jeździ tam raczej, nie?

No i właśnie, tak, tak, to nurkowanie mogło mi zniechęcić, bo nie dość, że nie było nic widać na zimno, ale jak pojechałem sam w tygodniu, wcześnie rano, to wizurka sztosik.

No, wiesz, teraz od czasu, jak Zakrzówek jest zamknięty, to te bazy tu inne no są oblegane, nie?

Są.

Przyjeżdżają ludzie z daleka. No nie każdy zresztą pływalność od razu ma taką… Każdy mącił na początku, nie? Więc te płytkie tory tutaj, gdzie kursy się odbywają, no siłą rzeczy muszą być zmącone.

Tak, no ale urozmaicenie.

To nie jest, tak, to nie jest, wiesz, to nie jest norweska jaskinia Litjåga, w której byliśmy na jesieni, gdzie dno składa się ze żwiru, jest ciasna tak, że się ocierasz, wiesz, i plecami, i brzuchem, mącisz, ale w dwie sekundy jest klar z powrotem, nie? 

Pewnie jakiś prąd pewnie (nieczytelne) [00:26:55], nie?

Tak, prąd wychodzi, wiesz, tam to możesz się czołgać po prostu i odpowiednie OWD w takich miejscach robisz, nie?

Haha.

Się nie mąci po prostu.

No zdecydowanie. W basenach robią teraz.

No tak, zgadza się. Ale baseny teraz to są wody otwarte, więc…

Tak. No, to duże te baseny są, duże.

Tak.

Chociaż, mówię, teraz mamy taki projekt, że czyścimy jeden basen, to jak byś zobaczył, jaka tam jest wizura tego pyłu, to wapno ma czasem lepsze.

Wiesz, to jest wszystko nasze, jakby nie patrzeć. Właściciel basenu sobie tego nie wsypuje, to my przynosimy.

To prawda, to prawda. To co, jak dalej będzie twoja kariera wyglądała, co teraz?

Co w planach?

No.

No jest, tam coś po głowie chodzi. Na pewno będę chciał, to znaczy, pierwszy temat taki, który się klaruje i już może coś w przyszłym tygodniu będę wiedział, to będzie rozpoczęcie przygody z instruktorką. To znaczy, nie z instruktorką…

Haha.

Tak, bo to żona moja może oglądać. Tak, no z instruktorką, no będzie przygoda z instruktorką, i to będzie fajna przygoda.

No tak.

No, i, no może, może coś z tego fajnego wyjdzie, zobaczymy. I to raczej będzie taka dłuższa chwila, nie? To chyba się szybko nie znudzi. Ale, mówię, to też jest jakiś tam element taki, który spowoduje, że ta kariera nurkowa zrobi się trochę inna, nie?

No tak, będziesz uczył się uczyć.

Tak, to też.

Wypełniał papiery.

Coś w tym jest, nie?

Kartkówki, sprawdziany.

Płacił składki do federacji.

Płacił składki do federacji, nowa przygoda.

Haha. No tak, no bo my, wiesz, składek i wszystkiego mamy mało, nie?

No.

Polacy lubią  małe składki i małe podatki, dlatego jest ich dużo.

Dokładnie tak.

Haha. To jest to.

To co, to trzymam kciuki w takim razie za kurs instruktorski.

No nie dziękuję na razie, ale… Jak będzie wszystko, to tam przejrzę, jakie masz papiery, uzupełnimy coś.

Haha. To się wytnie.

Jakieś, tak… Gdzie, jakie się wytnie? Nic się nie wytnie! Coś z tego będzie. No zobaczymy.

To co, trzymam kciuki, dzięki za dzisiaj i do zobaczenia następnym razem.

Dzięki.

Dzięki.