Wrażenia po Nowych Nurkowych Demo Days

Czy deszcz może popsuć Demo Daysy? Niekoniecznie – zwłaszcza jeśli pod wodą czekają skutery, suche skafandry i… ukryty komputer nurkowy do wygrania. W tym odcinku rozmawiam z Kubą Cieślakiem o tegorocznej edycji Nurkowych Demo Daysów w nowej lokalizacji. Rozkładamy na czynniki pierwsze atmosferę wydarzenia – dosłownie i w przenośni – od pierwszego (trochę pustego) dnia, przez zanurzenie w testach sprzętu, aż po wnioski, jak ulepszyć kolejne edycje. Mówimy o potencjale Trytona, sile stałych relacji i o tym, dlaczego warto pielęgnować nurkową społeczność… nawet w kaloszach.
Obejrzyj odcinek
Zdjęcia










Przeczytaj podcast
Kamil:
[0:00] Szanowni kochani moi mili, dzień dobry, cześć i czołem. Dzisiaj ze mną jest Kuba Cieślak.
Jakub:
[0:05] Dzień dobry.
Kamil:
[0:06] I porozmawiamy sobie o wrażeniach po nowych nurkowych Demodaysach, bo była zmiana lokalizacji. Mnie niestety nie było, bo musiałem brać udział w zupełnie innej branżowej dla mnie konferencji. Natomiast Kuba pojechał chyba na trzy dni, dobrze pamiętam?
Jakub:
[0:24] No ten piątek to w zasadzie jak przyjechałem tak niby o rysownej godzinie, ale nic się nie działo specjalnie, więc tylko trochę towarzysko.
Kamil:
[0:33] No właśnie, także ja chętnie posłucham jakie wrażenia z nowych nurkowych, demodays, nowa lokalizacja, czy byli ci sami ludzie, czy dużo nowych przyjechało. No po prostu Kuba, ja się zamieniam w słuch, opowiadaj.
Jakub:
[0:46] No dobra, to zacznijmy od tego, że rzeczywiście to po pierwsze miał wystartować piątek jako taki nowy dzień trochę branżowy, ale chyba się tak zwani sami zainteresowani po prostu.
Jakub:
[1:01] Nie było chyba nie czuli żeby tą koncepcją iść jak na razie, chociaż mam nadzieję, że to się rozwinie, bo taki dzień się tam przydaje, bo wystawcy zacznijmy już od wystawców jakoś turbo dużo nie było znaczy była taka ja mam wrażenie, że taka stała ekipa która jest zawsze na tego typu wydarzeniach których ja widzę na, widywałem na nurkowych demo days off oraz też widywałem na expo w deepspocie, więc to jest stały klam tych ludzi, w zasadzie wszyscy się znamy świetnie i dogadujemy. No i teraz tak, mieliśmy przegląd tak naprawdę taki, powiedział, klasyczny, czyli mieliśmy trochę skuterów podwodnych, suche skafandry, no to wiadomo, a w skuterach to w ogóle warto o tym powiedzieć, bo ja skorzystałem też z tego DiverTag’i, Seacraft obowiązkowo i Suex, więc można było czymś pojeździć. Ze skafandrów suchowych to było oczywiście obowiązkowo Barry, było Santi z Avatarami też oczywiście.
Jakub:
[2:17] Seawolf się pojawił, ale się zwinął. Zaraz chyba po prostu to jest temat osobny, czyli pogoda, jeżeli chodzi o tą imprezę. No i jakaś wypornościówka to jakoś, no poza tym, że firma ECN, która przywiozła barę, to tam ma zawsze te swoje rzeczy, tam ten Hollis i jakieś Ziegle i tym podobne rzeczy i w Zdipa nie było. I jakichś takich innych wypornościowych rzeczy ich nie kojarzę za bardzo. Z tego, to co tam Santi teraz ma w swojej ofercie, czy tą podkupili firmę Agir. Kojarzysz w ogóle markę Agir? Co to jest za wynalazek?
Kamil:
[2:59] Widziałem posty na socialach i stąd ich kojarzę.
Jakub:
[3:02] No ale właśnie, ja myślałem, że to jest nowy brand wymyślony pod Santi,
Jakub:
[3:07] a to jest okazuje się brand kupiony. Tak, on jest gdzieś tam ze Skandynawii to on już tam działał gdzieś na rynkach lokalnych, podobno w Polsce był przez kogoś znany, ja nawet nie wiedziałem szczerze mówiąc, uczciwie się przyznam dopiero jak Santi zaczął wrzucać posty w sociale, że, ten Agir by Santi nie, to ja, bo coś nowego, nie, będzie a to się okazuje, że oni kupili brand który trochę, że tak powiem, miał jakieś kłopoty, bo fajnie podobno, bo rozwijane, tylko mieli problem z dystrybucją, tak i stąd pomysł ten, że ten Agir się ale właśnie nie bardzo widziałem było to chyba eksponowane za dużo tego nie widziałem i w końcu nawet nie wiem czy było coś do przetestowania, z tego Agira tak naprawdę, no i tam trochę latarek oczywiście było obowiązkowo no to z czym Marcin Bramson jako Deep Adventure przyjeżdża zawsze to też to wszystko było więc jak gdyby przegląd rzeczy był ale właśnie mam takie wrażenie, że, troszkę jak gdyby no nie było to jakieś bardzo spektakularne wydarzenie, ta edycja nurkowych Demodays, jeżeli chodzi o wystawców. Nie wiem, czy to kwestia, że po prostu ta nowa lokalizacja i oni się trochę tego bali, czy jakoś się tam.
Jakub:
[4:26] Nie wiem, w ogóle nie byli tym zainteresowani, bo generalnie, żeby to po prostu była taka stała ekipa tych znanych nam dobrze wystawców, którzy zawsze są na takich imprezach i nic jak gdyby ponad to, nie?
Kamil:
[4:37] A powiedz mi może na temat, no bo tak, pogoda widziałem, że było deszczowo, ale ogólnie pogoda, lokalizacja, miejsce w stosunku do poprzednich imprez. Tak. Jak twoim zdaniem to wygląda?
Jakub:
[4:48] Właśnie pogadajmy trochę teraz o tej nowej lokalizacji. Byłeś w ogóle w tej bazie nurkowej w Trytonie, czy jeszcze nie miałeś okazji?
Kamil:
[4:56] Fizycznie nie, byłem zdalnie, patrzyłem na Google Mapsach, jak to wygląda.
Jakub:
[5:00] No dobra, to jest tak, że naprawdę ja tam raz byłem w lato, to jest dla nas z centralnej Polski jazda nad jezioro Chłodno wydaje się raczej średnim pomysłem.
Jakub:
[5:11] Zwłaszcza w sezonie letnim. Dla nas jest to raczej opcja w momencie, kiedy nam nie wychodzą wraki. Czyli jedziemy nad Bałtyk, zanurkować na wrakach i tam nas informują, sorry, nie ma pogody, nie nurkujemy na wrakach, więc możemy sobie pojechać na przykład nad jezioro Chłodno, bo jest niedaleko, jest cała baza.
Jakub:
[5:28] Jest podwodna infrastruktura, można nabić flaszki, można wypożyczyć rzeczy brakujące, wszystko jest, to jest super. Ale no, umówmy się, w sezonie jest tam po prostu, to jest bardzo popularne, widać lokalne jezioro, bardzo w tym miejscu, gdzie jest baza nurkowa, w ogóle jest kilka ośrodków praktycznie sobie na głowie w dość ciasnej przestrzeni. To jest taki cypel, czy taka jakaś wąski taki wiesz, kanał pomiędzy dwoma jeziorami tak naprawdę, kanał. Wąski kawałek ziemi, tak? I tam bardzo jest naczkane tych ośrodków i tam w sezonie, jak ja byłem, to pamiętam, że był dużo problemów, żeby w ogóle wjechać, a już w ogóle znaleźć miejsce, żeby zaparkać samochodem, to to było wezwanie, nie? Więc teraz było spoko, właśnie jeszcze przed sezonem i wtedy wreszcie zobaczyłem ten ośrodek w pełni krasie, że on jest fajny, on jest duży, jest tej przestrzeni tam sporo. Z początku bałem się, wiesz, jak Kuba Janowicz rzucił pomysłem, żeby to zrobić tam. Ja tak bym się, kurczę, tam jest ciasno. To nie, to przez ten tłum to mi się takie stworzyło wrażenie. Teraz było bardzo okej, tam było dużo przestrzeni, żebyście ci wystawce rozstawili, był duży plac na trawniku, więc spokojnie, to tam jest spokojnie, można to zrobić, to im prazy, nie? Zwłaszcza jak to jest w przedsezonu, to jest bardzo spoko. Pod wodą jest fajnie. No nie ma, wiesz, turbo-wizur na tym jeziorze.
Jakub:
[6:48] Podobno jakoś tam w sezonie zimnym jest dobrze. Teraz już się zaczęło ocieplać, to tak bym powiedział przekornie, bo tak w sumie nie było za ciepło. Ale no wizura pod wodą była taka se, takie dwa metry czasami do trzech, ale czasami też metr, więc tak, tak sobie.
Jakub:
[7:11] Więc wiesz, no miejsce super, aczkolwiek samo jezioro jakoś genialne nie jest, ale do demodejsów znakomita lokalizacja, więc ja uważam, że lokalizacja tak, tylko no właśnie, przez to, że się nałożyło parę rzeczy, nowa lokalizacja, prognozy, które straszyły, że będzie tragicznie, no i dodatkowo wybory, tak, więc to się wszystko nałożyło na to, że niestety frekwencja, jeżeli chodzi o samych odwiedzających była bardzo mała, podejrzewam.
Jakub:
[7:40] Ale nie oceniam tego, że to jest, nie wiem, błąd, czy wiesz, czy powinni wrócić na koparki, czy coś w tym rodzaju, po prostu trzeba dać ludziom czas, tak, czyli za rok powtórzyć w tym samym miejscu tą imprezę no i modlić się też o prognozy żeby były lepsze, bo teraz było po prostu turbo zimno, to nawet nie chodzi o to, że pogoda była w kratę w sobotę to już w ogóle było tak, że wiesz, miałaś trzy minuty deszczu nagle słońce wychodziło, więc wiesz już biegłeś tam, już o, będzie super, będzie i za chwilę znowu chmury i deszcz, nie? Wiało i tak zimne, że co chwila człowiek się chciał dziś schować do ciepełka, więc ja rozumiem, że po prostu ludziom się nie chciało przyjechać w taką pogodę. No niestety imprezy plenerowe są obarczone tym ryzykiem, że jak jest taka pogoda, to po prostu to się nie uda. Tak, że będzie słabiutko.
Jakub:
[8:32] Ale dało mi to szansę zrobić swoje rzeczy, czyli tak jak ta impreza może nie wyszła tak zwanie, jak to się ładnie mówi, B2C, czyli, że oni się do klientów mogli otworzyć, to B2B, czyli pomiędzy nami pewne rzeczy się wydarzały fajne. Ja na przykład po pierwsze mogłem skorzystać z okazji i pogadać ze wszystkimi wystawcami o tym, co ja będę robił, jeżeli chodzi o jakieś swoje wydarzenia w najbliższym czasie. Oni też mogli pogadać. Ja mogłem na przykład przetestować wersji sobie spokojnie. Wszystkie skutery, jakie są dostępne, były dostępne na miejscu, czyli wziąłem pod wodę DiverTag, Seacrafta nie brałem, bo już pływałem na Secretach parokrotnie i tego nowego Suexa sobie wziąłem pod wodę.
Jakub:
[9:12] Miałem możliwość potestować różne rzeczy i to było super. I w ogóle pod tym względem ta baza bardzo fajnie, bo jest to trzeba powiedzieć, naprawdę uważam, że jak ktoś nie był a nie ma daleko to bazę tą warto zaliczyć, bo pod wodą naprawdę oni fajnie wymyśli sobie całą infrastrukturę pod wodą. Tam jest naprawdę rozbudowana trochę jak na honoratce ta cała ścieżka, tylko ona jest troszkę bardziej skondensowana w związku z tym, bo na honoratce to są duże odległości. Tutaj ta część przy samej bazie jest duża, ale jest trochę bliżej, więc naprawdę można gdzieś pośmigać.
Jakub:
[9:51] Rzeczywiście też szokująca ogromna ilość okoni. To też fajnie wyglądało, że naprawdę dużo. Potecząc, że w lato, ja też to tak pamiętam, jak byłem w lato, to nawet była trochę lepsza wizura niż teraz. I ta ilość ryb robiła wrażenie, zwłaszcza, że tam są takie trasy zrobione, takie pseudo overhead, takie, nie wiem, takie ala skrzynie, przez które możesz przepływać postawione, takie tunele porobione, nie? I tamtych ryb było zatrzęsienie. No to fajnie wygląda, to jest wszystko blisko. Z wyjątkiem jednej rzeczy, czyli jeżeli ktoś bardzo chce popłynąć na głębokość, złapać głębokość, no to tam trzeba długo płynąć. Tam jest taka poręczówka wyprowadzona na głębokość i no to się długo płynie. Ja pamiętam, teraz nie płynąłem już na przykład na głębokość, ale jak byłem w lato, ze względu na to, musieliśmy płynąć głębokość, to oni w ogóle wywożą taką swoją tratwą, takie dwie tratwy mają.
Jakub:
[10:47] Zbudowane specjalnie do wożenia nurków, wywożą i wyrzucają i można sobie wrócić do brzegu, tylko kurcze, to jest kawał drogi. Pamiętam, że płynęliśmy z powrotem wtedy i to jakieś pół kilometra. Płyniesz pod wodą, wypłyca się woda bardzo powoli, najpierw jest z tych tam trzydziestu paru w miarę sprawnie się wynurza tam do jakichś dwudziestu, piętnastu, a potem masz długo, płasko i tak płyniesz, płyniesz, płyniesz, mijasz jakąś taką plakietkę, że o, będzie coś, nie? A tam czytasz, jeszcze 350 metrów. Oooo!
Jakub:
[11:22] No można się tak po prostu zmęczyć płynąc, więc poza tym jednym odcinkiem, na głębokość, to tam jest to wszystko w miarę blisko i fajnie zrobione. I jest miejsca dużo do testowania tych fajnych rzeczy, więc pod tym względem naprawdę super. No to, że frekwencji nie było, no to nie mówię, że to jest błąd organizatorów, no tylko niestety nieszczęśliwy z bikokoliczności. Plus to, że nowa lokalizacja, w związku z tym, tak, trochę znam Towarzystwo Pomorskie, no bo bywam na wrakach, bywam z ekipą Piórewicza na różnych wyjazdach, więc wydaje mi się, że głównie widziałem właśnie nurków z okolic Pomorza. Była duża nadzieja, że Warmia i Mazury przyjadą. To mam wrażenie, że tak se. Jeżeli ktoś był, to się nie przyznało za bardzo. Przynajmniej ja nie widziałem jakichś twarzy z tamtych regionów. Była ekipa z Poznania. Tak. Centralna Polska, no poza samymi wystawcami, tak jakoś chyba nie.
Jakub:
[12:26] Takie miałem wrażenie. Trochę tam było. Trochę było z Warszawy. No więc to myślę, że to trzeba dać czas, trzeba dać okazję też jakoś tam pocisnąć te kluby, centra nurkowe i jakoś te pomęczy, żeby po prostu poprzyjeżdżali, zachęcić do przyjazdu do tej lokacji.
Kamil:
[12:45] Mam jeszcze takie jedno pytanko, bo jak rozumiem, tam na miejscu też jest baza noclegowa. Wydaje mi się, że to jest duży plus tego miejsca, bo na koparkach my się rozjeżdżamy. Ci, co zabukują nocleg w jednym znanym miejscu, to tam są, a reszta gdzieś się… A tutaj, jak rozumiem, wszyscy byliście w jednym miejscu, więc te wieczorne internacje…
Jakub:
[13:07] To są trzy ośrodki obok siebie, więc ja na przykład spałem w ośrodku sąsiednim, Towarzystwo bezpośrednio organizatorów było w tym oszczędku, gdzie było same ta część EXPO.
Jakub:
[13:23] Jeszcze po drugiej stronie ulicy też jakieś dziewczyny, które ze mną tam się na miejscu.
Jakub:
[13:30] Były, to one też tam by spały właśnie tuż obok ale to wszystko na tyle blisko, że, wiesz dwa kroki spacerkiem jesteś na miejscu samochód może stać cały czas w miejscu, gdzie jest ta baza nurkowa czy to, cały ten nasz jarmark namiotowy stał i stamtąd też można bo dwa kroki jesteś już przy wodzie. Było też dodatkowo zrobione miejsce na zmontowanie sprzętu, więc to wszystko było na miejscu. To trochę jakbym powiedział, prawie jak na kulce, czyli w zasadzie można było przyjechać samochodem, zostawić samochód w miejscu, gdzie się nurkuje i w zasadzie już dalej tylko się poruszać pieszo, tak? Tylko do samochodu po sprzęt, nad wodę i wszystko masz do boj. I jedzenie na miejscu, wszystko, wszystko naprawdę pod tym względem, wiesz, no dużo wygodniej, tak? No i każdy by tam mógł dobry standard. Jak ktoś chciał w domkach, tuż przy wodzie, proszę bardzo, wiadomo, że trochę ciaśniej, trochę chłodniej, ale przy wodzie i tak jakoś tak, romantyczniej, a kto tam chciał hotel, no to miał hotel i proszę bardzo, elegancko tam pewnie ze śniadanki takie historie, nie? Dla każdego coś miłego, więc no to na pewno jest lepsze od znośnych koparek, nie? No tylko, żeby wiesz, tam trochę zadbać o to, żeby zamówić pogodę, tak, i trochę pocisnąć te kluby, żeby coś…
Jakub:
[14:55] Zaczynam kombinować, co można byłoby zrobić, żeby ci trochę też wystawcy spróbowali, wytworzyć jakieś takie rzeczy, które by spowodowały, że ludzie by chcieli przyjechać, coś przetestować, żeby oni się trochę też angażowali w takie rzeczy, wiesz, typu na przykład w ramach takiej imprezy zrobili, na przykład, wiesz, no nie wiem, przyjeżdża taki ECN, to oprócz tego, że wystawia turbo dużo sprzętu, no to na przykład, nie wiem, coś zaproponują i zaczną promować jakieś warsztaty, jak prawidłowo skonfigurować sobie sidemount, nie wiem, skoro tam bardzo promują tą swoją holiskatanę na przykład, nie? Jak ktoś jest z rybami, to żeby tam coś z tymi rybami porobił, nie? No Marcin na przykład tam wiadomo, że tam cisnął temat rybriderowy, ale do wody nie wchodził na przykład, nie miał jakichś warsztatów. Nie wiem, może próbował umawiać się z kimś i po prostu nie było chętnych, ale nie było tam na przykład takiej sytuacji więc może takie działania będą też trochę poprawiały tą sytuację, żeby tam, Ci sami wystawcy super, że są, tylko, no umówmy się, masz ten sprzęt w zasadzie, jaki pokazali na tych demodaysach, to jest w zasadzie to samo, co było na poprzednich demodaysach, bo w ciągu tego czasu tam się niewiele na naszym rynku sprzętowym zmieniło. Pojawił się ten nowy Seacraft, Boże Seacraft, Suex.
Jakub:
[16:15] Mały skuter. Oczywiście, że prawdopodobnie inspirowany trochę Seacraftem Go. Tylko fajna opcja, że tam masz do wymiany baterię. Wybierasz sobie baterię, jaką chcesz, bo jednostka napędowa jest zawsze ta sama, tylko ty odbierasz sobie baterię. Chcesz taką podróżną trochę jak Seacraft Go? To masz lekką, rozbieralną, taką dzieloną znowu na segmenty, żeby tam zgodnie z zaleceniami tej jaty można było wchodzić to samolotem? To masz. Chcesz mocniejszy akumulator? To masz. I tylko to wybierasz, nie? Więc no to była jakaś tam premiera, którą można było zobaczyć, ale tak poza tym to wszystko to gdzieś tam zawsze widzieliśmy, byliśmy, więc trzeba by trochę tak zbudować wokół tego jakąś próbę przyciągnięcia uwagi klientów, poza tym, żeby przyjechać i powiedzieć, macie, testujcie, nie? Na tej zasadzie.
Kamil:
[17:04] No tak. A powiedz mi, jak to, bo zawsze tam na Demodejsach jest szukanie skarbów pod wodą, że na koparkach tak było, tam wizura spoko, jak to wyglądało tutaj, skoro mówisz z tą wizurą uśrednio, no i czy był jakiś taki, wiesz, na ten słynny kociołek pod koniec.
Jakub:
[17:22] Tak, no to tak, o właśnie, o tych rzeczach. Tak, było poszukiwanie. Kuba Janowicz, organizator oczywiście to zrobił i wymyślił. Nie byłem już wtedy w wodzie, więc nie widziałem, jak to zagrało, ale wiem, że ludzie wyławiali. Wymyślił, że w związku z tym, że to już nie jest takie dno, jak na koparkach, że jest twarde, lite i tylko trochę masz tam jakiegoś mułu i osadu. No to jest jednak mu liste dno. Więc on wymyślił z takimi delikatnymi pływakami. Jak rozumiem, że to chodziło o to, że to tonęło, ale tak utrzymywało się, wiesz, przy powierzchni tego dna, a nie wbijało się w to dno, więc rozumiem, że to działało, bo ludzie wyławiali i pojawiali się po nagrody. No tym razem była duża nagroda jedna, na przykład taka wow, nie wiem czy ona była do wyłowienia, czy to było jakoś inaczej wymyślone, czyli Real Diving ufundował jeden komputer Shearwatera, no i jakaś tam dziewczyna, wygrała Shearwatera, więc tym razem była taka nagroda wow, bo zwykle to tam wiadomo, że tam były jakieś takie nagrody typu t-shirt, jakaś tam takie gadżety a nie jakieś poważne rzeczy a teraz proszę bardzo.
Jakub:
[18:27] Więc to zadziałało, tam były jakieś nagrody wyciągane, więc to myślę, że to było dograne. Co do kociołka, no tym razem było po prostu ognicho, ale było turbo zimno. Więc ciężko było się tam zintegrować.
Jakub:
[18:42] Szybko wszyscy pouciekali do jakichś ciepłych pomieszczeń i już się podzieli na podgrupy. Był namiot nawet, zaraz obok takiej restauracyjki, która była blisko tego placu, ale tam nie było jakiegoś turbo ciepła, więc no większość tak się porozbiegała gdzieś tam później, więc no takie, no i kociołka nie było, bo za kociołek chyba odpowiada akurat, Jakub Szuster, który jest gospodarzem na koparkach, tak, to jest jego jak gdyby ten element, a tutaj jak gdyby tego kociołka już nie było, było po prostu kiełbachy i ognicho, tak, i na kijusem mogłem zrobić kiełbachę, nie, więc takie były, aczkolwiek no w tym momencie z powodu tej aury to tak, no wiadomo, jakoś nie było takiej solidej integracji, no ale to tylko i wyłącznie wina tak naprawdę pogodę w tym momencie.
Kamil:
[19:31] No tak, pogody, bo ja też patrzyłem właśnie, co się dzieje i patrzyłem po zdjęciach. Jakby było ciepło, byłby to słoneczny ma i pewnie inaczej by to wyglądało.
Jakub:
[19:39] No tak, no widzisz, tylko złośliwie. W niedzielę była dużo lepsza pogoda, już było słońce. Częściej wychodziło się, nawet zrobiło tak ciepło, że tam zdarzało się mi zdjąć kurtkę. Tak, no to już w niedzielę to już w ogóle frekwencji nie było, no bo ci co już zobaczyli, co się dzieje w sobotę, powiedzieli pojadę na wybory, bo jeszcze były wybory. No i już w niedzielę to już było naprawdę parę osób. Te same osoby, które po prostu były w sobotę były też w niedzielę. Nikt nowy po prostu nie przyjechał. Moim takim wrażeniem było to tak. Mogę się mylić, ale tak to z mojej strony wyglądało.
Kamil:
[20:13] No ale co, nowa miejscówka przetestowana.
Jakub:
[20:15] I warto, ja uważam, że trzymam kciuki, żeby to się jednak odbyło. Ja byłem jednym z orędowników tego, żeby jednak zmienić te koparki, żeby trochę przemieszać w towarzystwie i dalej uważam, że tak trzeba robić, nawet jeżeli jakaś edycja od razu nie wyjdzie, to i tak to się powinno odbyć. No pamiętajmy, że Kuba ma pomysł, żeby zrobić i tak jesienną wersję tak, znowu na koparkach, więc no ci, co będą chcieli, to proszę bardzo sobie na jesień na koparki mogą przyjechać, a ja mam nadzieję, że w przyszłym roku w maju to się odbędzie normalnie na, znowu na jeziorze Kłodno na przykład, albo gdzieś w Armii też jest tam parę zbiorników z bazami nurkowymi. Można próbować. Ja uważam, że ta impreza w ogóle powinna tak przeskakiwać trochę między ośrodkami, żeby to testować.
Kamil:
[21:06] Taka pływająca impreza, tak? Tak. No w pojęciu w mojej tam branży IT jest taka konferencja, która co roku jest robiona w innym mieście. Ta sama konferencja na sobie raz Poznań, raz Kraków, Zakopane,
Kamil:
[21:17] Wrocław, Łódź, Warszawa, Gdańsk. i tak co roku w innym miejscu się ona odbywa.
Jakub:
[21:23] I to chyba tak powinno być, nie? A ja mogę tylko powiedzieć, no po takich imprezach plenerowych wiem dlaczego warto też zrobić expo w deepspocie, bo tam pogoda zawsze jest.
Kamil:
[21:34] I zawsze ciepła woda.
Jakub:
[21:35] I zawsze ciepła woda i wzura też jest. Śmieję się, bo oczywiście pewnych rzeczy się nie da zrobić w deepspocie, więc takie imprezy i tak muszą być plenerowe i bardzo dobrze są, i niech będą. Ale jako alternatywa też dobrze mieć właśnie odskoczcie, tak? Tu i tu. Dla każdego coś miłego, kto co chce. I żeby były i tak, i tak. I więcej takich imprez. Że po prostu, bo my to jakoś środowisko, zwłaszcza po COVID-zie, trochę się gorzej integrujemy ostatnio, widzę to po prostu. I fajnie byłoby, żeby trochę to znowu wrócić do tych korzeni, żeby tam się to towarstwo zbierało, robiło wspólne imprezy. Żebyśmy się po prostu, kurwa, nie tylko z Facebooku znali, no. I to chyba tak naprawdę tak bym podsumował to wszystko. Zamknął na tym tak naprawdę ten temat.
Kamil:
[22:23] Super. No to co? Dzięki Kuba i do zobaczenia.
Jakub:
[22:28] Mam nadzieję, że tym razem dojedziesz. Zostaw te imprezy jakieś tam, programowe. Przyjeżdżaj na Demodicy. Trzeba zanurkować.
Kamil:
[22:38] Dokładnie tak. Dzięki.
Jakub:
[22:40] Dzięki.