Staż divemasterski w Deepspot – Franek Przeradzki

Czy nurkowanie może być punktem zwrotnym w karierze – niezależnie od tego, czy masz 20, 40 czy 60 lat? W dzisiejszym odcinku rozmawiam z ekipą Deepspot o programie stażowym, który daje realną szansę na zanurzenie się w zawodowy świat nurkowania. Mówimy o tym, kto trafia na staż, jak wygląda nauka w praktyce i dlaczego nawet osoby bez wcześniejszego doświadczenia mogą wyjść z niego jako przyszli instruktorzy. Poruszamy też temat różnorodności, elastyczności i… odwagi, bo przecież każda zmiana zaczyna się od jednego kroku – albo pierwszego zejścia pod wodę.
Obejrzyj odcinek
Przeczytaj podcast
Kamil:
[0:14] Cześć Franek.
Franek:
[0:16] Cześć Kamil. Co o ciebie? Kopę lat.
Kamil:
[0:18] Kopę lat. Nie będę pytał, gdzie ostatnio nurkowałeś, bo odpowiedź z nami jest to Deepspot.
Franek:
[0:22] Tak.
Kamil:
[0:22] Też mogę się powiedzieć, czy ostatnio byłeś na nartach.
Franek:
[0:24] Tak. Byłem, byłem we Włoszech. I strzelią mi w plecach, jednak będę się trzymał tego nurkowania, bo te narty to niebezpieczne.
Kamil:
[0:32] I to jeszcze freediving, żeby sprzęt nie zakładał.
Franek:
[0:33] Tak, no właśnie, bo to krzycz nie tego.
Kamil:
[0:35] No właśnie, no właśnie. Od zera do divemastera. Oklepany chyba tytuł.
Franek:
[0:40] Nie, o wiem co, ale to jest ciekawe. Ostatnio, jako instruktor nurkowania, fotografowałem trzy nasze instruktorki podczas sesji zdjęciowej i dyrektor też przychodził i powiedział, że jak ktoś z zewnątrz to widzi, to rzeczywiście to wygląda jak co moi koledzy myślą, że ja robię w pracy, bo to było bardzo ładne zdjęcia polecam DeepSpot Challenge i tak dalej ale tak, dzisiaj inny temat dzisiaj inny temat,
Kamil:
[1:04] Od zera do divemastera i dalej bo można iść jeszcze dalej i tak chociaż nie każdy pewnie chce no ale właśnie, o tym byśmy sobie pogadali Bo Deepspot ma program stażowy, jest na stronie program stażowy. Stażyści są różni, jak mówiliście, od bardzo młodych do seniorów. Opowiadaj, bo ja jestem ciekawy.
Franek:
[1:26] Historia jest taka, ja też jestem autorem tego programu. Moim jednym z zadań, wbrew pozorom, nie jest tylko rozmawianie z tobą. Mam też te odpowiedzialne zadania. Jednym z nich jest pozyskiwanie, wdrażanie i taka opieka, w sensie też merytorycznym, nad naszymi instruktorami. Ponieważ jestem teraz już instruktorem, trenerem i freedivingu, i skuba, no to mam wszystkie narzędzia te formalne również, żeby po prostu szkolić profesjonalistów nurkowych na różnych poziomach i ewentualnie je korygować czy tam udoskonalić czy coś. No a jakby i ten staż też jest we freedivingu, ale rzeczywiście trochę łatwiej jest o tym mówić o divemasterze, a później dopowiem jakby, a jak we freedivingu. Tak mi się wydaje, że będzie łatwiej.
Franek:
[2:18] Więc jakby branża nurkowa tak ogólnie działa tak, na początku były dinozaury, potem one wyginęły, potem byli ludzie i później branża nurkowa. Branża nurkowa działa tak, że mało jakiego młodego człowieka stać na to, żeby samodzielnie się dofinansować do poziomu instruktora. To jest po prostu dosyć dużo pieniędzy trzeba wydać, a jak człowiek studiuje czy jest socjalistą, to ich nie ma. Więc to jakby sprawia, że ludzie dochodzą za pieniądze rodziców do jakiegoś poziomu. Potem często to się urywa, bo finansowanie rodziców się urywa. No i potem musi minąć parę lat i oni wracają i by chcieli coś więcej z tym nurkowaniem. No albo chyba, że tak rzeczywiście widzą przestrzeń, są w stanie się, nie wiem, zapożyczyć, zrobić. Dobra, zostanę instruktorem nurkowania czy divemasterem i będę mógł zarabiać, mam jak gwarancję i oddam tę pożyczkę. Ale uczciwie w Polsce ciągle jest to dosyć trudno zrobić, chociaż my jesteśmy na tej mapie wyjątkiem, bo my zatrudniamy w tej chwili w naszym zespole, tym nurkującym, jak to mówimy, razem ze stażystami, z jakąś tam ich dziesiątką, to mamy rzędu 65 osób. Więc my się zatrudniamy więcej instytutów nurkowania niż województwo mazowieckie. No to tak jest to. I ten zespół jakby stale rośnie.
Franek:
[3:42] Więc rośniemy liczbę obowiązków. To chciałem napomknąć przełożonym, że więcej. Także to był żart, ale rzeczywiście zespół rośnie. Tam założyliśmy parę lat temu, że tak 70 to jest liczba, do której my chcemy dążyć i się do niej bardzo zbliżamy.
Franek:
[4:01] No więc i to jest taka ogólna prawda, że ludzie albo mają czas, albo mają pieniądze. I to bardzo rzadko ktoś ma jedno i drugie, a będzie miał jedno albo drugie. Więc powiedzmy, że to szkolenie profesjonalne też trzeba dopasować do tych dwóch kategorii człowieka. Jedna jest taka, że możesz ktoś ci coś dać, a ty mu w zamian za to zrobisz ten kurs taniej, czy mu pożyczkę, czy coś, różne rozwiązania. No a druga jest taka, że przychodzi człowiek, który mówi powiedzcie mi, co mam zrobić, ja to zrobię, tu są moje pieniądze, weźcie je, ale ja mam ograniczony czas. I kurs ma trwać od wtedy do kiedy, nie ma się przeciągnąć o 7 miesięcy i jakby ma być. No i my tak konstruujemy naszą ofertę, że na przykład nasz kurs Divemastera trwa 5 dni. I to jest absolutnie zgodnie ze standardami PAD-i, SSI, wszystkiego, ale to jest bardzo nietypowe na rynku, bo jakoś istnieje takie przekonanie nie, no divemaster to musi jakby swoje, przenosić te butle i coś tam i tak dalej. I znowu niektórzy mogą ale inni nie mogą. Inni po prostu jakby są, masz 100% ich uwagi.
Kamil:
[5:10] No i ze studiami są studia wieczorowe weekendowe, dzienne.
Franek:
[5:13] No więc my tam się dostosowujemy do tych różnych typów. Więc bierzemy na staż ludzi i znowu i tu jest taka nietypowa rzecz o nas i ona nie jest standardem światowym. Dzięki za oglądanie! Ponieważ divemaster już może pracować w branży nurkowej, no to w innych miejscach bierze się człowieka, który jakby zrobił wszystko do tego poziomu kurs divemaster i daje się mu jakieś zadania. Jakby jest stażystą, może ładować butle po przeszkoleniu, może obsługiwać łódkę, może robić różne rzeczy nienurkowe, a w zamian za to ty go uczysz zostać divemasterem. Ja zrobiłem taki staż w Irlandii, jakby tylko on trwał trzy miesiące.
Kamil:
[5:53] Pamiętam z odcinka.
Franek:
[5:54] No właśnie, tak, to też było. Tylko, że w deepspocie konkretnie my nie mamy za dużo pracy dla divemasterów Bo divemaster to jest osoba, która prowadzi nurkowanie z przewodnikiem, a nie obsługuje nurków niecertyfikowanych. To robi instruktor U nas jednak zdecydowana większość tego, co robimy to będzie jakaś forma szkolenia Tu są takie wytrychy, bo już instruktor asystujący może robić te rzeczy, co robimy Ale no jednak instruktor daje dużo większe pole takiej elastyczności. Instruktor może zrobić wszystko to, co divemaster, a w drugą stronę nie. Więc my na staż przyjmujemy divemasterów. Staż jest bezpłatny. W sensie nikt za to nie płaci, bo wiem, że może być też tak, że nawet stażysta płaci, to też jakby słyszałem i widziałem, to tak nie. I w zamian za to dostaje się przywileje. My w ten sposób jakby pozyskujemy ludzi, którym się chce. To jest kluczowe. Jak policzyć w tych zniżkach, co my im później dajemy, no to oni mają dobrą godzinówkę, to w ogóle nie jest tanie tylko to, co jest kluczowe, no to taki człowiek, czy młody, czy stary o tym za później, jakby kończy nasz taż, on trwa 160 godzin czyli powiedzmy 20 dni, no i te 20 dni się wyrabia tam między 3 a 6 miesięcy, może być weekendowo, może być wieczorowo, może być w ciągu dnia
Franek:
[7:17] No i na koniec my wiemy i ja mogę powiedzieć, słuchaj podoba nam się to, co robisz? Jak zrobisz kurs instruktorski, na który my dajemy zniżkę u nas w zamian jako rekompensatę tego stażu, to będziemy chcieli z samą pracować. Tak obiecuję Ci, zatrudnimy Cię. No co potem? Nie wiem, ale po tym stażu ja wiem, czy z tym człowiekiem ja chcę współpracować, czy nie. Albo mówię mu słuchaj, staż się kończy, masz zniżkę na kurs, jak wypracowałeś, wszystko jest ok, ale ja Cię nie zatrudnię później. I Twoja decyzja. No i ten ktoś też ma taką, jak ma inne, na przykład nie wiem, chce wyjechać na Malediwy i tam być instruktorem, to dalej mu się to kalkuluje. Ale jeśli on chciał tu pracować, to zanim wyda te pieniądze na kurs instruktorski, to wie ode mnie, że to się nie uda. Czasem przyznam, że Jeszcze to się nam nie zdarzyło, ale na pewno się zdarzy, to nie wierzę, że nie. Ktoś mógł lubić sobie nurkować, ale przyszedł na staż i zobaczył, nie no, praca w centrum nurkowym to nie dla mnie, trzeba dźwigać te butle, rozmawiać z obcymi ludźmi, jeszcze być miłym i trzeźwym, nie podoba mi się to. To jednak jest praca, mimo że w mokrych gaciach. I wtedy taka osoba mogłaby się w trakcie powiedzieć, nie, sorry, ale to nie dla mnie. I ta też nasza umowa jest tak skonstruowana, że to jest ok. Tak, że obie strony mogą się wycofać i powiedzieć, to nie działa, Dziękuję bardzo.
Kamil:
[8:35] No tak, bo to było hobby, wydawało się fajne, jakby na hobby zarabiać.
Franek:
[8:38] Tak, jako hobby taki nurek może stać na przykład nurkiem technicznym i rozwijać się nurkowo, ale już będzie wiedział, kariera instruktora nurkowania nie jest dla mnie, czy instruktorki. A pomysł jest taki, no że jak mamy właśnie młodego człowieka, który ma czas, a pieniędzy nie aż tak, no to tu dostanie, bo też jednym z przywilejów jest możliwość nurkowania u nas nieodpłatnie, bardzo swobodnie. No więc jak na przykład ktoś już dowiózł do tego papieru albo właśnie mu rodzice zapłacili, to nie ma wstydu, bo zazwyczaj większość historii jest właśnie taka, ale brakuje mu obnurkowania, to to wszystko od nas dostaje i nie musi na to
Franek:
[9:17] wydać żadnych pieniędzy. Musi nam tylko dać trochę swojego czasu.
Franek:
[9:28] Więc dostajesz to, czego potrzebujesz i nie musisz wydać pieniędzy. Z tego powodu, jakby będąc studentem, to jest sposób na zorganizowanie sobie dream job. No bo potem zamiast być na studiach barmanem, czy tam sprzątaczem, czy jakimś wiedroncem, możesz… Klasycznie na zmywaku. Tak, iść jakby tym, dokładnie, tym takim, też tam byłem, żeby nie było. Byłem na zmywaku, pracowałem dla Niemca w… Nie, dla Austriaka w niemieckiej knajpie w Australii. Na zmywaku. Polak. Jeden Japończyk mi zwrócił uwagę, że to jest dziwne. No więc można być u nas i część ludzi tak ma i być właśnie weekendowo czy po południami po prostu wykonywać tę pracę tutaj i myślę, że to jest bardzo fajna alternatywa. No i ci ludzie zdobywają doświadczenie zawodowe, które potem się rozlewa na wszystkie inne obszary. No bo uczciwie masz tu jakby profesjonalny customer care, pracę w dużym zespole, sprzedaż, operacje, bezpieczeństwo, jakby techniki, procedury. Tu się dzieje bardzo dużo rzeczy, które mogą się później dziać jak, nie wiem, pójdziesz do branży budowlanej, to z czymś szereg procesów dalej będzie podobna.
Kamil:
[10:36] Tak, dokładnie. Bezpieczeństwo, to wszystko procesy. Ale też właśnie takie, jak mówisz, obycie na 60 osób to jest duży…
Franek:
[10:43] Tak, a cały zespół jest większy, bo to mówię tylko o tych ludziach, którzy są w wodzie.
Kamil:
[10:48] To w centrach nurkowych masz dwie osoby, trzy.
Franek:
[10:51] Ciężko, dokładnie. I to jest trochę taka idea, że gdyby mój syn był starszy, to bardzo bym chciał, żeby przyszedł do nas na staż. Tak uważam, mówię na swoim przykładzie, ale też na innych ludzi, których oprowadzałem, że często można się, że tak powiem, przedzierzgnąć z takiej mimozy w człowieka, który wstaje przed grupą ludzi, mówi zdecydowanym głosem, wie co mówi, czuje się pewnie i jest w stanie zarządzić dynamicznie zmieniającą się sytuacją. To jest taki komplet umiejętności, które nurkowanie może dać młodym ludziom, które absolutnie im się przydadzą. De facto czego by się nie podjęli dalej w dorosłym życiu, czy to będzie nurkowanie full time, czy coś zupełnie innego, to doświadczenie takie stażowe, czy zawodowe z nurkowania absolutnie jest przydatne. Ale, ja już myślałem, że będziesz mógł zadać pytanie, ale fajnie jest też obserwować to, co się dzieje w drugą stronę, bo mamy i jakby nasi klienci ich znają z płyty. To jest taki dosyć kolorowy obrazek, bo w naszej kadrze właśnie będą dwudziestoparolatkowie i pięćdziesięciu, sześćdziesięciu parolatkowie. Właśnie jeden z nich też był stażystą z takich już bardziej, powiedzmy, seniorów teamu i teraz jest instruktorem. Ale jest więcej osób już z tym takim PESEL-em troszkę wcześniejszym,
Franek:
[12:17] Którzy gdzieś się już zrealizowali. Tak, już mają tą jakąś pracę, osiągnęli, czy byli prawnikami, marketerami, kimkolwiek, tak? Jeden nasz stażysta, już teraz instruktor, dojeżdża tu takim samochodem, że no, nie mogły być żywą reklamą instruktora nurkowania, ale uczniowie nie zarobił na to na nurkowaniu, no i ma kamper wielkości łódki, o której marzę, że kiedyś ją sobie kupię. I jakby już się zrealizowali na jakimś innym polu, ale brakuje jej, nie wiem, kontaktu z ludźmi, odskoczni, jakiegoś, czegoś innego.
Kamil:
[12:57] Żeby nie siedzieć w domu przed telewizorem.
Franek:
[12:59] Tak, i nie nadużywać tego kciuka na pilocie, ale też… Odstresowanie w sensie takim pasywnym nie daje tego, co po prostu kompletna zmiana otoczenia, jakby inne problemy, to też jest dosyć zabawne obserwowanie tego właśnie, jak mamy ten zespół, taki miks staromłody, no to, że coś tam się wydarzyło i ci młodzi ludzie mówią, o Jezus Maria, a ci starsi ludzie mówią, easy, jakby udźwigniemy to, ponieważ oni przynoszą bardzo dużo kompetencji z zupełnie innych obszarów życia, które elegancko przenoszą na nasz poziom i są w stanie zarządzić właśnie jakimś czy kryzysem, czy ogólnie sytuacją, która wymaga, powiedzmy, nieszablonowego działania, to oni to mają często. Tak, oni to mają. I fajnie. A my dzięki temu dostajemy później instruktorów, którzy, my już wiemy, jak oni pracują, oni wiedzą, jak się u nas pracują, ta sytuacja jest czysta, już każdy wie, czego się spodziewać, czego wymagać, nikt nie jest zaskoczony, a to miało być inaczej.
Kamil:
[13:58] Dla mnie to jest bliskie, bo w świecie IT to jest standard do kilku lat, tak, że firmy IT robią staże, czy nawet całe studia prowadzą, żeby przygotować swoich przyszłych pracowników. Win-win tak naprawdę.
Franek:
[14:08] No dokładnie. U nas ten problem, największa decyzja, którą musieliśmy podjąć i na teraz chyba zostaniemy przy tej, co podjęliśmy, to, że do nas na staż z Kuba trzeba być już divemasterem. Gdybyśmy mieli fajną, jakby dużo pracy dla divemasterów, to byśmy przyjmowali poziom wcześniej, ale my jej nie mamy. U nas prowadzenie nurkowań jest za małą częścią całości, żeby to miało sens, dlatego u nas zatrudniamy od poziomu instruktora, a nas też przyjmujemy na divemastera. Ponieważ we freedivingu nie ma stopnia divemastera, no to przyjmujemy na tym poziomie, który pozwoli człowiekowi pójść na kurs instruktorski, no i to jest level 2 dawny, czyli advanced freediver, czyli ten wyższy poziom freedivingu, nie najwyższy, no bo taka osoba podobnie jakby ona, jej nie można zostawić sam na sam z niecertyfikowanym nurkiem, więc tego nie robimy, ale może towarzyszyć instruktorowi, asystować, być topikiem, jakby widzieć, jak pracuje się na żywym organizmie, jakby być przy tym, no i też te osoby później dużo fajniej sobie radzą na kursie instruktorskim. Bo już jakby doświadczenie. Po prostu oni już wiedzą, co potrafią zrobić ludzie początkujący w wodzie i wiedzą, jak się reaguje, bo to widzieli dużo razy. Więc wtedy te kursy są super.
Franek:
[15:24] Ja w zeszłym roku właśnie prowadziłem taki dosyć duży i dla Skuba, i dla Free. I to było fajne, bo pracowałem z ludźmi, którzy już wiedzą, o czym mówią. Także jakby to już było takie… No a jak klient robi? Mieli bardzo konkretne pytania, bo się już z czymś spotkali na etapie stażu, co nie wiedzieli, jak go rozwiązać i mogliśmy rozpracowywać prawdziwe przykłady i tam skupić się na tej metodyce, a nie na przykład uczyć ich nurkowania. Bo to jest jakby problem, że ktoś przychodzi na kurs instruktorski, a w sumie jeszcze nie aż tak świetnie nurkuje. Kurs instruktorski nie jest, i to o tym mówił Mariusz, Mielka, to pamiętam, nie jest jakby momentem, w którym ty się uczysz świetnie nurkować. To już powinieneś się przynieść. Tak, ty się uczysz być instruktorem. Tak, ty się uczysz być instruktorem, uczy się uczyć innych ludzi. Kurs dive masterski rzeczywiście jest gdzieś pomiędzy tym, ale tam też uczysz się zajmować ludźmi jest certyfikatem. To jest to, co chcę uczyć się, też demonstrować ćwiczenia. A na przykład jak chcesz być świetnym nurkiem, no to właśnie zrób, nie wiem, Extended Range, czy tam tego Advanced Nitroxa, zrób różne specjalizacje.
Kamil:
[16:21] Właśnie z Piątkiem z Pusą o tym rozmawiałem, że nie zapominajmy, że instruktor nurkowania to nie jest jakiś na ten nurek, to jest po prostu perfect.
Franek:
[16:28] Tak, zupełnie nie, dokładnie. Jakby to jest tak, że ja to widzę, wydaje mi się, że to też, nie wiem, no może to jest megalomania, ale mam wrażenie, przynajmniej siedząc tu dużo, że to jest coś, co DeepSpot zmienił na lepsze w polskim świecie nurkowym. Bo w polskim świecie nurkowym jakby, ponieważ my mamy bardzo dużo nurków technicznych, też jestem nurkiem technicznym, trochę obfitowało takie Na ile on nurkuje? Na 40 metrów, okazję. To co, to gówno nie nurek. Co on się zna na nurkowaniu? Co ten instruktor będzie mi mówił, on nawet nie jest trymiksowy. Tylko to są kompletnie inne rzeczy. Kierowca Ferrari pewnie świetnie nie zaparkuje tyłem tira. To po prostu są inne umiejętności. Dokładnie. A jedno, drugie będzie kierowca.
Franek:
[17:13] Instruktor nurkowania umie się zająć ludźmi pod wodą. Ma jakąś tą pulę tych minimalnych umiejętności. Ale i to znowu o tym też już mówiliśmy, więc nie chce już tam… To nie znaczy, że nie musi się rozwijać dalej w różnych obszarach. Jak pojedzie gdzieś, gdzie się nurkuje w prądzie, to może być instruktorem z dwoma tysiącami nurkowania w polskim jeziorze. Musi się najpierw nauczyć nurkowania w prądzie, zanim będzie tam prowadził ludzi, bo to jest coś innego. Cientyfikatem tego. Tak, dokładnie. Więc jakby staż jest pomyślany tak, żebyśmy… My dajemy ludziom możliwość zdobycia doświadczenia i obnurkowania się. My tych godzin im nie liczymy jako godziny stażu, kiedy oni się ćwiczą, ale mają tę możliwość zachowania systemu partnerskiego itd. Więc oni sobie zdobywają doświadczenie, my ich trochę wykorzystujemy na plaży do noszenia rzeczy czy pomagania. Na górze, na was tak, to jest nasza plaża. Przecież nie ma palm, ale nad tym też pracujemy.
Franek:
[18:13] Więc oni wykonują jakąś pracę, ale to też jest dla mnie mega ważne, i były tu takie sytuacje nie pracują z nami ci ludzie, że jak ktoś przychodzi, mówi no tu jest mop i tu trzeba zmyć jak jest mokre, on mówi ale jestem instruktorem, ja mówię no nie wiem jestem dyrektorem, znaczy menadżerem ale ja też mopuję, jakby każdy mopuje, widzę mokre mopuję, widzę śmiecia podnoszę i to tak, jakby nie ma nic mnie nie obchodzi, możesz być dyrektorem banku, to jest ścieracz to jest gumka, działa w tę stronę i jakby robimy po to tu jesteśmy, takie jest nasze zadanie i znowu większość naszego spółu jest zajebista i jakby to jest bardzo fajne, bo nasi goście często nie wiedzą trochę z kim obcują, tak? Mamy tutaj jedną instruktorkę, która jest odnoszącą sukcesy reżyserką, produkuje jakby filmy dla ten, a na tej płycie dokładnie, a no jest tym mopem, robi ten basic diver odwiesza te dżakety i o to chodzi dlatego jest u nas fajnie, tak? Że tam na poziomie tej pracy, na płycie wszyscy jesteśmy równi i też po to ci ludzie tutaj przychodzą, żeby się poczuć normalnie. Mamy jeszcze jednego aktora, takie osoby, które tutaj są jednym z elementów. Nieważne, że jesteś studentem biologii, czy reżyserem, czy dyrektorem sieci, sklepów, cokolwiek. Na płycie jesteśmy, na płycie. I czy będziesz stażystą, czy wiesz, tam jest taki film z De Niro. Stażysta. Świetny.
Kamil:
[19:38] Przypomniało mi się, jak robiłem jeden z pierwszych odcinków, właśnie z Michałem Braszczyńskim, że Deepspot to będzie miejsce dla nurków i właśnie teraz to No i naprawdę…
Franek:
[19:46] Tak, udało się. Udało się. Jak wizja Michała jest tu… Jest takie słowo, które chyba jest nadużywane, nazywa się wizjoner, to Michał nim jest. Michał naprawdę jest wizjonerem, jest gościem, który po prostu potrafi spojrzeć daleko w przód i nie kłopotać się tymi przyziemnymi przeszkodami po drodze. Ma od tego ludzi, ludzie cierpią, ale wizja się realizuje i jest to bardzo imponujące, zupełnie poważnie.
Kamil:
[20:11] Powiedz mi, jak dostać się na staż? Czy to jest rekrutacja, czy w dowolnym momencie?
Franek:
[20:15] Jest tak, jest rekrutacja. Ja się nauczyłem, jakby ja to rozkładam, więc to ja jednoosobowo decyduję, kiedy jesteśmy gotowi przyjąć następne osoby. Mam taką pulę oczekujących i tam różne takie ponaglenia. Przypominam się. Hej, to ja przypominam się. Więc tak, przypominajcie się. Po prostu jakby ja… Nie możemy mieć, bo tam psuje pracę, 30 stażystów naraz. Jakby to po prostu nie działa.
Kamil:
[20:39] 30 stażystów jeden mop. Tak, dokładnie.
Franek:
[20:42] Ścieraczek to mamy 6 lekko. tu jesteśmy kryci. Ale ponieważ oni mają się uczyć od instruktorów, współpracować, asystować przy kursach i tak dalej, to musi być zachowana jakaś dobra proporcja. Więc nie jest tak, że staż rusza naraz w którymś momencie. Ja zazwyczaj sobie tak zbieram, nie wiem, 3-4 osoby i one startują w tym samym czasie. Później jest miesiąc, dwa przerwy i następne, i następne.
Kamil:
[21:09] Czyli też małe, fajne grupki.
Franek:
[21:10] Tak, tak żeby to cały czas się kręciło. Ja jestem w stanie jakkolwiek być responsywnym dla tych ludzi. Przy większej liczbie zatracam tę możliwość. I też inni instruktorzy. Wpisujemy staż divemasterski albo staż freediverski w Google. Można wyszukać na stronie, a chyba łatwiej jest wpisać w Google. Takie mam doświadczenia. Albo w inną wyszukiwarkę. Nie wiem, to ty jesteś informatykiem. Tu będzie link. Fantastycznie. Wypełniamy formularz rekrutacyjny, który u nas jest taki sam dla instruktorów, którzy też chcą u nas pracować. No i dziękuję, odzwonimy. Jak nie odzwaniamy, to trzeba napisać, hej, wypełniałem formularz. Zdarza się, nie do końca wiem, jak to działa, gdyż jestem tylko prostym socjologiem, że te formularze nie docierają, a ktoś mówi, że wysłał, więc warto podbić wiadomością.
Kamil:
[22:02] Ja w IT po prostu ktoś nie wysłał.
Franek:
[22:04] No tak. No więc właśnie… I jakby decydujemy, nie przyjmujemy wszystkich, ale też na przykład to wiem, że to jest często problem studentów, że wszystkie pierwsze oferty pracy ocykują już doświadczenia w pracy i to jest takie coś, czego się nie da dowieźć, więc jakby my jesteśmy tu spokojni o to, że jesteśmy w stanie, jeśli te osoby mają problemy okołonurkowe, to naprawdę trudno lepsze miejsce, żeby się podszkolić. Jeśli twój kurs divemastera nie był taki świetny, to tutaj się poprawisz. Zdobędziesz doświadczenie, o to chodzi. Żaden kurs divemasterski nie będzie w stanie przygotować w 100% do pracy w każdych warunkach. To jest niemożliwe, niewykonalne. Jak będzie trwał rok, to dalej tego nie zrobi. To nie działa. Więc po prostu potrzebne jest to doświadczenie zawodowe prawdziwe. Więc z tym sobie poradzimy. My będziemy badać taką ogólną kulturę pracy.
Franek:
[22:57] Potrzebujemy dwóch języków. To jest taka rzecz, która… Polski, angielski? Tak, tak. Potrzebujemy polskiego, angielskiego, bo jednak większość klientów DeepSpotu jest polskojęzyczna albo angielskojęzyczna. Z krajów to jest najróżniejszych, ale te dwa języki, powiedzmy, załatwiają nam większość. Pewnie byłbym gotów przyjąć kogoś, kto mówi po polsku i na przykład niemiecku, czy rosyjsku, czy coś, to to jest ok, bo też Ukraińcy do nas piszą o pracę i absolutnie bardzo chętnie, bo jest też dużo Ukraińców, ale problem jest znowu w tym języku i w uprawnieniach. Jakby potrzebujemy, żeby uprawnienia były uznanej, rozpoznawalnej organizacji. My szkolimy w SSI, głównie, zdecydowanie, ale na przykład przyjmiemy instruktora, czy tam divemastera PADI, to też jest okej, ale organizacji nierozpoznawalnej, takiej, z której nie da się później pójść na kurs instruktorski właśnie SSI, de facto, to będą kursy tutaj organizowane, znaczy to są kursy tutaj organizowane, no to my się nie spotkamy, tak po prostu nasza oferta nie będzie, więc więc są takie rzeczy, ale ja czytam Ostatnio przyjąłem cywilną osobę, która kiedyś była cywilną instruktorką latania helikopterem dla wojska. I jest naszą stażystką w tej chwili.
Kamil:
[24:14] Mówiłeś, że będziemy wyciągać sobie często, czy teraz będzie leczą helikopter?
Franek:
[24:18] Rozmawiamy, tak. Mamy tam taką kolumnę. Przydatne umiejętności nienurkowe, które możesz wnieść. I tam się pojawiają. Naprawdę. Dokładnie. obsługa działa samobieżnego. Tak, mamy różne umiejętności, ale też jakby przepraszam, ale jeśli ktoś nie mówi w innym języku na tyle, żeby poprowadzić briefing, to po prostu tu nie będzie mógł później pracować, więc trochę… Odsyłałem ludzi naucz się języka i wróć i anglojęzycznych i polskojęzycznych, w sensie naucz się drugiego języka na tyle, żebyś mógł prowadzić briefing i wróć do nas i tam może ktoś wróci. No, czekam na to, bo to jest taka dosyć duża przeszkoda i dyspozycyjność bo ludzie jakby mają jakieś wyobrażenie no u nas zmiana trwa 8 godzin może być krótsza, nie może być dłuższa, jak ktoś myśli to ja przyjdę na weekend i wyrobię 24 godziny w sensie po 12 godzin dziennie, to nie jakby 8 godzin to jest maks, którego my chcemy no No więc temu po prostu trzeba poświęcić dni. I działa. I jakby myślę, że w ten sposób my tworzymy bardzo fajnych instruktorów, którzy, instruktorki, bo dziewczyn tworzymy chyba nawet więcej niż chłopaków w tym momencie,
Franek:
[25:37] Bardzo, o, ja to powiem, bo to tak, to też mi się wydaje istotne. Może jestem uprzedzony, ale mam wrażenie, że branża nurkowa jest dość trudna dla osób nieheteronormatywnych, niestandardowych, z jakimiś takimi różnymi, powiedzmy, nie Polak, katolik, biały, to my jesteśmy bardzo przyjaznym miejscem, niezależnie od płci wieku, wyglądu, orientacji seksualnej i tak dalej. I bardzo, i to mogę też osobiście, bardzo bronię, żeby tak było. W sensie, jeżeli ktoś spotyka się z problemami w tym obszarze, a chciałby nurkować, to u nas będzie mógł nurkować. pod warunkiem, że będzie dobrym instruktorem, divemasterem i coś, to nie ma taryfy ulgowej, ale tak, dokładnie. Wiem, że ta branża bywa trudna, to tu nie jest i bardzo chronimy no tak powiem, mniejszości, jakie by one nie były i tak dalej, to bardzo to znowu z dyrektorem i z prezesem jakby wszyscy są mocno przekonani, chcą być przyjaznym, otwartym, tolerancyjnym miejscem dla każdego. Taki jest nasz staż, taka jest później nasza praca. Jak tak nie jest, to rozstajemy się. I to szczerze mówiąc łatwiej wylecieć od nas z pracy za to, że było się nie fair wobec współpracowników, bo jeżeli się coś źle robi pod wodą, to my to poprawimy. Tak my nauczymy, my zrobimy. A jeżeli jest się niefajnym człowiekiem, to…
Kamil:
[26:57] Nikt nie chce pracować z dupkami.
Franek:
[26:59] Tak, dziękuję. To to. I idziemy do przodu.
Kamil:
[27:05] No dobrze, i ktoś po takim stażu zostaje.
Franek:
[27:08] Tak, zostaje instruktorem nurkowania. To też ucinając, bo różne są. Ten kurs instruktorski dalej ma normalny egzamin instruktorski na wodach otwartych, tak jak każdy inny kurs instruktorski. To nie jest instruktor deepspotu. To też wyczytałem w internecie różne złośliwostki. Nasz kurs instruktorski też jeździ na wodę otwarte.
Kamil:
[27:24] Czyli nie tak, że odkrywacie dach i nagle są wody otwarte?
Franek:
[27:26] Tak, dokładnie. Nie, nie. To nie tą techniką.
Kamil:
[27:30] Amaratka?
Franek:
[27:30] Tak samo, żeby dojść do poziomu Dive Mastera trzeba nurkować na wodach otwartych, nie ma ucieczki przed tym, nie ma w naszej kadrze ludzi, to mówię o Skuba, bo we freedivingu nie ma, bo jakby DeepSpot jest wodami otwartymi we freedivingu i nie ma tego wymogu, dalej ci ludzie nurkują na wodach otwartych, ale w Skuba nie istnieje coś takiego w naszej instytucji jak instruktor, który nurkował tylko w DeepSpotcie, jakby nie ma takiej możliwości, jakby to jest sprzeczne ze standardami, my ich przestrzegamy, to się nie dzieje. Mówię tak, bo widziałem takie zarzuty, które po prostu wiem, że są wyssane z palca i chyba są jakąś formą konkurowania z nami.
Kamil:
[28:07] I normalnie po stażu egzamin.
Franek:
[28:10] Tak, jest tak, że skończyłem staż, idę na kurs instruktorski, mam tam zniżkę, to jest w warunkach stażu i różne inne przywileje. Odbywam kurs instruktorski normalny, mam egzamin, no i wracam pracować do nas, albo i nie. Nie mamy w tym momencie wymogu obowiązku pracy u nas po stażu i po kursie. Można, ale robimy to tylko u ludzi, co do których się już bardzo sprawdzili na stażu, jesteśmy przekonani, podpisujemy dokument, można się u nas zapożyczyć na ten kurs instruktorski. W naprawdę wyjątkowych sytuacjach. To chcę zaznaczyć. To już jest bardzo indywidualna decyzja kilku osób na raz. Się musi zgodzić co do tego. Czyli jeżeli ktoś naprawdę chce i umie, ale go nie stać, to my mu pomożemy. To tu jesteśmy w stanie pomóc i wspieramy właśnie, zwłaszcza młodych ludzi, bo po prostu jest trudno. Tak na starcie jest to trudne. Jeśli ktoś chce jakby swoje odrobić, zdobyć doświadczenie i zrobić kurs, zapłacić, to też weźmiemy te pieniądze, nie ma problemu. Przyjęliśmy na przykład na staż, to też jest otwarte, jednego chłopaka, który jest instruktorem formalnie, ale powiedział, strasznie długo nie pracowałem, nie miałem z tym kontaktu, czuję się jakby, nie czuję się absolutnie, żeby podjąć pracę jako instruktor, przyszedł do nas na staż, jakby odrabia go, tam będzie swoje papiery odświeżał.
Kamil:
[29:36] A to są mądre podejścia.
Franek:
[29:37] Tak, nie no, super, no to jak ktoś takiego słyszy, to od razu mam ochotę z nim współpracować, znaczy ktoś jest odpowiedzialny, jakby zna swoje też siły i ograniczenia.
Kamil:
[29:43] Ja jestem instruktorem nurkowania, 4-19 lat temu, ostatni raz byłem w wodzie.
Franek:
[29:47] Także tu też jesteśmy otwarci, ale jakby ten wymóg, trzeba być divemasterem? Można u nas zrobić ten kurs. Właśnie skończyłem jeden wczoraj. Ale trzeba być divemasterem albo tym advanced freediverem z doświadczeniem, żeby przyjść na ten staż i działamy i robimy. I to 3 do 6 miesięcy potem się czeka na kurs instruktorski, który też my dogadujemy w trakcie, więc to wszystko działa i się kręci i mogę już teraz powiedzieć, że mamy sporo zadowolonych stażystów. Większość z nich zostaje z nami w kadrze.
Kamil:
[30:21] Ta kadra się wzięła.
Franek:
[30:23] Nie, że tylko ze stażu, ale tak, zostaje z nami w kadrze i Jesteśmy zadowoleni z tego, jak ten proces wygląda, ale jeśli ktoś chce to zrobić i wyjechać do pracy gdzieś zupełnie indziej, to też ma taką możliwość. Dostaję na koniec uprawnienia instruktora nurkowania SSI, ważne na całym świecie, rozpoznawalne, czy z Kuba, czy Free, czy jedno i drugie, bo mamy już jednego instruktora, który po stażu zrobił i to, i to, to był Harpagan, to ten od tego auta. I teraz się szykuje drugi, który też chyba chce pójść tą ścieżką, I tu znowu mi to jest bliskie, gdy sam jestem w obu i rzeczywiście Deep Spot jest dość wyjątkowym miejscem, gdzie jest też zapotrzebowanie na jedno i na drugie. I to naprawdę ma dla nas sens i tak staramy się pokazywać, że te sporty to wcale nie są dwa zupełnie inne światy. Są ludzie, którzy łączą oba i jest fajnie.
Kamil:
[31:16] Z takim robię odcinek.
Franek:
[31:18] A widzisz.
Kamil:
[31:18] Tak, że nurkuje sprzętowo, a teraz trochę freediversko, bo sprzętu już się nie chce nosić. Tak, no to też działa.
Franek:
[31:25] Jest fajnie, także mamy. Także zapraszam na ten staż. W razie pytań franekmałpadlipspod.com Jak nie odpisuję, to przepraszam.
Kamil:
[31:36] Jak nie odpisuję, to znaczy, że nagrywasz odcinek.
Franek:
[31:38] Dokładnie, nagrywam.
Kamil:
[31:38] Ja przepraszam, to moja wina.
Franek:
[31:40] Tak, po prostu ta pula obowiązków jest dość duża. Milczenie nie jest znaczące. W sensie ja nigdy nie zbywam brakiem odpowiedzi, bo mi się nie chce. Ja to potwierdzam. Ja po prostu czasem odpisuję z opóźnieniem, a jak nie odpisuję, to trzeba mi przypomnieć. To mi umknęło.
Kamil:
[31:55] Ja to potwierdzam, bo kiedyś się zapytam o jakiś odcinek, po trzech miesiącach odpowiedzieć tak, robimy w środę. Ja mówię, o co mu chodzi?
Franek:
[32:03] Dokładnie. Tak, no czasem ten czas reakcji jest, ale po prostu wynika z tego, czy wspominałem już, że jestem dyrektorem malarni proszkowej. Także to się dzieje. No i operacja trwa, myślę, znowu, myślę, że najlepszym źródłem informacji też o stażu jest wyłuskanie z naszej kadry ludzi, którzy byli na stażu, jako klienci jesteście tutaj na płycie na górze, podpytać. No bo to są osoby, które powiedzą bez owienia w bawełnę, jak było.
Kamil:
[32:30] Jak było źle, to byli, kto nie było.
Franek:
[32:32] Tak, no dokładnie. Nie powiem, że wszyscy, ale niemal, że wszyscy zostali z nami. Więc to jest… Bardzo staramy się utrzymać to tak fair, tak żeby obie strony rzeczywiście na tym skorzystały i żeby wszyscy wyszli zadowoleni, to jest ta sytuacja typu win-win, bo… Posiadanie kogoś, niewolnika, który będzie ci robił kawę przez 160 godzin nie ma dla nas wartości. Ja świetnie naciskam ten guzik od kawy. Nawet mogę robić kawę stażystom.
Kamil:
[33:01] Jeszcze tak a propos bycia instruktorem, bo nie każdy nim musi zostać. Dla każdego pewnie droga. Bycie instruktorem to też składki, uczenie innych kontekstów.
Franek:
[33:12] Tak, to jest, to prawda. I tu znowu, to musimy trochę wyjść poza rzeczywistość deep spotu, bo tu jest nietypowo pod tym względem, ale nie ma problemu, mam dużo doświadczeń skąd inąd. W SSI-u jest to rozwiązane tak, że jest stopień dive guide, który można w ogóle robić już od, jeśli się nie mylę, od 15 roku życia albo 16, więc jakby wcześniej. No i to jest taki przewodnik nurkowy. Jeśli chcę być człowiekiem, który umie nurkować, on jest bardzo fajny, żeby go zrobić. Jeśli chcę być przewodnikiem dla swojej rodziny, dla znajomych, nie wiem, jeżdżę na safari i chcę być tym gościem, który umie, no to Divegate jest jakby superkursem. I on rzeczywiście nie wiąże się z opłatami. Uczciwie, przepraszam, ale nie wiem jak to działa w Pudi. Podejrzewam, że pewnie jest coś takiego, ale nie wiem. Żeby być profesjonalistą nurkowym, trzeba podpisać umowę profesjonalisty, gdzieś tam zobowiązujemy do różnych rzeczy. Trzeba opłacić taką składkę coroczną i jej wysokość będzie zależna od tego, Czy jestem divemasterem, czy instruktorem, czy instruktor-trenerem, ale to, co jest miłe, to, że jak będę instruktorem pierwszej pomocy, instruktorem freedivingu, instruktorem skuba, to dalej płacę jedną składkę.
Kamil:
[34:29] A nie jedną.
Franek:
[34:30] Tak, a nie tak. Bo jakby jestem w jednej organizacji i dla niej jesteś na poziomie instruktora, a że kilku rzeczy, tym lepiej. Nie ma problemów, więc mnie to nie zabija. To jest istotne. No i wtedy mogę pracować zarobkowo. To jest ważne. Muszę na przykład mieć ubezpieczenie OC i żeby mnie jakiekolwiek centrum nurkowe zatrudniło w zgodzie z literą prawa, no to muszę mieć ten aktywny status, bo jestem też wtedy objęty systemem kontroli jakości profesjonalisty, czyli jakbym coś źle zrobił, to ktoś będzie mógł to zaraportować i ja już przestanę być tym divemasterem. No i potem taki człowiek, to może być jego właśnie wakacyjny sposób na dorobienie, albo sposób na kryzys wieku średniego, albo nie kryzys, pomysł na emeryturę, cokolwiek, jakby można być tym divemasterem w niemalże każdym wieku, tak, zależnie od warunków, w jakich chcemy pracować.
Franek:
[35:27] I dużo jest żartów na temat tego, że divemaster to jest ten, co ma fajnie, bo on wsiada na łódkę, pokazuje ludziom ryby, żółwie, delfiny i ma świetnie, a instruktor to jest ten, co siedzi w piachu na głębokości półtora metra i pokazuje, jak zdjąć tę maskę, jakby godzinami. Jest to przerysowane, ale rzeczywiście tak trochę jest, że praca divemastera ogólnie jest taka fajna kolorowo. Prowadzi się nurkowania. Nie mniej, tu też, żeby to trochę czuć, zarabia się mniej. Plus pamiętajmy, że instruktor może wykonywać wszystko to, co może robić divemaster. I na przykład prowadząc te nurkowania, może równocześnie prowadzić kursy Advanced Adventure, czy tam Deepa, Nitroxa, Rakowe, cokolwiek. Więc może jakby dodać trochę ekstra ponad po prostu turystykę. No i znowu, teraz bardzo zależy, w jakie miejsce świata jedziemy. Gdzieś będą tych divemasterów chcieć i zatrudniać, ale gdzie indziej jednak będą woleli instruktora. Który jest divemasterem i może to robić. I takie pytanie, co wczoraj mi jeden kurs zadał, to ile czasu musi minąć między kursem divemastera, a instruktorem, żeby to miało ręce i nogi. I to jest trudna decyzja, taka odpowiedzialna, ale jakby bardzo bym jej nie mierzył w czasie, tylko w doświadczeniu. Czyli ile ja muszę ponurkować z ludźmi.
Kamil:
[36:47] Z kursantami, dokładnie.
Franek:
[36:49] Żeby jakby czuć się na siłach.
Kamil:
[36:52] Jak masz jedno nurkowanie na tydzień.
Franek:
[36:54] No i to co mówiłem w tym programie stażowym, jakby to tak wyliczyliśmy, żeby ci ludzie mieli oprócz tego stażu i pracy z normalnymi ludźmi. No i to jest te, wychodzi 20 dni po 8 godzin. na trzy tygodnie do centrum nurkowego i codziennie coś robić, no to dochodzi ten czas na nurkowania własne we własnym zakresie, które dostaje się nieodpłatnie. Czyli ten czas, kiedy ty poprawiasz to, jakim jesteś nurkiem. Czy ćwiczysz, czy coś robisz. Więc zakładam, że znowu, gdybym był divemasterem i popracował miesiąc, taki miesiąc bym rzeczywiście codziennie coś robił w centrum nurkowym, to po tym miesiącu uczciwie pewnie byłbym gotów na kurs instruktorski. Tylko znowu trzeba obalić taki następnym i o tym już mówiliśmy nawet teraz troszkę, że to nie jest tak, że człowiek zostaje instruktorem i już nie ma się czego uczyć. To nie jest koniec. Umiesz być instruktorem i to w tych warunkach, w których jakby nurkowałeś i robisz. Jak jedziesz gdzieś indziej, to najpierw musisz nauczyć się nurkować tam, zanim będziesz tam uczył.
Kamil:
[37:55] Wiesz, nawet możesz uczyć w zupełnie innej kulturze.
Franek:
[37:57] Tak, no dokładnie. I to jest takie, że tu bardzo dużo zależy później od człowieka. Jeżeli on Nie wiem, właśnie tak. Ja znowu, ale… Po prostu ja znam najwięcej tych historii. Ktoś siedział nad polskim jeziorem dużo i umiał tam wszystko. I naprawdę umiał. Bez siemy umiał, był świetny, potrafił. Zbiera grupę do Egiptu, jedzie i prowadzi jedno oglądanie na Elphinstone, schodzą na 40 metrów w ton i ma oglądać rekiny i okazuje się, że nikt nie trzyma pływalności. Grupa się rozpływa w prądzie. Ktoś spada na 60, ktoś jest na 10. No bo to jest coś innego. To jest po prostu coś innego. I też trzeba się tego nauczyć. Bo nie przymierzałem z ten instruktor że Elfinstone jakby poszedł na 40 do Polskiego Jeziora też by nie był zadowolony
Franek:
[38:41] Więc kurs instruktorski nie zamyka rozwoju nurkowego ale daje ci narzędzia, żeby już pracować żeby nie dokładać do interesu tylko żeby coś na tym zarabiać, robić fajne rzeczy nauczyć rodzinę i znajomych nurkować to są mega frajda ja jestem tym fajnym wujkiem bo mogę brać różne dzieci i znajomych pod wodę i ostatnio opowiadałem w szkole mojego syna o swoim zawodzie jako instruktor nurkowania i podobno nurek był fajny. Nurka było fajnie, miałem dużo chętnych, w sensie dwa razy więcej niż miejsc i mój kolega, który jest golfistą, jest tatą innego dziecka, opowiadał o golfie i on podobno na tej prezentacji o golfie opowiedział, że jak im wpadnie piłeczka do wody, to czasami nurkowie wyciągają te piłeczki, a ja opowiadałem, że pracowałem kiedyś na polu golfowym w Wielandii, wyciągając to, więc dzieci, niektóre dzieci były na obu, oni mówią prawdę. To nie są zmyślone historie, no. Więc jakby ja już zostałem instruktorem nurkowania 18 lat temu. W tym roku moja licencja jest pełnoletnia.
Franek:
[39:55] A daj w Master’em dwa lata wcześniej. Jakby patrząc na teraz z tej perspektywy myślę, jeżeli ktoś naprawdę lubi nurkowanie i myśli o tym poważnie, to ja bym jednak parł do tego instruktora. Dlatego, że on po prostu może więcej. Może zrobić tamto, ale może też zrobić więcej. Te składki, jak już je opłacasz, to one będą bardzo podobne. To cię jakby nie zabija.
Kamil:
[40:15] Ale są dużo większe możliwości.
Franek:
[40:17] Tak, są dużo większe możliwości. Ja dalej podtrzymuję, że myślę, że na etapie studenckim ciężko jest o fajniejszą pracę niż instruktor nurkowania.
Kamil:
[40:26] To jest ważny instruktor na uczestnictwo.
Franek:
[40:27] Tak, chociaż jest ten problem ferii letnich, które są dużo dłuższe, w sensie wakacji. I tam jest praca w Nowej Zelandii, ale tam aż tylu polskich instruktorów narciarstwa nie przyjmą, a instruktorzy nurkowanie tak mogą się rozpłynąć po świecie.
Kamil:
[40:43] Dobra, wody mamy więcej.
Franek:
[40:46] Więc najlepiej jest połączyć oba co ci będę mówił jeszcze przy okazji tak żeby nie było malarnia się trochę wyłamuje z całej reszty mojej aktywności ale jakby myślę, że to jest zupełnie uczciwie, jest to praca, która strasznie dużo daje, tak daje w sensie zorganizowania pracy z ludźmi pracy w zespole, zarządzania ryzykiem zarządzania zmieniającą się sytuacją jakby widziałem później w jakichś innych sytuacjach jak ludzie mówią, no ale zaraz, nie, to trzeba spokojnie, to trzeba pomyśleć, to musimy to ten na czas goni. A jak jest fala na łodzi, to ty wiesz, że trzeba pomyśleć, tak, ale w tej chwili trzeba pomyśleć i podjąć jakąś decyzję w bardzo krótkim czasie.
Kamil:
[41:27] A nie za tydzień.
Franek:
[41:29] I to cię uczy takiego też reżimu jakby podejmowania decyzji, które są przemyślane, bo błędy dużo kosztują, ale są też dość szybkie. Uczy cię funkcjonowania w zorganizowany, schematyczny sposób jakby przestrzegania procedur i tak dalej, więc to daje strasznie dużo, a z drugiej strony i to się cudownie ogląda. Znowu, tam na płycie mamy trochę osób, które naprawdę wiodły bardzo ciekawe, różne życia zawodowe. Przyszła ta taka wczesna jesień, nazwijmy to, i są tu z tą gumką, mopują wodę i są zachwyceni. I ja to kupuję jakby, bo to po prostu jest coś innego. To jest tak jak, no kto nie lubi kwiaciarza? No to kto nie lubi instruktora nurkowania? Przychodzisz zawsze na ślub, na wesele, oprócz tych na pogrzebie. To jest inna rozpowa. Ale tak, no to prawie wszyscy przychodzą, bo się są zadowoleni dla mamy, dla babci. Jak ktoś przychodzi na kurs nurkowania, też nie po to, żeby narzekać zazwyczaj. Tylko spełnia jakieś marzenie swojego życia, więc znowu dostawcy marzeń, to my.
Kamil:
[42:26] Zapraszam na staż do miszpota.
Franek:
[42:28] Zapraszam na staż do miszpota.
Kamil:
[42:29] Dostawcy marzeń. Piękne hasło. Jeszcze w marketingu robię.
Franek:
[42:32] Tak, jest to też w moich tam obowiązkach.
Kamil:
[42:35] No to co, zapraszamy na staż i do zobaczenia.
Franek:
[42:37] Zapraszam na staż, zapraszam do kontaktu. Myślę, że mamy coś naprawdę fajnego, ale to jednak jest praca. W sensie trzeba też nam dać.
Kamil:
[42:45] Praca zdalna to też praca, praca to praca, tak? Nie zapominajmy o tym, mimo że to jest fajne hobby.
Franek:
[42:50] Dziękuję bardzo i lecimy.