Rok 2025 za nami – ale czy był spokojny dla nurkowej branży? Niekoniecznie. W tym odcinku siadam do rozmowy z Jakubem i razem robimy solidne podsumowanie minionych miesięcy: od nurkowych eventów, przez kulisy Nurkowego Festiwalu Mocy, aż po rynkowe zawirowania wokół Aqualunga i Maresa. Jest o szkoleniach, kontrowersjach, decyzjach, które mogą w przyszłości mocno namieszać w nurkowaniu zawodowym – i o tym, dlaczego pewne problemy dopiero wypłyną na powierzchnię.

Obejrzyj odcinek

Przeczytaj podcast

Kamil:
[0:00] Dzień dobry, dzień dobry. Witam w 2026 roku. Za czym przejdziemy do rozmów z podwody z Jakubem? Chcę Was zaprosić do subskrybowania kanału, gdyż ponad 70% z Was ogląda ten kanał bez subskrypcji. Co to oznacza? Nie dostajecie powiadomień o nowych odcinkach. No a w tym roku, w 2026, będzie się działo. Kanał nie umiera. Będą nowe, ciekawe tematy, testy sprzętu, dużo wydarzeń, być może nawet i właśnie jakichś relacji, bo tego się naprawdę dzieje.

Kamil:
[0:28] A teraz nie przedłużam, wy klikacie subskrybuj, a ja zapraszam Jakuba do rozmowy. Cześć Jakub.

Jakub:
[0:33] Dzień dobry, dzień dobry, cześć.

Kamil:
[0:36] Cześć. Zacznijmy może od takiego szybkiego podsumowania roku 2025. Mamy już go za sobą, dzisiaj jest 12 stycznia, za oknem śnieg, w końcu zima, ale jak to było w 2025 roku, co tam się ciekawego wydarzyło?

Jakub:
[0:49] No właśnie, jestem ciekawy, jak ty odbierasz ten rok, czy to dla ciebie był taki rok, że wiesz, ty na przykład jakieś duże kroki w swoim życiu wykonałeś nurkowo, albo czujesz, że ten rok na przykład w ogóle coś się wydarzyło w 2025, co taki jakiś gwałtowny ruch zrobiło do przodu?

Kamil:
[1:07] Wiesz co, ja jestem na tyle słaby, że nie wiem, co było wczoraj. Ciężko mi powiedzieć. Ale szczerze, to, co najbardziej wspominam, to mój pierwszy nurkowy festiwal mocy i pojechanie w miejsce, w którym nie ma internetu. To na razie się najbardziej utkwiło.

Jakub:
[1:23] A widzisz. No wiesz co, ja będę pamiętał 2025 chyba tak. Po pierwsze za to, że się tam trochę działo, jeżeli chodzi o na przykład Aqualong, przychodził pod, dach Maresa, i to było takie dla mnie, dla mnie Aqualung jest dość ważną firmą, ja zawsze jakoś, ja nie jestem jakimś bardzo poważnym sprzedawcą sprzętu tylko raczej tam swoim kursantem czasem coś bardziej kieruję ich niż sprzedaję, chociaż też sprzedaję jak najbardziej i to było dla mnie znaczące, że w pewnym momencie taki byłam trochę czułem się, że ta firma no ja ją polecam tu wszystkim opowiadam, a tu nagle dzieją się jakieś historie typu, że oni tam mają problemy finansowe, przestają funkcjonować tak jak powinni funkcjonować i właśnie wydarza się historia, że tam jest walka o to, kto Aqualunga tak naprawdę przejmie, bo tam w końcu się pojawiło chyba ze dwóch graczy na rynku, oprócz tego, że grupa HEAD, do której należy Mares i SSI chciała bardzo kupić, to jeszcze tam ktoś jeszcze był grany po drodze i to się tam mieliło, nie? I w końcu Mares to bierze, Mares w zeszłym roku walczył, żeby to jakoś zaczęło wyglądać, nic nie było wiadomo, więc na przykład u mnie leży cały czas komputer Aqualunga, który używam w swojej szkole, który się, zwiesił i do dzisiaj mam go nienaprawionego, bo nie wiem komu mam go wysłać, bo stary dystrybutor Polski już nie chce, brać tych rzeczy, bo już nie ma współpracy z Aqualungiem, a Mares jeszcze nic nie wie, bo jeszcze nic nie przejął, tak, więc takie to było trochę dziwne.

Kamil:
[2:51] Taka bezwładność, nie?

Jakub:
[2:52] Tak, tak, tak, tak. I pewnie trochę użytkowników Aqualunga tak samo się czuło, albo wiesz, no ludzie, którzy chcieli sobie kupić automat, przy czym mówią kup sobie Aqualunga, nie? A w tym momencie, no super, kupuję Aqualunga, ale kto za to odpowiada na przykład, nie? To taki był trudny moment. Ja to wspominam, jak gdyby, no ja oczywiście tak, te imprezy, które, no wreszcie udało mi się zrobić, ten nurkowy festiwal Mocy w wersji letniej i zimowej i to fajnie zagrało i trochę się tego bałem, po prostu zwyczajnie, odlekałem na ten temat w końcu to zrobiliśmy i to fajnie zagrało,

Jakub:
[3:25] no i to mi się bardzo podobało.

Kamil:
[3:26] A propos nurkowego festiwalu Mocy, mogę powiedzieć tak, zagrało, bo ja wtedy nagrałem wykłady, które tam się trafiły. Wykłady historyczne, co na początku były troszeczkę sceptyczne do tego, tam była historia side mountu, historia dekompresji, historię jak to kiedyś się nurkowało i taka historia do it yourself, jak tam nie wiem, postera znalezionego gdzieś na śmietniku zbudować coś, ale patrząc po ilości osób, które obejrzały te wykłady online, no to naprawdę temat był bardzo ciekawy i ludzie są tym zainteresowani, także jeżeli jeszcze nie widzieliście, no to zobaczcie sobie, linki wrzucę pod opisem do tego filmu, bo naprawdę bardzo fajne wykłady, mimo że historyczne to dużo mówiące, to w sumie tak nie tak dawno było, jeżeli chodzi o niektóre rozwiązania. To nie jest taka historia typu 600 lat temu czy coś, tylko To było prawie, że wczoraj, nie? Tak, dokładnie.

Jakub:
[4:15] To jest w zasadzie nasza… No w zasadzie to było… Zaraz przed tym,

Jakub:
[4:21] jak my zaczęliśmy nurkować tak naprawdę, te wszystkie historie dzieją.

Kamil:
[4:24] Nie? Co jeszcze w 2025 roku? No, afera związana z kursami nurków zawodowych, tak? Z firmą OSPP Harpoon. Temat się dalej toczy. Na razie przez okres, tak powiem, świąteczno-zimowy nie było czasu się tym zająć, ale tam parę listów i pism poszło do z naszej strony do urzędów i zobaczymy, co oni podpisują, oni oczywiście mają dużo czasu na odpisanie. Bardzo im zależy. Wiem, że poruszaliście chyba dyskusja też była na Nurkowym Festiwalu Mocy.

Jakub:
[4:57] Znaczy, wiesz co, nie, ja poprowadziłem nie robiłem z tego panelu dyskusyjnego, bo tak raczej tylko bardziej opowiadałem o tym, bo jednak wiesz co, no dużo ludzi jak gdyby nie zna tematu, więc wiesz, nawet jeżeli gdzieś nam się przewijały nagłówki, że są jakieś na ten temat artykuły na różnych, portalach nienurkowych i na przykład na twoim kanale jest, wiesz, właśnie spod wody jest właśnie na ten temat, no to wiesz, ludziom to niewiele mówiło, więc chciałem po prostu tak trochę ludziom opowiedzieć tak tego mojego wrażenia z całej tej historii i przybliżyć w ogóle taki bardzo przeglądowo całą, jak gdyby, tą sytuację i to tak bez wchodzenia jakieś bardzo niuansy, też nie chciałem za bardzo oceniać.

Jakub:
[5:43] Jednej czy drugiej strony jakoś negatywnie czy pozytywnie. Chodziło tylko łącznie o taką dość jasną i klarowną opowieść o tym, co tam się w ogóle wydarzyło i jakie ja mam po tym generalnie wrażenia. A moje wrażenia były proste, że generalizm to jest takie, to się nazywa, że to jest państwowy egzamin i uprawnienia masz państwowe, Ale za tym stoją absolutnie ludzie z prywatnych biznesów, którzy jak gdyby ciągną to we własnym zakresie. Jest nad tym urząd, który generalnie najchętniej by się tym w ogóle nie zajmował. I tak mam odniesienia do tego. i jestem ciekaw dalej tego rozwoju wydarzeń, bo szczerze mówiąc, rzeczywiście dla mnie, jeżeli ktoś mi teraz powie, przyjdzie do mnie i pokaże, że ma państwowe uprawnienia do wykonywania zawodów, to, uśmiechnę się, no bo to jest, szczerze mówiąc, no super, że to państwo firmuje, ale za tym absolutnie nie czuję jakiejkolwiek kontroli czy jakichś kurateli państwa, bo to jest po prostu śmieszne, ale bardzo chciałbym, żeby Harpoon z tego wyszedł obronną ręką, bo głównie chodzi o moją sympatię do chłopaków, którzy są po prostu, widać, że wkładają w to ogromną ilość serca i sił i chcą to robić fajnie.

Jakub:
[6:56] Tak, ja naprawdę widziałem też, jak oni byli na ekspo jednym i robili to nie po to, żeby tam nie czułeś tego, że oni chcą, wiesz, tego łapać klientów i natłucę potem kursantów, nie, tylko widać, że chcieli po prostu, wiedzieli, że dla nich to nie jest impreza taka, wiesz, że tam zajdą klientów. Oni się chcieli pokazać i bardzo dużo w to serca włożyli, co mnie bardzo ujęło, tak? I widzę to też jak gdyby w tych kontaktach z nimi, że to są goście, którzy w to wkładają ogromną ilość serca, tak? Więc to mnie ujęło i dlatego im bardzo, że tak powiem sekunduję, chciałbym, żeby sobie dobrze poradzili i wyrzucnić z tej histerii obroną ręką, chociaż też trochę się martwię szczerze mówiąc sobie, że tam chyba trzeba było w ogóle wrzucić granat w tą całą, ustawę i te przepisy i to, jak to jest zorganizowane, zrobić to od nowa, bo to jest po prostu takie trochę wydmuszka po prostu tego wszystkiego. No i mam nadzieję, że to się w tym roku im zakończy. Chociaż rozumiem, że oni też na szczęście nie tylko i wyłącznie z tego żyją, więc mają tam jakieś swoje roboty, na które teraz jeżdżą i dzięki temu żyją, bo po prostu nikt w tym momencie nie pomaga, a wręcz przeszkadza w tym, żeby z powrotem uczyć ludzi.

Kamil:
[8:10] Dokładnie tak. Także temat będzie grzany na pewno.

Jakub:
[8:14] No, oby, oby. ciekawe, co się w tym roku w ogóle wydarzył w tej historii, tak? Nie będziemy o tym zapominać. Myślę, że mam nadzieję, Kamil, wrócimy jeszcze do tego tematu w tym roku parę razy i żeby ten temat tam nie przysychał, no bo wiesz, najważniejsze to, żeby trochę pilnować, żeby tam po prostu coś się działo w tej historii, bo to oczywiście, że u nas się tak lubi, że jest chwila afera, wszyscy, się interesują, po chwili temat umiera, a nic się nie wydarza, tak? Konstruktywnego w danym zagadnie. Tak, tak.

Kamil:
[8:45] Druga taka afera, która się cały czas gdzieś tam w tle kręci, którą też nagrywałem jedną rozmowę, przygotowałem się do drugiej, no to afera z Zachrzówkiem i plażą dla psów. Tam też…

Jakub:
[8:57] Masakra. Co ja mogę powiedzieć? To jest po prostu masakra. No czytam tego chłopaka wpisy na ten temat. No trochę są takie dla mnie trochę zbyt sensacyjnym językiem pisane to wszystko. Jakby nie wiadomo co. Ja w tym wszystkim widzę straszną indolencję po prostu lokalnych władz i bałagan taki po prostu, że nikt nad tym nie panuje, nikt nie ma na to pomysłu. I robią…

Kamil:
[9:23] Czyli bardziej taki, wiesz, urzędniczy bałagan, ktoś się nie zna, coś zrobił, chciał zrobić dobrze, nie wyszło, głupota, nie zna się, nieświadome działanie, nie?

Jakub:
[9:33] No i dzięki temu my straciliśmy naprawdę taki naczelny zbiornik szkoleniowo-rekreacyjny, znaczy straciliśmy, no możemy tam teraz zanieść sprzęt na plecach, tak? Bo samochód musi stoić cholernie daleko, tak? I kogoś posadzić na miejscu, żeby nam pilnować juzków, jak pójdziemy nurkować, bo już inni nurkowie tego nie przypilnują, bo ich tam po prostu nie ma, tak, więc no po prostu trochę mamy skomplikowaną tą całą logistykę, ale możemy nurkować na zakrzówku, to trzeba podkreślać, fajnie byłoby też, może to jest też fajna rola, którą powinniśmy my wykonać, czyli trochę ten temat nagłaśnieć, żeby tam się jednak coś działo w tym temacie, żeby ten zakrzówek po prostu nie umarł, tak. Ja się cieszę i o tym też napisałem dwa słowa, że na szczęście tą pustka w przyrodzie nie lubi występować za długo i bardzo fajnie tą pustkę wypełnił nasz obecny najlepszy szkoleniowy ośrodek rekreacyjny, czyli Honoradka, która po prostu robi robotę dobrze.

Kamil:
[10:39] Co chwila się coś dzieje ale wiesz,

Jakub:
[10:41] Bardzo mi się też podoba ich podejście, to są bardzo spokojni ludzie, którzy tam robią swoją po prostu robotę i tylko i wyłącznie tą swoją robotą, ciężką i taką bardzo powolną, mazolną, wychodzą naprawdę na wysoki poziom, po prostu wykonując dobrze swoją robotę, nic więcej tam nie ma jakiegoś czarowania, tam nie ma PR wiesz, że oni są raczej oni nie chcą być medialni wiem.

Jakub:
[11:07] Zapraszam Nie, no właśnie, chyba próbowała się parę razy już namawiać na to, żeby coś pogadali do kamery. Oni nie chcą po prostu, to nie są ludzie, którzy, wiesz, więcej, oni nie chcą opowiadać, oni wolą, żeby jak gdyby czyny były ich, jak gdyby taką jakąś deklaracją tego, co oni chcą. No i zobacz, ja się dalej będę uśmiechał na historię o tym, że kiedyś jeden z moich kursantów po prostu zrzymał się na to, że tam wjeżdżaliśmy, trzeba było zapłacić gościowi te 20-30 zł.

Jakub:
[11:32] Nie, bo było błotko i trawnik i koniec, nie, no i proszę bardzo, gdzie te pieniądze poszły? Mamy super infrastrukturę, no dalej nie mają prądu na dole, więc muszą jeździć z tymi butlami biedni do tego przemysłowego ośrodka tam na górze, ale dają sobie świetnie radę. Jest to logistycznie dobrze ogarnięte. Według mnie ja tam w tych gorących okresach to ja na zakrzówku dłużej czekałem na nabicie mojej butli na miejscu, niż jak oni są obsługują te butle, wożąc je tam na górę, nie? Więc i oni są w ogóle genialni w tym temacie, wiesz. Jak nie mają zasobów, żeby tam jechać, nabijać flaszki, czy nawet im się to po prostu nie opłaca. Oni wolą na przykład wydać butlę ze swojego stoku, tak, zamiast nabicia i po prostu wtedy można sobie zrobić nurka na spokojnie i potem sobie nabić flaszkę i wszystko jest tak zrobione, żeby ludzie byli zadowoleni i wszyscy są szczęśliwi, więc no super, a no leczówek, a za krzywek no niestety, ty jesteś, masz nadzieję, że tam w ogóle coś się wydarzy takiego, że my nurkowie tam wrócimy i będziemy mieć jakiś kawałek swojej infrastruktury?

Kamil:
[12:38] Ciężko.

Jakub:
[12:39] Ciężko, nie? Bo ten budynek absolutnie do niczego, ale to było od początku wiadomo, że jak już się tylko pojawiły projekty tak naprawdę, było widać, że to jest absolutnie niezrobione pod, nurkową infrastrukturę i nie to ja, i to akurat uważam, że no w tych artykałkach jest przyzadane, ja nie wierzę w opowieść typu, że to było celowe czy coś, nie, po prostu ktoś kompletnie nieogarnięty, niekompetentny wziął się za ten temat, tak? I to wyszło, po prostu zwyczajnie. I to, że teraz jest jakaś tam kawiarnia. Ta kawiarnia za chwilę umrze, podejrzewam, bo przecież tam pies z kulawą nogą, wiesz, tam pięć osób przychodzi, bo ludzie też cały czas mają złą percepcję, że zakrzywek to nie jest jeden zbiornik, to dwa zbiorniki. I to, co się kąpalnie w sezonie dzieje, takie jakieś tłumy dzikie, to się dzieje na zbiorniku tuż obok, tak? Który też jest połączony z tym zakrzywkiem, którym my znamy, ale no jest niejako osobnym w ogóle bytem. I tam się dzieje duży ruch w sezonie. W lato podejrzewam, że tam spacerują mamy z dziećmi, pieski się kąpią, no i tam parę osób przyjdzie do tej knajpy, ale podejrzewam, chyba, że mają bardzo fajnie dogadane i niski miesięczny opłaty, to mogą wytrwać, ale podejrzewam, że miasto wcale nie jest tanie, więc podejrzewam, że długo ta kawierna tam nie pobytuje.

Kamil:
[14:00] No dobra, to jeszcze jedna taka rzecz, która się wydarzyła w 2025 roku, dosyć ważna i głośna, no to serial. Serial Heweliusz. Rozumiem, że oglądałeś.

Jakub:
[14:12] No hello, no come on, ja jestem Heweliuszofilem po prostu.

Kamil:
[14:16] A poza, rozumiem, podcast też słyszałeś o Heweliuszu, czy nie?

Jakub:
[14:22] W jakim sensie? Nie rozumiem.

Kamil:
[14:25] Romana Czajarka.

Jakub:
[14:27] Tak, tak, tak. Tak, oczywiście, bardzo Wszystko w zasadzie wujknąłem. Wszystko, co było na naszym rynku medialnym, cokolwiek dotyczyło Haweliusza, to śmiem podejrzewać, że liznąłem każdy wątek, gdzie Haweliusz był wymieniany z nazwy po prostu i dotyczyło to naszego promu.

Jakub:
[14:50] Który zatomał. Więc wszystko tam dosłownie utknąłem. Łąc jest tym.

Jakub:
[14:56] Takim dziwacznym tym podcastem pana Czajarka, ponieważ no tam parę wątków było takich, trochę sensacyjnie podkręconych i nie do końca dobrze wyjaśnionych, w sensie takim, żeby tak się układała jakaś ciekawa i sensacyjna historia, a nie żeby to było takie od A do Z opowiedziane, dlaczego tak się stało i jakie są prawdopodobne przyczyny i które z tych hipotez, które są tam mocno podawane jako niemalże pewnik, także to są jednak dalej hipotezy, co też troszkę, to też tam odbyła się dyskusja w internecie, którą niechcący zacząłem, czyli to, że, Ja sobie tak napisałem, że ten serial jest fantastyczny i świetny, tylko ja też bym się ucieszył na serial, który byłby taką bardziej skupioną jednak na faktach, opowieścią, niż po prostu taką opowieścią o tej trudnej rzeczywistości, w latach, w których pływał ten Paveliusz, już, czyli tego takiego kapitalizmu bardzo, bym powiedział, jeszcze, nierozwiniętego w Polsce i tego wiecznego kombinatorstwa po prostu, które się po prostu przyczyniło do tej katastrofy, czyli te łodzie ratunkowe, które nie domykały się, ten sprzęt ratowniczy dla ludzi, który był pochowany po szafkach i ludzie nie dostali tego sprzętu ratowniczego, a że tylko marynarze mieli te.

Jakub:
[16:21] Termiczne skafandry, tak, a nie cała ta klientela, która płynęła tym, na szczęście niewielka ta klientela była, wbrew pozorom, tak, i to, że ci ludzie w ogóle nie byli przeszkoleni w żaden sposób.

Jakub:
[16:38] Czyli po prostu nie odbywało się, że jakikolwiek forma jakiegoś protokołu bezpieczeństwa wtedy nie była grana pod tytułem, trzeba jakoś obsłużyć tych pasażerów w razie wypadku, to tego w ogóle po prostu nie było, bo taka była rzeczywistość wtedy, nie? I to było dla mnie takie dojmujące, a no trochę w tym podcaście było to trochę takie poczarowane. W serialu było bardzo fajnie pokazane, aczkolwiek jakby pokazali prawdziwe historie prawdziwych ludzi poza jedynym prawdziwą postacią, czyli kapitanem, tak? I jego rodziną, tak? To wszystkie inne postacie to zlepek po prostu różnych postaci, tak? Autentycznych. Czy jak gdyby taka.

Jakub:
[17:20] Wizja artystyczna danej postaci, tak? Specjalnie oni tam, to też dużo o tym słuchałem i czytałem, że oni specjalnie jak gdyby poszli tym tropem, żeby tam nie było autentycznych postaci, bo nikomu nie chciał, no tak naprawdę robić jakiejś tam, niesympatycznej sytuacji, bo to wciąż jednak dużo ludzi i rodziny tych ludzi żyją, tak? I tam jakoś pamiętajmy, że tematy związane z procesami odpowiedzialnością jakoś dopiero niedawno się kończyły odnośnie Heweliusza, tak? Tam w przedtrybunałem europejskim się kończyła jakoś historia 2020 coś. Była ostatnia historia, jakiś tam wyrok tej sprawy, tylko oczywiście już się nikt tym nie interesował absolutnie, nie? Więc to było znakomite. No ale serial zrobił jedną robotę. Mój drogi. Dla mnie bardzo ważną.

Kamil:
[18:08] Zacznę do tego powiedzieć. Dojdziemy jeszcze właśnie tak chciałem powiedzieć, że faktycznie to dobrze, że w tym serialu jest wizja tych osób, tej tragedii i tak dalej. No bo dosłownie dzisiaj rano czytałem ciekawy wyrok sądowy. Pojarzysz serial o Czarnobylu? Chyba to HBO.

Jakub:
[18:25] To miniserial, ten tak. Taki króciutki bardzo. Sześcio odcinkowy miniserial. Genialny też. Tak, tak.

Kamil:
[18:30] Dokładnie. No i to się okazało, że właśnie wdowa po zmarłym strażaku, który faktycznie zmarł ratując tą całą elektrownię, wygrała w sądzie z twórcami serialu. Dzisiaj czy coś takiego, czy nawet w zeszłym tygodniu, gdyż w serialu użyto nazwisk i imion tej wdowy i jego strażaka. No i właśnie niezdrowe zainteresowanie, natręctwo ludzi, presja otworzyły stare traumy u tej kobiety. No i ona właśnie zażądała usunięcia swoich scen z tego serialu no i wygrała właśnie ten proces. Stąd domyślam się, że te osoby jeszcze żyją po Chaweluszu, dlatego tam jest taka wizja, to są fikcyjne postacie, zlepek, żeby też właśnie nie przypominać tych tragedii tym rodzinom.

Jakub:
[19:12] Dokładnie tak. To jest dość świeża rana w sumie w naszej historii. Co też oczywiście, o to jest ciekawy wątek, bo oczywiście to, co bardziej mi się nie podobało w tym całym jak gdyby hajpie heweliuszowym, trochę też właśnie przez pana Czajarka trochę podkręconym, to ten wątek nurkowań na heweliuszu, że to jest ślad dużej grupy ludzi, jednak jest to na tyle temat kontrowersyjny, że oni sobie nie wyobrażają, że tam można nurkować, że nie powinno się tam nurkować. Ja cały czas będę się opierał przy swoim stanowisku, że akurat absolutnie to nie może być tego typu dyskusja, czy wolno, czy nie wolno tam notować. To nie jest jakaś nie wiadomo jaka tragedia typu Gustlow-Goyasz-Toyben czy Titanic, gdzie tam w tysiące ludzie ginęli. Tak, jest to tragedia, ale my nie mamy problemów odwiedzać punkty, gdzie się wydarzyły różne tragedie na lądzie, tak, nie mamy z tym żadnych problemów, tak Auschwitz-Birkenau tak, więc to się wszystko dzieje i jest to doskonale zorganizowane i to też mogłoby się dziać pod wodą i powinno być ponieważ to jak gdyby buduje tą.

Jakub:
[20:25] Historię i jak gdyby przekazuje dalej tą wiedzę i jeżeli się ten temat będzie tylko wirtualnie odbywał, absolutnie to się po pewnym czasie ten temat w ogóle zakończy, ludzie zapomną i nie będzie tego tematu, więc to jest jak gdyby też jakiś sposób na podtrzymywanie tej historii i jak najbardziej uważam, że powinno się odbywać normalnie tam, tylko właśnie one powinny być robione z głową, przez mądrych ludzi.

Jakub:
[20:50] Którzy po prostu zwyczajnie będą pamiętali o tym, żeby tych nurków uczulić na to, że to jest miejsce, gdzie ludzie zginęli, żeby pamiętać o tym. No i też myślę, że tutaj dużo ludzi ma taką wyobraźnię, że rzeczywiście nurkowie tylko po to nurkują, żeby wyciągać tam różne rzeczy. Bo oczywiście czytali o tym w gazetach i tym podobne historie. O wyciąganiu rzeczy, tylko to był zawsze procent tych ludzi, którzy nurkują na wrakach, którzy to robili. Na szczęście bardzo mały procent. I to już się też troszkę przestało być modne po prostu. Kiedyś ludzie wyciągali, nie było internetów, nie było takich rzeczy, więc tam jak ktoś miał w garażu u siebie powieszony dzwonek z jakiegoś okrętu, to wiedziało paru kumpli tego gościa. Teraz takie historie bardzo szybko trafiają w dużą grupę ludzi, i już widać wszystko, no i mamy tendencję do oceniania, więc ludzie się teraz trochę bardziej krygują w takich historiach i już się w takie rzeczy nie bawią po prostu zwyczajnie, bo wiedzą, jak bardzo mogą sobie po prostu zwyczajnie zaszkodzić, jeżeli nawet tu nie mają rozumku, żeby pamiętać o tym, że takie rzeczy nie wyciągać, to trochę ich myślę, że ta taka wiedza o tym, że po prostu takie rzeczy włażą i potem są oceniane przez tłumy ludzi, to już jest chyba trochę gorzej dla takich kolesi, więc tego już chyba po prostu zwyczajnie nie ma no pewnie zawsze jakiś promis będzie pewnie dalej ktoś tam gdzieś coś wyciągnie ale już nie będzie tego.

Jakub:
[22:14] Nawet tej skali jakiejś tam, która była dotąd nie.

Jakub:
[22:20] Dla mnie najważniejsze jest to, że w ogóle znowu podjęto temat wrakowych wypłynięć, tak, ich w ogóle Heweliusza. Był moment, że nie dało się popłynąć na Heweliusza, bo nie było kim. Nie to, że on był zamknięty czy coś, no był problem, bo była oczywiście cała ta histeria związana z tym, że pływają po Morzu Bałtyckim.

Jakub:
[22:42] Okręty czarnej floty cieni, która tam przecina wszystkie kable, wysadza wszystko w powietrze, więc była straszna historia i wszystkie służby wszystkich krajów pływały po Bałtyku i zaglądały do każdej łodzi płynącej z nurkami pytała się co oni robią i czy mają jakieś nożyce i palniki i tym podobne rzeczy to akurat opowiadam historię tego jak początek jeszcze był całej tej draki i były jeszcze jakieś wypłynięcia na Heweliusza no i chłopaki z łódki, w którą regularnie pływa na Heweliusza, czyli z doktorą Lubeckiego opowiadali, że po prostu generalnie co chwilę mieli wizytę, służby granicznej z któregokolwiek czy nam tej służby przybrzeżnej.

Jakub:
[23:22] Na pokładzie, bo dzień dobry, co wy tu macie, co wy robicie i sprawdzanie, czy tam nie ma palników, bomb i tym podobne historii, więc oni w zasadzie zamiast nurkować czy tam płynąć cała chwila musi się zatrzymać do jakichś kontroli, więc trochę było to dla nich męczące no mam nadzieję, że trochę się teraz to już uspokoiło i trochę będzie tego mniej, i będzie można popływać i właśnie wreszcie mamy łódkę, która rzuciła ofertę na wypłynięcie na Heweliusza no niestety mają bym powiedział monopolistyczne jak gdyby warunki, czyli mogą sami płynąć i stawiać warunki więc te warunki są dość, bym powiedział, ciężkie dla nas, no ale trudno, trzeba przerzucić, trzeba płynąć bo jest Heweliusz wreszcie do obejrzenia znowu, a ja po serialu oczywiście już mam tysiąc pomysłów, gdzie ja bym chciał popłynąć, co pooglądać No i przede wszystkim znowu mnie naszło, że koniecznie muszę jakąś fajną dokumentację z dzieciową spróbować zrobić jakieś ciekawe zdjęcia przybić, bo były fatalne.

Kamil:
[24:22] Te pierwsze chyba wypłynięcia mają być w wakacje dopiero, jeśli kojarzę.

Jakub:
[24:27] Jakoś tak, tak, jakieś tam, myślę, może czerwca, mam to gdzieś, potem mogę sprawdzić, ale szczerze mówiąc, dokładnie nie pamiętam, ale rzeczywiście tak, no ale no wiesz, no i tak jak tylko poszły te terminy, to one na pniu zeszły, tak, i jeszcze mam teraz pytania od ludzi, którzy chcieliby popunąć na chwilę już, ja mówię, no chłopie, zapomnij, to wszystko poszło na pniu, po prostu, ja ten jeden swój termin, ja w ogóle, wiesz, pisałem do dziewczyny, która to koordynowała w sprawie trzech terminów, i tak jeszcze, który wybrać. Potem już na końcu to było tak, dobra, dobra, trzymaj już mi ten jeden, jedyny termin, który i tak był już taki sobie, ale już dobra, trzymaj, bo już widziałem, co się dzieje dookoła, że po prostu te terminy znikały po prostu jeden za drugim i ja swój termin po prostu też zabukowany mam już z listą rezerwową ludzi. Tak, więc wiesz, no hype jest taki, niesamowity. Super, no, bo to jest ciekawa, opowieść, dla mnie to zawsze było, dla mnie to było to marzenie takie nurkowe w zasadzie, że to jest właśnie, nie tylko wrak ciekawy sam w sobie, ale on ma właśnie historię. Teraz dodatkowo jeszcze pięknie dopowiedzianą przez ten serial. Więc już w ogóle, no to jest, masz zbudowaną przepiękną opowieść i to znaczy o wartości tego wraku.

Kamil:
[25:46] Dokładnie, dokładnie tak. 2025 rok to nie tylko eventy, seriale, ale też twoje osiągnięcia, bo…

Jakub:
[25:57] Wiesz co, no właśnie tak też, bo też zaczęliśmy w sumie ten temat o tym, że, co ty na przykład zapamiętajś tego swojego roku nurkowego 2025, dla mnie to jest taki dla mnie duży skok, że ja wreszcie wykonałem parę poważnych kroków do przodu, i po prostu to, co miałem gdzieś tam w swoich celach życiowych do osiągnięcia właśnie postaniem zrealizować. No pierwszym dużym w ogóle dla mnie takim skokiem, że poczułem, Boże, zrobiłem duży krok, jeżeli chodzi o moje życiowe cele, no to w ogóle było zostanie instruktorem nurkowania. Teraz do tego dobiłem, że po pierwsze sam zrobiłem uprawnienia na nurkowanie dekompresyjne do 60 metrów, czyli wszedłem w ścieżkę Trimixa, co niestety, uświadomiło mi, jak bardzo jest to kosztowne zajęcie i dlaczego tak często tego nie będę z tym wykonywał, albo już, że tak odkładam miedziaki na rebrider, bo i to jest też ciekawy wątek, który można byłoby kamień kiedyś pociągnąć, że w dzisiejszych czasach po prostu rebrider już nie jest tylko bardzo drogą zabawką dla ludzi znudzonych nurkowaniem, którzy lubią bardziej grzebać w sprzęcie, niż nurkować, tylko jest to po prostu w tym momencie urządzenie, które daje Ci w ogóle możliwość w miarę ekonomicznego planowania tych nurkowań dekompresyjnych na trimix.

Kamil:
[27:17] Ja to pamiętam, rozmawiałem z Adamem Słuckim o nurkowaniu na Hańczy i powiedział mi, że jedno zejście na Hańczy na dół na tych trimixach to jest chyba 1800 zł czy coś na gazy, nie? Poszło.

Jakub:
[27:28] No więc właśnie, wiesz. Ja i tak, no, ja zrobiłem swój kurs też, uwaga, lachańczy, więc no też oczywiście tam ten rachunek zrobił mi takie, nie, ale potem moi koledzy, zresztą instruktorzy z DeepSpotu pojechali robić nawet wyższy kurs w Dahabie w Egipcie i też zapytałem, a ile was to kosztowało? Usłyszałem taką kwotę, że to ja to przy tym mały pikuś byłem, więc…

Kamil:
[27:55] Ale oni mieli podgrzewaną wodę.

Jakub:
[27:57] No tak, Za warunki się płaci, po prostu ekstra. Więc tak, no ale druga rzecz, to też przy okazji zrobiłem też instruktora. Oczywiście nie jeszcze 3-mixów, tylko zrobiłem instruktora w ogóle nurkowań dekompresyjnych w SSI-u, co też bardzo mi się podoba w ogóle, ta ścieżka trochę SSI-owa, stąd jak gdyby w ogóle wszedłem w SSI-a, że po prostu ten system troszkę mi się lepiej układa w głowie, logicznie, co tam się dzieje i cieszę się, że trzymam z tą federacją i to, co tam właśnie zrobiłem, czyli tego Extended Range’a. No i mam nadzieję, że to się teraz będzie fajnie kręciło, bo umówmy się, no też trochę już ludzi wyszkoliłem i był taki moment, że jak ktoś przychodzi, a może mu u ciebie zrobił OWD, to już ja nie mam tak, wiesz, ha, cudownie i cieszymy się bardzo, tylko na zasadzie, o może, może cię oddam komuś, jakiemuś koledze, koleżance, bo już czasami też już w takich podstawowych kursach człowiek ma, lekko dosyć, bo już trochę ich zrobił w życiu. Więc cieszę się, że mam właśnie nowe rzeczy przed sobą, które mogę robić, których też się muszę nauczyć, jak je prowadzić. Więc to jest super i no cieszę się, że będę kolejnych ludzi zarażał. No to już jest wyższa paraka kaloszy, tak? Że to już nie ma lekko. To już odpowiedzialność jest dużo, dużo wyższa, więc też mnie to cieszę, bo to daje ogromną satysfakcję, nie?

Kamil:
[29:21] Dokładnie tak. No dobra, teleportujemy się do 2026 roku, bo czekają nas, no fajne eventy w 2026 roku. Będzie, no niedługo tak naprawdę, but w Dieseldorfie.

Jakub:
[29:34] Właśnie.

Kamil:
[29:35] Właśnie, to jest dosyć duża impreza. Miałem nawet pojęć, że pojechać, ale zobaczyłem na mapkę, gdzie jest Dieseldorfie i mówię nie.

Jakub:
[29:42] Właśnie to jest, za każdym razem mam ten problem, że był w ogóle bardzo moment taki, bym powiedział, parę lat pod rząd, że przede wszystkim byłem też, bardzo myślałem o tym intensywnie, bo byłem też namawiany przez niektórych dystrybutorów i importerów sprzętu nurkowego, którzy jechali do Litzildorfu, pytany czy nie chciałbym pojechać i pomóc po prostu na stoisku, bo przy okazji sobie obejrzeć jak wygląda bot i za każdym razem bardzo to oglądałem i chciałem to jechać, no ale to wiadomo bo właściwie chodzi o odległość, koszty no i czas, który mnie tu nie będzie w domu co jest zawsze problem.

Jakub:
[30:18] Więc zawsze się to kończyło, dobra, nie bot bardzo stracił na też okresie pandemicznym, były tam przerwy, po przerwach pandemicznych z kolei wyraźnie rynek chyba nie był jeszcze gotowy na tego typu eventy pamiętam, że dużym rozczarowaniem był ten postpandemiczny bot więc jestem trochę ciekaw tego jak w tym roku będzie się to działo ten nasz rynek nurkowy po covidowych historiach jest bardzo taki bym powiedział nieśmiały i bardzo tak liczy 15 razy te pieniądze, które musi wydać na takie rzeczy związane z promocją i wciąż mam wrażenie, że oni nie czują tego, że no nie można tego przeliczyć w postaci tego, że ile, jaka jest szansa zarobku dzięki udziałom w takich imprezach, tylko to jest taki trochę, rodzaj, no obowiązku naszego, że na takich eventach po prostu trzeba bywać się, pokazywać ludziom, gadać z nimi, uśmiechać się do nich i mieć na przykład jakiś pomysł. Więc no jestem ciekaw, jak ten bod sobie będzie radził. No ja się w tym roku nawet nie zastanawiałem, czy się wybiorę, bo no nie, jeszcze nie. Może…

Kamil:
[31:26] Ode mnie to jest 995 km, 10 godzin jazdy, ale mam alternatywę, bo w tym samym czasie, kiedy w weekend zaczyna się właśnie impreza w Niemczech, w Deep Spocie będzie Photo Weekend. Bardzo fajna impreza. Będę. Bliżej. Będę. Dokładnie, bliżej, dokładnie rzut beretem, więc na Photo Weekend 17-18 stycznia można sobie wbić. Fajny event. Byłem na jednym. Nagrałem też wykłady, one są do obejrzenia właśnie na kanale. Byłem zaskoczony. Ile można zrobić tematu fotografii podwodnej?

Jakub:
[32:06] Wiesz co, no właśnie, bo ja też podkreślę to, że ja jestem uczestnikiem. Nie jestem jakimś tam zaangażowany osobą od strony organizacyjnej w ogóle. Jestem po prostu od paru edycji zwykłym uczestnikiem tej imprezy, ponieważ sam się trochę interesuję podwodną fotografią, mam zajawkę na to, mam podejście do tego totalnie amatorskie, ale no chcę się trochę dowiedzieć. I powiem szczerze, że już było tak, że po poprzednim miałem takie uczucie, no dobra, chyba już więcej z tej imprezy nie wyciągnę, to może sobie tegoroczną edycję odpuszczę. No i potem przeczytam spis treści, co ma być. Będzie Tomek Stokura, więc będą wraki, więc będą wątki w obie. No to ja zrobiłem, oho, będzie Tomek, muszę być. No i napisałem, zapłaciłem, Jestem na liście uczestników, więc po prostu zwyczajnie dla mnie to będzie ta wartość tego eventu, że właśnie będą te tematy małtyckich wraków. I Tomek Stafura, którego zawsze lubię słuchać, o czymkolwiek by nie opowiadał, mógłby opowiadać o cudownych właściwościach betonu, też bym pewnie posłuchał. Tak jest, więc dlatego warto. Jak ktoś się interesuje w ogóle jakkolwiek fotografią, nie profesjonalnie. Tam jest fajne, to jest to, obejrzeć, jak gdyby, że to jest fajny przekrój, tam są rzeczywiście dużo fotografów, którzy zainwestowali dużą ilość czasu i pieniędzy w ten sprzęt, to widać po prostu zwyczajnie.

Kamil:
[33:32] Ale powiem szczerze, ja byłem pierwszy raz i tam z fotografą pod wodą mam tyle wspólnego, że iPhone’em robię pod wodą zdjęcia. To oglądałem te makroślimaczki, te rafy, to wszystko no, gałki mi wyskakiwały z oczu.

Jakub:
[33:45] Więc o to chodzi, żeby się chociaż zainspirować, przecież na Baltic Tech tak samo się jedzie, nie po to, żeby mówić no tak, ja też mogę se zanurkować na 90 metrów na taki wrak. Nie. Chodzi o to, żeby się zainspirować, pooglądać takie historie i samemu wpaść na jakieś swoje pomysły. Ja dalej uważam, że bardzo fajnym i to dalej jest moim podstawowym, głównym narzędziem fotograficznym podwodą. Jest GoPro i dwa światełka niezbyt poważne i to dalej fajną robotę robi i można z tego też wyciągnąć fajne rzeczy, tylko po prostu trzeba chcieć i robić dużo zdjęć i próbować, tak? I chodzić do tych imprezy i tam wpadać na pomoc, a może tak, a może siak, i to jest to, i dlatego warto akurat być, no, a kto ma czas i możliwość pojechać na bota, to jeszcze wrócę do bota, że też warto, to jest, trzeba ludziom to wyraźnie powiedzieć, że to jest obecnie, no, największa impreza tego typu w naszym zasięgu, na którą można pojechać, tak, żeby zobaczyć, co się w ogóle dzieje na rynku nurkowym, tak, jakie są trendy, może się coś pojawi nawet w sprzęcie, tak, nurkowym. Więc, no, dlatego warto też, myślę, że w takich imprezach, bo może nie są zbyt blisko, ale w zasięgu rozsądnym, tak, i można się wybrać i tam sobie pooblanać, co i jak. Dlatego warto bywać. Właśnie.

Kamil:
[35:06] A propos Tomka Stachury, Baltic Techa, to mamy w tym roku Baltic Techa. Ja powoli przyzwyczajam się, że to jest konferencja co dwa lata. Chociaż mam wrażenie, że rok temu była.

Jakub:
[35:16] No właśnie.

Kamil:
[35:17] I tak się czuję,

Jakub:
[35:19] Że to było w zasadzie, Jak, to było zaraz, nie? To jak dwa lata, nie?

Kamil:
[35:22] Dokładnie tak, naprawdę. Czuję, że to było dosłownie w weszłym roku, a to było w 2024 roku był Baltic Tech.

Jakub:
[35:29] Ja się cieszę, że mamy ten rok, kiedy znowu będzie Baltic Tech. Ja oczyszczę będę obowiązkowo, bo trzeba być, trzeba być. Chociaż biję się z myślami, czy chce się znowu bawić w prasę, czy może jednak tu się go trochę inaczej jest, jak się jest tam człowiekiem z prasy, a trochę inaczej jest się po prostu uczestnikiem tego uczestnikiem.

Kamil:
[35:50] Dokładnie. Ale to pamięci, ja mam to samo, że jak nagrywam podcast, to potem muszę być słuchaczem i go odsłuchać, bo w trakcie nagrywania podcastu ja potem, w sumie to ja nie wiem, o czym nie gadaliśmy.

Jakub:
[36:01] Nie myślisz o treści, tylko myślisz o samym nagrywaniu, sprawdzasz ustawienia, patrzysz, czy światło w tej chwili, czy ktoś nie wchodzi w kadry i trzeba na niego namrugać agresywnie, tak, żeby sprzedawać z kadru, nie? No właśnie, to jest ten mankament. Ja też pamiętam, że właśnie przez to, że też się skupiałem a to może zrobić zdjęcia a to może coś, a to potem o tym pamiętać żeby o tym opowiedzieć ale ja tak dla siebie samego egoistycznie nie wyciągnąłem tego co chciałbym więc w tym roku pomyślę czy chcę się bać w pracy ale oczywiście, że chętnie też bo to też lubię po prostu robić ale do listopada jeszcze mamy trochę czasu, tak czy się w jakiejkolwiek formie, ale będziemy.

Kamil:
[36:47] Dokładnie, na pewno. Na Baltic Tech’u obowiązkowo, więc to jest końcówka roku Baltic Tech. No ale jeszcze, za czym dojdziemy do właśnie Baltic Tech’a, mamy też przecież inne jeszcze imprezy. Mam nadzieję, że tak. Nurkowy festiwal nocy w dwóch edycjach planujesz.

Jakub:
[37:01] Tak jest.

Kamil:
[37:01] Czyli robimy ciepła i zimna.

Jakub:
[37:05] Ciepłą i zimną tak robimy, dokładnie. No i Demodejsy będą też znowu.

Kamil:
[37:09] Tak? I Demodejsy na koparki wracają.

Jakub:
[37:10] Wracają na koparki, co ja też przypomnę, że uważam, pomysł z kłodnem był bardzo dobry. Mam nadzieję, oni tam się jeszcze oczywiście odgrażają, że ta kłodna jeszcze wróci na tapet, jeżeli oczywiście oni to warunkują tym, że, Klub, no to klub, centrum nurkowe, które kiedyś wymyśliło te zawody nurkowe, tak, że jeżeli zrobią też zawody nurkowe, no to jeżeli to połączą, to będzie też też przy okazji Demodejs tam. No zobaczymy, ja chciałbym, żeby tam wróciło, bo to fajne miejsce, też inne trochę środowisko nurkowe, więc, też zmiana trochę takich, jak gdyby i ludzi i takich rzeczy, a no ta zeszłoroczna edycja miała to nieszczęście, że trafiła w wybory dodatkowo w fatalną pogodę, tak, więc no nie dziwota, że tam niestety po prostu nie zagrało to jakoś, jeżeli chodzi o liczbę ludności, no ale no to nie znaczy, że to był zły pomysł, tak, tylko po prostu był pech, i trzeba dać szansę temu miejscu. Uważam, że ma ono ogromne walory w postaci tego, że wszyscy jesteśmy jednak tam też.

Jakub:
[38:21] Noclegujemy na miejscu, więc jesteśmy blisko siebie, więc jest lepsza możliwość integracji. Na kuparkach nigdy ta integracja nie była jakimś mocną stroną tej imprezy. Ludzie tam wieczorkiem trochę ich zostawały. Ja pamiętam demodejsy, na których ja się dopiero po demodejsach dowiadywałem, że jeszcze coś się tam działo i jakaś integracja No tak.

Kamil:
[38:41] Kto wiedział, ten był, nie?

Jakub:
[38:42] No właśnie, dużo ludzi po prostu wyjeżdżało po jakichś tam ostatnich testach i w ogóle nie brało udziału i to był problem, tak? Bo tam nie ma gdzie za bardzo nocować w okolicy, te hotele są rozstrzelone mocno. I trzeba zawsze jakoś wrócić jeszcze, więc to jest zawsze ten problem.

Kamil:
[39:02] No właśnie, ale to jest plus na przykład Dorokowego Festiwalu Mocy, że jesteśmy w jednym miejscu. To mi się mega podobało, że ktoś dosłownie w piżamie w klapkach zszedł na wykład na przykład.

Jakub:
[39:12] No więc o to chodzi. To jest ten ogromny plus miejsca, że to wszystko dzieje się w jednym miejscu i to bardzo buduje dobrze taką atmosferę, pomaga integracji tych ludzi, no ułatwia logistykę całą, więc to jest naturalny wybór takich miejsc. Chociaż wiadomo, ja będę zawsze podkreślał, że kulka ma wiele zalet, niekoniecznie te zalety związane z przejrzystością wody.

Jakub:
[39:41] Ale to nie przeszkadza temu, żeby się po prostu dobrze tam bawić, a nurkować też można. I w tym roku wreszcie odkryłem. Chociaż ja to też podejmowałem kiedyś próby i ta wizura nie była jakaś szczególnie ciekawa w sezonie ciepłym na kulce. No ale w zeszłym roku byłem wręcz zaskoczony tym, jak bardzo dobra była widoczność w tym jeziorze w lato, tak?

Jakub:
[40:03] Więc no mam nadzieję, że w tym roku tak samo będzie, że po prostu wizura była taka, że aż zdjęcia jakieś porobiłem pod wodą, byłem zszokowany tym faktem, bo zwykle to już, dobra, jadę na kulkę, to nie biorę aparatu, bo po co pod wodę, bo przecież nic, zdjęcie ten, takie śniegu przed obiektywem, to po co? No, a tu się coś zaczęło dziać, więc no mam nadzieję, że też będzie takie. No i też obiecuję, że znowu staniemy na rzęsach, żeby przede wszystkim zbudować fajną atmosferę, i właśnie powodować tę integrację i też moją ambicją jest zrobienie coś ala zawody nurkowe, żeby tam się trochę takiego, jakieś współzawodnictwa pojawiło między nurkami, to fajnie gra i to buduje też fajną atmosferkę te gry, które były i widziałem, że się podobały ludziom chociaż no właśnie, chyba ludzie się tego też nie spodziewali, stąd jak gdyby to uczestnictwo w grach jeszcze było dość nieśmiałe, no to mam nadzieję, że w przyszłym roku to będzie śmielsze i ludzie chętnie się po prostu, w te gry włączą i będzie ich więcej a jak będzie więcej to będzie fajniejsza to też zabawa, nie? No.

Kamil:
[41:13] Dokładnie tak. A propos bycia śmielszym, to bardzo mi się podoba twój projekt, te ogarniaki nurkowe, takie warsztaty. To nie są kursy, szkolenia, u których masz plastik, dwie plom i tak dalej, ale takie zajęcia w DeepSpot, gdzie można doszlifować jakieś swoje umiejętności podzielone tematycznie. Rozumiem, że wracają w tym roku.

Jakub:
[41:37] No one tak naprawdę nigdy nie były schowane, żeby musiały wracać, tylko no ja gdyby ich tam bardzo jakoś nie reklamowałem, zwłaszcza, że ja je zawsze tak trochę bardziej rozreklamowuję przed sezonem zimowym, bo wiem, że raczej w sezonie zimowym jest większe parcie na takie zajęcia, a że miałem sporo swoich zajęć innych z początkiem tejże zimy i jesieni, więc nie bardzo to reklamowałem, bo i tak miałem dużo roboty, więc nie bardzo miałem nawet czas, żeby robić jakieś regularne odarniaki. Nie, no to rzeczywiście teraz troszkę ten temat dmuchnąłem, żeby tam się trochę zadziało, bo akurat mi się zrobiło trochę luzu w lutym i pewnie w marcu też będę miał trochę luzu, więc chętnie zrobię znowu jakieś zajęcia z ludzikami. A tu się pojawił też ciekawy wątek, bo ja tak, szczerze mówiąc, za każdym razem jak tam próbowałem zrobić wokół tego tematu więcej szumu, żeby się trochę więcej działo, to właśnie tak było tak, że zawsze trochę osób, zawsze się chętny zgłasza, mam w zasadzie stałą grupę powracających ludzi na kolejne.

Jakub:
[42:42] Warsztaty, ale właśnie nadrzucam w te grupy deep spotowych nurków i tam widzę, że nie ma tak, że wow, róbmy to, wiesz, jak są na przykład warsztaty tam freediverów prowadzone przez genialną Emilkę, no to wiesz, to tam po prostu ja widzę, wiesz, na tym balkonie siedzi tam tłum ludzi i tam rozciągałem się przed tym, więc wiesz, taką trochę moją ambicją, z która mnie tam drapię strach. Ja tam też zrobię jakiś fitness na balkonie dla nurków.

Kamil:
[43:11] A to widzisz, musisz być Emilką.

Jakub:
[43:12] Tak jest, no muszę być Emilką. No, chciałbym być, więc próbuję i właśnie zacząłem szukać, gdzie leży problem. I ktoś mi rzucił uwaga, wątek, z czego może wynikać problem, że, te ogarniaki nie budują takiej jeszcze wielkiej popularności, ponieważ nazwa ogarniaki jest dla niektórych, może być kontrowersyjna, że oni się czują, no jak to, ogarniak, to ja jestem nieogarem, to ja mogę wiesz, że ja mam coś ogarniać, to znaczy, że nie ogarniam, wiesz, ktoś mi powiedział, że to może być takie dla ludzi trochę nie, więc zacząłem kombinować, że może zmienię nazwę na warsztaty progres, czy coś, więc teraz jest tam w tytule też podrzucone, że to są warsztaty progres, dawne ogarniaki, żeby nie było, wiesz, budujemy wokół tego jakiś taki ciekawy wątek, ale no oczywiście zapraszam serdecznie, bo warsztaty mają główny cel, to jest to, żeby zapełnić nam trochę czas w tym deepspotcie, który, No, trzeba je sobie jakoś wypełniać. Dużo ludzi już po drugiej wizycie w dispocie już nie wie, co ma tam robić.

Jakub:
[44:15] Widzę, że też ludzie nieśmiało próbują czasem sobie wymyślać jakieś zadania pod wodą i czasem to widuję też na tych nurkowaniach, coś, co tam kombinują. No, ale to jest, sam to miałem ze sobą, czyli, że no trudno jest tak sobie coś wymyślić i przede wszystkim być jeszcze na tyle uczciwym i takim w tym pomyśle upartym, żeby go zrealizować, bo bardzo często zadanie mi natychmiast wyparowywało, jak się znużyłem potąd w wodę, zobaczyłem klar wody, dobra, lecimy tam, nie wiem, dzida w dół albo coś tam, nie, to.

Jakub:
[44:47] Walimy zadania, bo przecież trzeba sobie zrobić fajnego nura, nie? Więc te warstwy mają, gdyby dać taką możliwość porobienia czegoś ciekawego, ale też będą dalej jakąś taką atrakcją, nie? A nie jakimś tam kursem, że tam wiesz, teraz ty patrz na mnie i będziemy tam ćwiczyć 15 tysięcy razy neutralno pływalne żabę i tym podobne rzeczy. Nie. Ja daję ludziom opcję. Chcesz, nie wiem, zobaczyć jak się dobrze dogadać z żabą, nauczyć się żaby wstecznej? Proszę bardzo, poćwiczmy to razem. Pokażę ci parę trików, spróbujesz, pójdzie, super, nie? To dostaniesz pracę domową. W swoim już czasie to spokojnie doszlifujesz i już, i na spokojnie, na luzie, tak? To ma być na luzie przede wszystkim. Nie?

Kamil:
[45:30] Dokładnie tak. Więc mam nadzieję, że będzie tego. Ja widziałem tam propozycje poręczowania na przykład, tak?

Jakub:
[45:35] I wolnia ślepy imię. To jest to, co ja chcę strasznie nakręcić, a widzę, że tak ludzie, nie wiem, czy to jest dla nich takie, eee, to dziwne, to wrakowcy, jaskiniowcy to robią, ja tego nigdy nie będę uprawiać, to ja nie chcę się tu… A dla mnie to jest fajna zabawa, bo tam trzeba tak… Ja tam takie przysawki przysywam sobie w różnych miejscach tej takiej kafelkowej meskini, nie? I tam trzeba tą linę sobie wymyślić, jak on tam przeprowadzi, zaczepić. Pokazuję ludziom metody w ogóle mocowania takiej linki w warunkach takich właśnie podwodnych, jak to zrobić szybko, sprawnie, efektywnie, nie?

Jakub:
[46:08] Więc to już samo w sobie jest jakimś ciekawym zadaniem, które trzeba tam przeprowadzić, wykombinować pod wodą. I druga fajna zajawka, bo to ma być zajawka, to nie mają być jakieś turbo trudne, skomplikowane ćwiczenia, to jest wyczucie pływalności bez tego ważnego elementu, czyli wzroku, czyli albo zasłaniamy sobie maskę, albo zalewamy ją, żeby poczuć jak to jest, kiedy nie mamy tego ważnego elementu wyposażenia, czyli wzroku do dyspozycji, bo jest ciemno, bo coś się wydarzyło, że nic nie widać i czy my dalej kontrolujemy pływalność. Najpierw to robimy stabilnie, statecznie w jednym miejscu, żeby w ogóle wyczuć to i jak widzę, że ta osoba jest całkiem okej z tym zadaniem, no to wtedy ona rusza sobie po ty mnie i poczuje się wreszcie. O co chodzi, dlaczego ludzie ćwiczą w ogóle takie procedury w ramach kursu wrakowego i jasniowego, tak, żeby otworzyć im oczy, dlaczego jest to ćwiczone, kiedy to się może takim ludziom przydać i jak bardzo dziwnym, a jednocześnie istotnym jak gdyby zadaniem jest umiejętność po prostu radzenia sobie bez wzroku w takich sytuacjach, żeby mieć taką pewność, że nie ma takiej sytuacji, z której nie wyjdę, tak, jeżeli oczywiście odpowiednio się przygotuję do tego. No i to mi się strasznie podoba. Chciałbym, żeby akurat tych ogarniaków z prowadzeniem liny i pływaniem po niej było więcej, bo to jest dla mnie ciekawy temat.

Kamil:
[47:30] Mi też się podoba i to właśnie wrzuciło mi się w oczy.

Jakub:
[47:33] No, dokładnie tak. Ja jeszcze przypomnę, że my jeszcze, mam nadzieję, że w tym roku będziemy mieli expo w DeepSpot. Ten temat tam się, mam nadzieję, zaczyna mielić, bo ja tam już zarzuciłem ten temat na wędce, wypuściłem i teraz czekam, aż spławik w oczy zacznie się ruszać. Odpowiedź dział w DeepSpot zareaguje na tę przenętę tam powieszoną, i że ten temat ruszy, no bo to już rzeczywiście jest ten moment, kiedy trzeba dać znać rynkowi przede wszystkim potencjalnym wystawcom że impreza będzie w swoim mam nadzieję standardowym terminie i że się wydarzy i też będę mógł zaprosić ja może albo w imieniu organizatorów też nie wykluczam takiego wątku, że ja tylko tam jakoś trochę pomogę, ale nie będę organizatorem i że ten DeepSlot się z expo swoim wpisze na stały też harmonogram naszego kalendarza notkowego bo to fajne też, chodzi o to, że ta impreza jest w lokacji, która też jest dostępna dla ludzi, którzy na przykład nie jeżdżą na eventy nurkowe związane z wodami otwartymi, bo mają trochę inne podejście do nurkowania, czyli tylko co tam na wakacje pojadą sezonurkować. I właśnie to mi się podoba w Expo w Deep Spocie, że trochę innych ludzi tam można spotkać na tym imprezie.

Kamil:
[48:50] No i w dobrym miejscu tak naprawdę, prawie centrum Polski.

Jakub:
[48:53] Ciepła woda przejrzysta.

Kamil:
[48:55] Czego chcieć więcej? To dodatkowo. Tak właśnie, no.

Jakub:
[49:00] Chyba tak podsumowaliśmy, nie? Co się będzie działo. Ja mam nadzieję, mogę teraz tylko życzyć sobie i tobie, żeby się trochę fajnych nurkowań w tym roku nam udało zrobić.

Kamil:
[49:11] Jutro się widzimy w takim razie.

Jakub:
[49:12] Mam nadzieję, że też zobaczymy na wapiennikach. Nie idzie nam to dobrze. My się tak co roku umawiamy na te wapienniki i może nam się tym razem uda.

Kamil:
[49:21] W tym tygodniu planuję tam podjechać, bo mam taki luźny tydzień i chciałbym podjechać w tym tygodniu.

Jakub:
[49:26] To chyba zobaczyć tylko, czy jest wreszcie lód, który miał być wcześniej, więc ja odpuściłem sobie moje nurkowanie, po czym zobaczyłem, że byli i że nie było w ogóle lodu, więc oczywiście…

Kamil:
[49:38] Lód chyba jest, powiem Ci tak. Pewnie już tak. Kończę rozmowę i właśnie do kolegi, który wczoraj był na łapiennikach i zaraz się dowiem co i jak.

Jakub:
[49:46] Ja chyba poczekam, jeszcze może po feriach się tam chętnie wybiorę, bo teraz cały chwilę mam ferię, ale tak trzeba będzie zobaczyć. No i mam nadzieję, że tak jutro widzimy się na tym spotkaniu i mam nadzieję, że się zobaczymy nie raz na kanale i pogadamy o tym i owym. Czego nam oburzy.

Kamil:
[50:03] Dzięki Kuba. A wy kliknijcie subskrybuj i widzimy się. Słyszymy w następnych odcinkach. Cześć.

Jakub:
[50:08] Cześć. Na razie.