Od przetargu do prokuratury (cz. 2) – Robert Polewski

Wyobraźcie sobie, że osoba odpowiedzialna za ocenianie bezpieczeństwa kursów… sama wystawia sobie pozytywną opinię. Brzmi absurdalnie? A teraz dodajmy do tego brak nagrań z egzaminów, kontrole prowadzone przez ludzi bez aktualnych uprawnień i pytania o to, komu przez lata przyznawano kwalifikacje do wykonywania prac podwodnych. W dzisiejszym odcinku ponownie rozmawiam z Robertem Polewskim i wracamy do historii, która coraz mniej przypomina administracyjny spór, a coraz bardziej systemowy problem polskiego nurkowania zawodowego. Jest sąd administracyjny, są zarzuty dotyczące konfliktów interesów i jest pytanie, którego nikt nie chce zadać głośno: co jeśli przez lata bezpieczeństwo było tylko formalnością?
Obejrzyj odcinek
Udostępnienia informacji publicznej
- 2026.02.18 – Odpowiedź UM Gdynia ws kwalifikacji Artura Bruskiego na nurka I klasy (PC Service)
- 2026.03.09 – Odpowiedź UM Gdynia ws archiwizacji nagrań egzaminów praktycznych (Golik, Pomian)
- 2026.03.09 – Odpowiedź UM Gdynia ws kursu Kierownika Prac Podwodnych I klasy w PC Service
- 2026.03.23 – Odpowiedź UM Gdynia ws konfliktu interesów Bruskiego przy kontroli szkolenia na nurka I klasy
Przeczytaj podcast
Kamil:
[0:14] Cześć Robert.
Robert:
[0:16] Cześć Kamil, witam.
Kamil:
[0:19] Dawno nie rozmawialiśmy, tu już ludzie nawet pytają, co tam, że tak powiem, w Harpuna nie słychać w tej całej sytuacji. No, jak to poprzednio Ci nazwałem, od egzaminów do prokuratury. Także szybko może mi streścisz, co tam ostatnio u Was słychać w tej całej sprawie, za czym przejdziemy do głównego wątku rozmowy.
Robert:
[0:43] Tak, witam wszystkich serdecznie. Kamil, dziękuję za zaproszenie. Zawsze miło jest z tobą porozmawiać. Więc ogólnie jeśli chodzi o nasze sprawy, one się toczą, mają swój dalszy ciąg. Aktualnie jesteśmy w sądzie administracyjnym, zaskarżyliśmy decyzję pana ministra, czekamy na pierwszą rozprawę.
Robert:
[1:04] Już część tych argumentów, już sam minister przyznał, że tak powiem, nam rację. Natomiast to się toczy, my sukcesywnie działamy w tej kwestii, żeby zadbać o interes naszych kursantów, natomiast celem dzisiejszego wywiadu to chciałbym, żeby było przedstawienie, naświetlenie nieprawidłowości w działalności osoby pełniącej ważną funkcję w administracji morskiej w zakresie prac podwodnych, mianowicie członka, a w zasadzie zastępcy przewodniczącego Komisji Kwalifikacyjnej dla NURK-u działającej przy dyrektorze Urzędu Morskiego w Gdyni, pana Artura Bruskiego, ale również zwrócenie uwagi na bezkarność teamu Golik-Bruski, czyli były przewodniczący KKN, który został zdymisjonowany, oraz parasola ochronnego, który pani dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, Anna Stelmaszczyk-Świerczyńska nad nimi otworzyła i utrzymywała.
Kamil:
[2:07] Dobra, no to zacznijmy właśnie, bo jak dobrze pamiętam, Artur Bruski jest zastępcą przewodniczącego komisji,
Robert:
[2:17] Tak? Tak, pan Artur Bruski był, że tak powiem, zastępcą przez pięć lat, natomiast na szczęście już został odwołany, bo już ktoś poszedł po rozum do głowy. Natomiast powiem tak, dlaczego pan Gruski, a nie pan Golik, który był przewodniczącym? Pan Golik nie podejmował samodzielnie decyzji, bo tu mówimy o człowieku, który w wywiadzie dla Gazety Wyborczej nie był w stanie prawidłowo wymienić nazwy komisji, którą kieruje. Nie wiedział pod kogo ta komisja podlega, czy z czego zbudowany jest hełm nurkowy. Natomiast zgodnie ze słowami aktualnego przewodniczącego, pana Jerzego Pomiana,
Robert:
[3:00] ja sobie pozwoliłem wynotować cytat z jego wypowiedzi pod adresem pana Bruskiego. Moje zdanie, jakie sobie wyrobiłem tak naprawdę, jak się zorientowałem, że faktycznym przewodniczącym był gruzki, a nie golik, to mi się oczy otworzyły bardzo późno To jest komentarz z słów pana, czy cytat z słów pana Pomiana W trakcie czynności kontrolnych w naszym ośrodku miał taką ochotę wypowiedzieć te słowa, z taką opinią się spotkaliśmy, Pierwszym takim wątkiem bardzo ciekawym jest kurs nurka pierwszej klasy, który był realizowany w ośrodku PC Service.
Robert:
[3:45] Sam przeszedłem taki kurs, tak? Sam przeszedłem kurs nurka pierwszej klasy według tego programu realizowanego, więc wiem od podszewki jak to się odbywa i jaki sprzęt jest potrzebny do tego i zabezpieczenie do realizacji takiego szkolenia.
Robert:
[4:03] Pan Bruski miał udokumentowane kontakty z ośrodkiem PC Service biznesowe. Pomimo tego był wysyłany przez panią Stelmaszyk-Sierczyńską na kontrolę do tegoż ośrodka. To jej nie przeszkadzało. Oczywiście kontrola wykonana przez pana Golika i Bruskiego wyszła pozytywnie. Ośrodek PC Service dostaje uznanie. Do Ministerstwa i Urzędu Morskiego wpływają liczne informacje o możliwych nieprawidłowościach na planowanym na okres 24 maja, 9 czerwiec 24 roku, kurs nurka pierwszej klasy w ośrodku PC Service. W naszym zgłoszeniu wyraźnie zaczęliśmy, że nie ma sensu wysyłać tam tandemu Golik-Bruski, ponieważ to oni już na etapie udzielania uznania musieli skłamać, żeby to uznanie mógł ten ośrodek otrzymać i jeśli wyślepanie tych samych członków, to szybciej dojdzie do zacierania śladów niż do wyjaśnienia sprawy. W dniu 27 maja pani dyrektor wyznaczyła taką kontrolę na polecenie ministra infrastruktury. Wyznacza tam zestaw tych samych członków, czyli pan Golik i pan Bulski. W dniu 24 maja, czyli 3 dni wcześniej, ten kurs się rozpoczyna, czyli ta kontrola jest już w trakcie trwania szkolenia.
Robert:
[5:33] Ten kurs był realizowany na Jeziorzu Solińskim w Bieszczadach oraz na terenie Stoczni Remontowej Gdańsk, Gdańskiej Stoczni Remontowej. A przypomnę, żeby taki kurs móc realizować trzeba mieć dzwon nurkowy, który posiada aktualny certyfikat obiektu zanurzalnego, który wydaje kto? Tylko jedna osoba w Polsce. Pani dyrektor Anna Stelmaszczyk-Świerczyńska. I już wtedy było wiadomo na etapie uznania, że ten obiekt AF2 jako jedyny ośrodek posiadający taki certyfikat należy do Orlenu i jest na Platformie Wiertniczej na środku Bałtyku.
Kamil:
[6:14] Na pewno nie jest na Solinie na
Robert:
[6:16] Pewno nie jest na Solinie, tak, ale tutaj można dlatego wiedzieliśmy, że to nie może być realizowane tak, I 27 maja Bruski kontroluje sam siebie. Potwierdza, iż kontrola była w porządku na etapie uznania. Nie znajdują żadnych nieprawidłowości. Kurs się odbywa. Ale zgadnij, kto był kursantem na tym kursie, w tym czasie, gdy Bruski kontrolował ten kurs.
Kamil:
[6:45] No, ja się domyślam.
Robert:
[6:47] Bruski. Bruski jako kursant, kontrolował sam siebie. No i tutaj należałoby zadać pytania, tak? Czy bycie kursantem rodzi jakiś sprzeczność interesów? Ja wiem, że według pani Anny Stelmaszczyk-Świerczyńskiej nie. Czy to mogło wpływać na obiektywizm takiego kontrolującego, który jednocześnie miał interes w ukończeniu takiego kursu?
Kamil:
[7:13] No i czy to standard? Czekaj, żebym dobrze zrozumiał. Kursant na kursie sam siebie kontroluje, że ten kurs jest dobry.
Robert:
[7:22] Tak. I kontroluje ośrodek, który, świadczy mu usługę szkoleniową i ma mu wystawić zaświadczenie o ukończeniu szkolenia, żeby on mógł zdać egzamin.
Kamil:
[7:33] No bo jakby powiedział, że są nieprawidłowości, to by nie dostał…
Robert:
[7:36] To przerwałby kurs, na którym sam jest.
Kamil:
[7:38] Właśnie to jest głupie.
Robert:
[7:40] No tak. Ale to jest intryga uknuta od początku.
Kamil:
[7:46] Incepcja.
Robert:
[7:48] No i tutaj też można zadać pytanie pani Annie Stelmaszczyk-Świerczyńskiej, dyrektor urzędu, czy to standard, że na rekontrolę, po powziętych informacjach o nieprawidłowościach oraz po tym, jak posiadała wiele informacji na temat tego, że pan Bruski utrzymuje kontakty biznesowe z tymże ośrodkiem PC Service, czy wysyła się tych samych kontrolujących? Czy to jest standard? No już nie wspomnę o tym, czy na kontrolę wysyła się kursantów w trakcie trwania kursu, na którym są samymi kursantami, ale zostawmy to bez komentarza. Więc pan Bruski kończy szkolenie, kontrola oczywiście nie wykazała żadnych uwag, pewnie, no, tu się ugryzę w język, pan Bruski składa wniosek o egzamin do dyrektor Urzędu Morskiego, no i wtedy powstaje problem, bo nie ma właściwego składu do przyjęcia tego egzaminu, więc kogo? Zaciąga się do składu komisji kwalifikacyjnej, żeby mógł spełnić wymóg formalny i pan Druski, żeby mógł zdać ten egzamin. Zaciąga się pana Jerzego Pomiana, aktualnego przewodniczącego KKN, który na tym kursie, uwaga, występował w charakterze kogo?
Kamil:
[9:07] Wykładawcy?
Robert:
[9:07] Jako zatrudniony przez PC Service człowiek był wykładowcą na tym kursie. Także kółko nam się domyka Więc, W gronie czterech osób Pan Golik Pan Bruski Pan Pomian i Pani Anna Stelmaszczyk-Świerczyńska, Pomimo wielu informacji Potwierdzonych o nieprawidłowościach Nadaje się w tym gronie Jedne z najwyższych uprawnień Zawodowych W pracach podwodnych I Pan Bruski uzyskuje uprawnienie, nurek pierwszej klasy.
Kamil:
[9:43] To brzmi dla mnie, jakbym poprosił po prostu kolegę o przysługę, daj mi uprawnienie, bo możesz.
Robert:
[9:50] Tak, to jest wszystko załatwione, że tak powiem, w gronie osób. O nieprawidłowościach wszyscy wiedzą, ale nikt z tym nic nie robi, tak? Jeszcze zaznaczę, że pani dyrektor z Termaszczyk-Świerczyńska dobrze wiedziała, już na etapie udzielania uznania PC Service, że ośrodek ten nie dysponuje sprzętem, który ma aktualny certyfikat obiektu
Robert:
[10:18] zanurzalnego zgodnie z polskimi wymaganiami prawnymi, tak? Ten wątek stanowi element śledztwa prowadzonego przeciwko pani dyrektor przez prokuraturę, no i tyle. Zostawię to w ten sposób.
Robert:
[10:35] Kolejnym ciekawym elementem i nieprawidłowością jest kurs, ponieważ ośrodek PC Service i pan Bruski nie hamowali, a oni się dopiero rozkręcali. Stwierdzili, że zrobią kurs już najbardziej zaawansowany, najwyższy z możliwych, czyli kurs kierownika pierwszej klasy. Jest to kurs, który upoważnia kierownika do skierowania wszystkimi pracami podwodnymi, włącznie z saturowanymi.
Robert:
[11:07] Taki obiekt ma tylko Orlen oraz marynarka wojenna w Polsce. I teraz mówię tutaj z praktyki, ponieważ sam przeszedłem taki kurs. Zarówno jako kursant, później jako kierownik prac podwodnych podczas dwóch nurkowań saturowanych W trakcie takiego właśnie kursu, realizowanego identycznie, zgodnie z tym rozporządzeniem, programem, który jest w tym rozporządzeniu ministra infrastruktury o szkoleniu, kierownika pierwszej klasy. Identyczny sposób, więc wiem o czym mówię. I teraz w 25 roku ośrodek PC Service organizuje kurs na uprawnienia kierownika prac podwodnych pierwszej klasy. Pan Bruski i Golik kontrolują. Oczywiście schemat jest ten sam, tak? pozytywnie opiniują, a pani dyrektor Stermaszczyk-Świerczyńska wydaje decyzję administracyjną, że wszystko jest w porządku. Ośrodek rozpoczyna szkolenie i ja ci powiem tak, zadam ci zagadkę. Ile w ówcześnie, w 25 roku ośrodków, już nie mówię w Polsce, w Europie, w całej Europie, czyli w najbardziej rozwiniętym jakby, że tak powiem, technologicznie kontynencie, można tak powiedzieć, skupiającym wiele krajów, z branży prac podwodnych, jest ośrodków, było i aktualnie, jest ośrodków, które szkolą kierowników w nurkowaniach saturowanych.
Kamil:
[12:34] No pewnie nie będzie to jakaś duża liczba. Ja znam jakichś w Norwegii.
Robert:
[12:38] Nie. W Norwegii, my mamy z nimi umowę jako ośrodek harpu. Oni nie są w stanie. Nie są w stanie tego szkolenia wykonać. Norwegowie nie są w stanie.
Kamil:
[12:48] To jestem zaskoczony. To pewnie bardzo mało w takim razie.
Robert:
[12:51] Bardzo mało, bo liczba zero jest bardzo mała. Okej. Ostatni ośrodek był we Francji, w Marsylii, który od dwóch lat co najmniej nie działa, zbankrutował. Nie było ich stać na to, żeby szkolić na potrzeby całej Europy. Dzisiaj w Europie nie ma ośrodka, który jest w stanie szkolić komercyjnie kierownika saturowanego. Natomiast ośrodek PC Service jest tu chyba liderem w takim razie i z panem Bruskim na czele, bo pan Bruski wygląda na to, że jest chyba jedynym, o którym ja wiem, chociaż jest ktoś jeszcze, bo zostały uznane dwa wnioski.
Robert:
[13:28] Nie wiem, kto jest tą drugą osobą, ale jedną jest z nich pan Bruski. Są to jedyne osoby w Europie, które w zeszłym roku takie szkole nie ukończyły z tego co mi wiadomo tak?
Robert:
[13:43] Także Pan Browski zapisał się na ten kurs, skończył ten kurs, złożył wniosek o egzamin z jeszcze jedną osobą. Z posiadanych przeze mnie informacji, z dostępu do informacji publicznej, powiem wprost, mam pewność co do tych danych. Natomiast do dnia dzisiejszego egzamin ten nie został ogłoszony i wiem, że ten wątek również został dołączony do śledztwa prowadzonego przeciwko pani dyrektor urzędu Stelmaszczyk-Świerczyńskiej, więc na pewno będzie tutaj wyjaśniane. To jest tyle, jeśli chodzi o szkolenie pana Bruskiego i podwyższanie kwalifikacji i standardów, w których to robi. Natomiast ciekawym wątkiem na pewno jest brak prowadzenia przez pana Golika i Bruskiego przez okres pięciu lat, kiedy byli członkami komisji i nią kierowali.
Robert:
[14:51] Nierealizowania obowiązku archiwizacji audio-video części praktycznej egzaminów nurkowych. Tak przez pięć lat, pomimo naszych monitów i pism do Urzędu Morskiego i Departamentu Edukacji Morskiej i Ministerstwa Infrastruktury w nieprawidłowościach, nie były realizowane.
Kamil:
[15:17] Czekaj, rozumiem, że egzamin to jest pewnie, wymóg jest taki, żeby nagrywać te ćwiczenia na egzaminie, tak?
Robert:
[15:24] Części praktyczną egzaminu, tak.
Kamil:
[15:27] Czyli coś tak, jak rozumiem, nagrywane są kursy, nie wiem, jak znaje na prawo jazdy,
Robert:
[15:32] Województwo środowiskowego nagrywa.
Kamil:
[15:35] Przez pięć lat ile takich egzaminów mogło się odbyć? To jest, nie wiem, dwadzieścia dwa egzaminy, policzyliśmy je. Zastanawiałem się, że może być tak, że nie wiem, tych egzaminów jest codziennie po trzysta, nie ma tylu kart pamięci, ale dwadzieścia dwa egzaminy przez pięć lat, to dlaczego nie było tych nagrań?
Robert:
[15:53] I tu jest dobre pytanie, bo mi, być może naszym słuchaczom też, nasuną się pewne pytania, bo mi takie pytanie się nasuwa, czy może trzeba było nadać uprawnienia komuś, kto otrzymał te uprawnienia bez części praktycznej.
Kamil:
[16:16] Właśnie też to jest taka moja myśl, że zaliczam mailowo, więc ciężko jest nagrać mój egzamin.
Robert:
[16:22] Tak, więc wiadomo, można też zadać pytanie, kogo trzeba było do tego momentu przeszkolić bez tego zapisu części praktycznej. Powiem w ten sposób, myśmy tą sprawę podnosili wielokrotnie, wiedział o tym Departament Edukacji Morskiej Ministerstwa Infrastruktury, na nasz, dzięki nam, wszczął kontrolę, to trzeba przyznać, i wyłapali to oczywiście, zalecenia powstały, wiem, że konsekwencji żadnych nie wyciągnęli wobec pani dyrektor, po tej kontroli, po tym protokole z kontroli Ministerstwa Infrastruktury pani dyrektor nadal nie archiwizowała tych egzaminów, dopiero po jakimś czasie. Pan Bruski z panem Golikiem, usilnie od tego obowiązku odżegnywali się i go nie realizowali. Dlaczego? Nie wiem. Ale mam nadzieję, że ktoś to wyjaśni. Trzeba też powiedzieć, że aktualny przewodniczący, pan Pomian, również brał udział w sesjach egzaminacyjnych i również nie dopełniał tego obowiązku jako członek komisji, tak? Więc jakby jest tutaj pewna ciągłość.
Robert:
[17:40] Nie mówię, że tak jest teraz, natomiast na pewno tak było.
Robert:
[17:47] Kolejnym wątkiem, to na pewno świadczącym o pewnych standardach, jeśli chodzi o niezależność urzędników czy osób pełniących funkcje publiczne i tutaj zastępcy przewodniczącego KKN, czyli pana Bruskiego, jest jego kontakty biznesowe z ośrodkiem PC Service. Ponieważ w swojej korespondencji i wypowiedziach wielokrotnie przyznawał się do swych biznesowych kontaktów z właścicielem tego ośrodka. Przypadkiem jest to ten sam ośrodek, który realizował kursy nurka pierwszej klasy i kierownika prac podwodnych pierwszej klasy, w których pan Bruski uczestniczył. Nie wiem, czy to był przypadek, ale wygląda to co najmniej dziwnie. Natomiast…
Robert:
[18:38] Jeszcze z posiadanych przeze mnie informacji wiem, że pan Bruski zawodowo działa jako świadczy usługi w zakresie serwisowania sprzętu do prac podwodnych. I tutaj z mojego doświadczenia, gdzie byłem kierownikiem prac podwodnych na kursie realizowanym dla ratowników górniczych w Centralnej Stacji Ratowniczej Ratownictwa Górniczego z Bytomia, zorientowałem się na etapie sprawdzania sprzętu, dopuszczania do prac podwodnych itd., że to właśnie pan Bruski świadczył im usługę serwisową, roczną sprzętu do prac podwodnych, w tym hełmów nurkowych użytkowanych przez CSRG, czyli hełmów GS2000, to są górski helmet, stalowe hełmy produkcji już świętej pamięci Leszka Górskiego, aktualnie firma Aqualung no i zorientowałem się, że pan Bruski prawdopodobnie świadczył te usługi bez posiadania, certyfikatu autoryzowanego serwisanta przeszkolonego przez producenta nigdy takich dokumentów nie dostarczył z posiadanych przeze mnie informacji w kontaktach z CSRG oraz.
Robert:
[20:00] Natomiast wiele lat serwisował i wystawiał faktury, tak? Więc zarabiał na tym, natomiast nie, Rozmawiałem także z…
Kamil:
[20:12] A poczekaj mi, powiedz mi, do takich rozumiem hełmów, przyniosłem to do zwykłego, rekreacyjnego nurkowania, zazwyczaj się od producenta zamawia części zamienne, oryginalne części zamienne, tak? Tak. Mówiłeś, że ta firma nie istnieje, jak dobrze rozumiem, tak? Zmieniła nazwę, nie istnieje. Nie producent tego sprzętu.
Robert:
[20:32] A Aqualung oczywiście istnieje, natomiast Górski sprzedał to Aqualungowi, natomiast z posiadanych przeze mnie informacji, ja rozmawiałem właśnie tutaj z polskimi serwisami, które serwisują hełmy i świadczą tego typu usługi, bo chciałem zakupić serwiski, części zamienne do tego hełmu. Nie ma takiej możliwości już od dłuższego czasu, bo oni ich nie produkują.
Kamil:
[20:59] No to jak serwisować ten sprzęt?
Robert:
[21:01] No właśnie, no właśnie. I teraz pytanie, czy serwis kity tak zwane, czyli zestawy części serwisowych, rocznych, dwuletnich, tak jak przewiduje to producent, czy na to są faktury? Czy to było w ogóle, skąd te części były? Bo ja nie mówię, że ich nie było, ale ich na rynku nie można zdobyć dzisiaj. Nie ma. Także to jest zastanawiające. Według mnie z dużym prawdopodobnie można stwierdzić, że prawdopodobnie pan Bruski wprowadzał władzę spółki Skarbu Państwa CSRG w błąd. Jak się wydaje użytkownicy nie byli świadomi iż pan Bruski nie przedstawił żadnych dowodów na to iż jest uprawnionym serwisantem przez producenta do serwisowania tych hełmów od których sprawności działania zależy nie tylko życie ratowników tych CSRG, ale także powodzenie akcji ratowniczej, czyli życie poszkodowanych górników, tak? Więc tutaj wchodzimy już w bardzo poważne rzeczy. Nie jest to po prostu automat oddechowy, z którym idę sobie rekreacyjnie sam zanurkować i nikogo to nie obchodzi. Tylko mówimy o bardzo poważnych sprawach. Na pewno byłoby dobrze, gdyby jako serwisem dołączył takie dokumenty świadczące o tym, że posiada aktualne uprawnienia serwisowe wydane przez producenta, tak?
Kamil:
[22:25] No ja tak dostaję, jak idę z serwisem do mojego instruktora, no daje mi właśnie takie… Pozostałości po oryginalnym serwis kicie dostaję wszystko, to tak.
Robert:
[22:34] Powiem tak, wiem o czym mówię, ponieważ po pierwsze sam posiadam hełmy nurkowe i je serwisuję. To jest jedna sprawa, więc wiem jak to się odbywa. Po drugie sami też rozbieram.
Robert:
[22:52] Zatrudniamy osoby, które takie certyfikaty mają i one się tym legitymują. To jest naturalne w branży prac podwodnych, tak? Więc zostawię to bez komentarza już, tak? Na pewno rzeczą, która może rzucić pewne światło też na sposób działania w zawodowym życiu Pana Bruskiego, jego modus operandi, warto by się przyjrzeć jednej rzeczy. Po tym wszystkim, co już o nim wiemy i tak dalej. Posiada on uprawnienia M3 Ligi Obrony Kraju. Jest to rekreacyjne uprawnienie, ale najwyższe z możliwych. Jest to stopień instruktorski w nurkowaniu nadawany przez Komisję Działalności Podwodnej Ligi Obrony Kraju i sposób działania pana Bruskiego, jak już powiedziałem, przez całe swoje życie mi osobiście, ja to oceniam na skróty i co najmniej w sposób wątpliwy.
Robert:
[23:57] Nasuwa wniosek, czy nie warto się przyjrzeć też, w jaki sposób tam zdobył najwyższe uprawnienia, bo to jest tylko pytanie, natomiast na pewno jest to ciekawy wątek, i I kułemu zdumieniu to wczoraj odkryłem, że pan Bruski jest również biegłym
Robert:
[24:15] sądowo w zakresie prac podwodnych. No powiem w ten sposób. Jeśli człowiek uzyskujący taki sposób uprawnienia i to najwyższe w pracach podwodnych.
Robert:
[24:31] Jest biegłym nurkowym to ja osobiście, gdyby moja sprawa była rozpatrywana gdzieś w sądzie no na pewno nie chciałbym żeby taka osoba z pułapu najwyższych uprawnień, najwyższych kwalifikacji miała prawo wypowiadania się czy dawania opinii, dla sądu bo wiadomo, sąd słucha biegłych i tak powinno być ale czy nie powinna być jakaś weryfikacja, czy biegły, w sposób prawidłowy i taki zgodny z przepisami przechodził szkolenie, praktykę i tak dalej, i tak dalej, no na pewno byłoby dobrze. Tak.
Kamil:
[25:19] Powiedz, to brzmi jak naprawdę duży konflikt interesów po prostu.
Robert:
[25:23] Znaczy, według mnie to bycie w takiej komisji albo pełni się funkcję ze względu na kręgosłup moralny, charakter i chęć naprawienia czegoś i żeby to działało.
Robert:
[25:40] Bo moja opinia na temat konstrukcji tej ustawy jest bardzo negatywna i ona, to jest jedyna komisja, ja powtórzę w całym Ministerstwie Infrastruktury, a jest ich wiele od kolejowych, lotniczych, morskich, innych, która nie posiada etatu, nie posiada budżetu i stąd idą tam albo ludzie, którzy chcą coś naprawić, bo widzą, że to nie działa i mają kręgosłup moralny, albo którzy mogą coś sobie na tym ugrać W samym ocencie, do której grupy zalicza się pan Bruski. Natomiast jest jeszcze wiele wątków, bo mógłbym mówić o wątkach, o nielegalnych kontrolach, które pan Bruski przeprowadzał, o żądaniach wysyłanych z prywatnych e-maili, łamaniach RODO, o próbach przerwania trwającego legalnego szkolenia dla spółki Skarbu Państwa Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, zastraszania kursantów, zerwania egzaminu państwowego bez podania przyczyny. Wszystkie te rzeczy uchodziły na sucho tylko dzięki ochronie pani dyrektor Urzędu Morskiego Anny Stelmaszczyk-Świerczyńskiej, która nawet po ich udowodnieniu kolejny rok utrzymywała panów Bruskiego i Golika na stanowisku.
Robert:
[26:55] Sfałszowane dokumenty wobec naszej firmy i pierwsza próba kontroli tandemu Golik to jest LIK jest 24 i kontrola zarządzona przez panią dyrektor na podstawie sfałszowanych dokumentów rozsyłanych przez, przewodniczącego KKM pana Golika więc no, Tak to się dzieje, nie?
Kamil:
[27:21] Koniec końców. Rozumiem, prokuratura prowadzi, jest tam śledztwo prowadzone. Wy, jak rozumiem, działacie dalej. Są też ciekawe dokumenty, które być może udostępnimy. Bo to jest dostanek informacji publicznej, że spokojnie można by je udostępnić. Więc będą w materiale do tego odcinka. Tam widziałem, że ministerstwo też się dosyć mocno zainteresowało, chyba już tym tematem.
Robert:
[27:51] Aktualnie z ministrem jesteśmy w sądzie w tej sprawie administracyjnym. Także oni są też stroną.
Kamil:
[27:59] Także generalnie temat jest rozwojowy. Dzisiaj tylko taki krótki odcinek. Jeszcze chcesz coś Robert dopowiedzieć?
Robert:
[28:09] Powiem tak. Jeśli kiedyś tam nas jeszcze zaprosisz, czy będziesz chciał zgłębić kolejne wątki, to myślę, że ponieważ nie chcemy zanudzić kursantów, za dużą ilością informacji od razu, to myślę, że w następnym odcinku mogę opowiedzieć, jak pani dyrektor Urzędu Morskiego, Anna Stelmaszczyk-Świerczyńska, publikuje nieprawdziwe informacje na swoich stronach internetowych. To jest bardzo ciekawe. Jak, przewodniczący Komisji Kwalifikacyjnej dla Nurków, pan Jerzy Pomian, wraz ze swoim członkiem komisji, już zdymisjonowanym, panem Jackiem Serwa ponad 300-krotnie dokonali kłamliwych wpisów w dokumentacji z kontroli w naszym ośrodku, 300-krotnie. Pan minister już odpowiedział do sądu, że to był błąd, ale to nie był błąd. Jak dyrektor Departamentu Edukacji Morskiej Ministerstwa Infrastruktury pan Wojciech Gąsowski przekazuje nieprawdziwe informacje, przewodniczącemu Sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żelgi Ślądowej. Także jest tych wątków wiele, nie?
Kamil:
[29:24] To co, na dzisiaj koniec. Temat, że tak powiem, nie ucichnie. Będziemy się dalej łapać i nagrywać, bo słuchacze tego chcę nawet w innych odcinkach pytają, co tam u was słychać i trzymają mocno kciuki.
Robert:
[29:38] Także jak tylko pojawi się kolejny ciekawy temat.
Kamil:
[29:41] Coś o czym będziecie mogli mówić, bo jak ja rozumiem, skoro jest coś w prokuratorze, to nie wszystko można ujawniać. Jednak będzie tylko coś ciekawego, o czym chcecie powiedzieć, to zapraszam śmiało.
Robert:
[29:51] Dzięki. I dziękujemy za zaproszenie. Pozdrawiamy serdecznie. Do zobaczenia.
Kamil:
[29:57] Do zobaczenia. Cześć. Dziękujemy za wysłuchanie odcinka. Każde odtworzenie, każde udostępnienie, polubienie czy komentarz to dla nas bardzo cenne wsparcie. A jeśli podoba Ci się nasza twórczość, możesz wesprzeć nas w serwisie Patronite. Mamy nadzieję, że zechcesz przyłączyć się do współtworzenia spod wody i dorzucić swoją cegiełkę do tego projektu.