W filmie „Poszukiwacze zaginionej Arki” bohater musiał mierzyć się z pułapkami i wężami, by dotrzeć do celu. W nurkowaniu naszymi „pułapkami” bywają silne prądy w kanałach Malediwów, a zamiast węży szukamy spotkania z rekinami i mantami. Razem z Piotrem zabierzemy Was dzisiaj w podróż przez najgorętsze nurkowe destynacje – od sprawdzonych baz w Hurghadzie, przez egzotyczne Filipiny, aż po historyczne wraki Mikronezji. Czy aby poczuć prawdziwą adrenalinę, trzeba schodzić bardzo głęboko? A może kluczem do sukcesu nie jest głębokość, ale odpowiednio dobrana pianka i dobry lokalny przewodnik?

Obejrzyj odcinek

Przeczytaj podcast

Kamil:
[0:15] Cześć Piotrek.

Piotr:
[0:16] Cześć Kami.

Kamil:
[0:17] Gdzie ostatnio nurkowałeś?

Piotr:
[0:20] Ostatnio. Ostatnio w bliskim i znajomym dobrze Egipcie.

Kamil:
[0:24] W Egipcie. A przed Egiptem chyba?

Piotr:
[0:27] Przed Egiptem w Indonezji.

Kamil:
[0:29] No właśnie. Czyli ciepłe. Dwa ciepłe kraje bym powiedział. Jest fajnie, bo mamy zimę. Co prawda tej zimę, teraz patrzyłem na ten moment, jest 12 stopni na plusie.

Kamil:
[0:37] I mówię, fajnie jakby był mróz, gdybyśmy pogadali o ciepłych krajach. No bo temat dzisiejszego odcinka gdzie nurkować zimą albo gdzie nurkować właśnie takich, nie wiem, w ciepłych krajach.

Piotr:
[0:47] I cię rozczaruję. Gdzie nurkować przez cały rok? W zasadzie taki jest poprawny tytuł.

Kamil:
[0:52] Tak?

Piotr:
[0:52] No tak, no bo…

Kamil:
[0:54] No dobra, a w Egipcie nie będzie za gorąco w sierpniu?

Piotr:
[0:57] To zależy co kto lubi.

Kamil:
[0:59] To zależy co kto lubi.

Piotr:
[1:00] Jest ciepło fakt.

Kamil:
[1:02] No właśnie. Natomiast tego co ja tak kojarzę, to właśnie teraz te kierunki typu Egipt i tak dalej są fajne, bo nie jest za gorąco, a jest super.

Piotr:
[1:09] Tak, ale wiesz co, chyba najbardziej się zgrzałem i spociłem na truku, przygotowując sprzęt pierwszego dnia po przyjeździe. Po prostu lało się ze mnie ciurkiem. A wcale nie było super gorąco, było za to wilgotno. Było gorąco i wilgotno. W Egipcie takich doświadczeń, z Egiptu takich doświadczeń nie ma.

Kamil:
[1:32] No dobra, bo rozmawiałem z Tobą wcześniej, co zwiedzić nurkując w Chorwacji. Mamy cały długi o tym odcinek. Z Piotrem, Paulu rozmawiałem o tym, gdzie nurkować w Tajlandii, ale mamy przecież inne właśnie kierunki, jak Egipty, Indonezja, Meksyk. Pewnie zwiedziłeś wiele z tych miejsc.

Piotr:
[1:49] Tak. W zasadzie, wiesz, można byłoby powiedzieć, że jest jakaś taka taki naturalny ciąg miejsc odwiedzanych przez nurków. Cały czas chyba najwięcej ludzi w Polsce zaczyna jednak od nurkowania w naszych krajowych wodach. Tam się uczymy nurkować na basenie i potem gdzieś na jeziorach, albo na zbiornikach powyrobiskowych. No a potem chyba znowu następnym kierunkiem jest Chorwacja i Egipt, być może równocennie, przy czym Egipt stacjonarnie. Później najczęściej ruszamy na safari, ale również egipskie, bo to najbliżej, najkrócej i w sumie najtaniej.

Kamil:
[2:28] Tak, chciałem to powiedzieć, w sumie najtaniej, tego ma najważniejsze.

Piotr:
[2:30] Być może to jest faktycznie klucz, jeżeli idzie o wybór, ale później zaczynamy się zastanawiać, co dalej, prawda? Jeżeli dużo podróżujemy, to być może ta bariera początkowa jest dużo niższa, ludzie są po prostu przyzwyczajeni do dłuższych lotów, do wędrówek po lotniskach, do spotkania z innymi rasami. No a i wtedy łatwiej ruszyć, a jeżeli nie, no to szukamy jakiegoś wyjazdu takiego w miarę blisko, ale już dalej niż do Egiptu.

Kamil:
[3:07] Zacznijmy może faktycznie od Egiptu. Załóżmy, że tam nie byłem. No bo faktycznie ja jeszcze nie byłem. Gdzie polecieć? Bo mi się Egipka że raczej z pustynią i piramidami. Czyli mało wody.

Piotr:
[3:20] Tylko z paroletnim doświadczeniem masz słabe skojarzenia,

Kamil:
[3:23] Muszę się powiedzieć.

Piotr:
[3:25] Ale okej.

Kamil:
[3:27] Gdzie polecieć pierwszy raz? Gdzie polecieć?

Piotr:
[3:31] Najczęściej to jednak będą stacjonarne wyjazdy, też ze względu na cenę i cały czas na dostępność bardzo fajnych miejsc nurkowych. Mamy praktycznie trzy takie miejsca, albo cztery. To jest Półwysep, Synaj, Szalmer, Szejch i Dahab. i głównie tutaj nurkowania z brzegu, nurkowania i stacjonarny pobyt w którymś z tych kurortów, Mamy rejon Hurgady i rejon Marsala na południe, trzysta parę dziesiąt kilometrów na południe od Hurgady. No i to są takie cztery miejsca, gdzie jest dobra oferta nurkowa. Jest dużo centrów nurkowych, resortów, hoteli z bazami nurkowymi, więc tam z całą pewnością dostaniesz to, co może najlepszego zaoferować. Cały czas to jest super rafa.

Kamil:
[4:19] No właśnie, czyli w tych czterech miejscach mam rozumiem rafę koralową.

Piotr:
[4:22] Masz rafę koralową na wysokości Synaju, między Synajem a Hurgadą. Jest parę pozycji wrakowych, także znane są takie wyjazdy, najczęściej safari, gdzie w zasadzie można zanurkować wyłącznie na wrakach. Można zrobić 18 wrakowych nurkowań w ciągu tygodnia.

Kamil:
[4:40] A jak to jest nurkowanie, mówisz z hotelu, to jest hotel przy plaży?

Piotr:
[4:44] Tak, to są najczęściej Marsalam, to są hotele przy plaży, w Churgadzie różnie, albo są przy brzegu, tak samo w Szarmie, albo są wewnątrz miasta, ale operatorzy zapewniają pick-up z hotelu, zabierają nurków z hotelu i wiozą do mariny, albo po prostu centrum nurkowe jest przy hotelu i ma swoją przystań, z której startuje się na nurkowe.

Kamil:
[5:06] Ale mówisz startuje, to znaczy, że wchodzą na pomost, chlub do wody jest rafa, czy muszą dopłynąć łódeczką?

Piotr:
[5:10] Tak też bywa.

Kamil:
[5:11] Naprawdę? Oczywiście.

Piotr:
[5:13] Jest pomost i chlub do wody jest rafa, ale najczęściej wypływa się z mariny, wypływa się łodzią tak zwaną daily, czyli wypływa się na parogodzinny rejs z dwoma lub trzema munkowaniami rozdzielonymi lunchem. No więc owszem, przychoda z nas.

Kamil:
[5:28] Ale to jest taka większa łódka, nie taki ponton, nie?

Piotr:
[5:31] To jest taki, to jest definitywnie większa łódka. Można powiedzieć, że na nasze, że na standardy chorwackie na przykład to jest bardzo duża łódka, bo to jest ta módź, która ma powiedzmy z 20 metrów, 18-22 metry, zabiera 20-30 nurków, nawet te większe. Jest kuchnia, jest parę osób załogi, no i można spędzić wygodnie dwa, trzy pokłady, można spędzić wygodnie cały dzień nurkowy. Ale pływa się względnie blisko tych miejsc. To z szarmu i z furgady. W Marsalam często i w Dachab startuje się często z brzegu, znaczy jedzie się z jakimś samochodem terenowym albo jakimś busikiem na punkt startu wchodzi się do wody, do morza wchodzi się z brzebu. To jest druga opcja. No i opcja numer trzy to są safari nurkowe, czyli odwiedzamy lotnisko, potem mamy transfer na łódź nurkową i wypływamy w morze, spędzamy na morzu sześć dni.

Kamil:
[6:26] Tak, to pytam o te, bo podlinkujemy tutaj materiał właśnie o safari nurkowym, gdzie też tłumaczyłeś, co dla mnie też było szokiem, bo sobie inaczej to wyobrażałem.

Piotr:
[6:34] Nie wyglądałeś specjalnie na zszokowanego, muszę powiedzieć. Zachowałeś twarz.

Kamil:
[6:38] Tak, natomiast teraz to znowu nie wyobrażałem sobie, znaczy nie wiedziałem, jak to wygląda, ale faktycznie mówisz, że wsiadamy na łódkę, Czy to jest taki, to nie jest tak, że sobie leżę na plaży, a idę ponurkować. Może się zdarzyć?

Piotr:
[6:50] No, tak się raczej nie zdarza. Raczej to jest wszystko zorganizowane. Chłopaki przyjeżdżają pick-upami ze sprzętem, rozściela się jakieś dywaniki, wykłada się sprzęt, ale wchodzi się faktycznie z brzegu, z buta, często nawet zakładając płetwy parędziesiąt czy sto metrów od brzegu, bo idzie się po plato, po martwym plato rafy,

Kamil:
[7:11] Żeby wziąć do krewencji. A z tą łódką to raczej trzeba sobie zaplanować dzień nurkowy, powiedzmy.

Piotr:
[7:15] Trzeba sobie zaplanować dzień nurkowy, ale operatorzy, nasi polscy operatorzy, czy właściciele centrów nurkowych organizują wyjazdy takie, gdzie wiadomo, że w każdym dniu będzie nurkowanie, jeden dzień wolny na zwiedzanie miasteczka, na jakieś zakupy.

Kamil:
[7:28] A jak powiedzmy sobie jadę na zwykłe takie wakacje od Inclusive do Egiptu, jestem w stanie sobie podbić, ej, chciałbym dzisiaj jeden dzień zanurkować?

Piotr:
[7:37] Tak, no tutaj dobrze jest wcześniej sobie przygotować parę kontaktów, bo centra nurkowe, szczególnie w sezonie, są czasami mocno obłożone. To nie jest tak, że zawsze przyjmą takiego człowieka z tak zwanego z ulicy, takiego nurka, więc dobrze to mieć wcześniej ustalone i jakiś wskazany dzień. Ale często przy dużych hotelach są centra nurkowe i po prostu można to ustawić, ustawić sobie z dnia na dzień, zaglądając tam, umawiając się.

Kamil:
[8:03] Myśląc, w trakcie śniadania jutro nurkuję.

Piotr:
[8:05] Tak, między jajkiem sadzonym a omletem można podjąć taką decyzję.

Kamil:
[8:10] Mamy w Egipcie do zwiedzenia wraki rafę koralową. Rozumiem, że pewnie dużo zwierzątek do oglądania w takim razie.

Piotr:
[8:17] Tak, przyczyn to jest tak, że takie ogólne spojrzenie, ponieważ byłem już na dwóch wyjazdach, jak się przyznałem, więc postaram się podsumować to jakoś. Często jest tak, że liczymy na spotkania z pewnymi zwierzakami. Wszyscy na początku chcą odhaczyć. Żółwia, mantę, delfina, rekina.

Kamil:
[8:39] Nemo.

Piotr:
[8:40] Oczywiście. I okazuje się, że w Egipcie, że nie wszystko jest do zaliczenia za pierwszym razem. Te zwierzęta faktycznie, nawet rekiny wielorybie i parę gatunków rekinów można w Egipcie spotkać. Ale to nie znaczy, że je spotkamy. Są miejsca na świecie, gdzie szansa spotkania pewnych gatunków zwierząt jest bliska 100%. I są takie, oczywiście są takie sytuacje, gdzie wyjedziemy na Galapagos i zobaczymy garstkę rekinów młotów, chociaż z reguły są ich tam dziesiątki czy setki. Ale w Egipcie faktycznie można dużo zobaczyć, przy czym najczęściej to nie są ogromne ławice ryb, to nie są ogromne zwierzęta. To jest piękna rafa. Piękne ogrody koralowe, ściany z wachlarzami gorgonii, fajnie porośnięte wraki i wraki na średnich głębokościach, które w zasadzie każdy onurkowany troszeczkę człowiek może zwiedzić.

Kamil:
[9:36] No właśnie rafa koralowa. Na jakich głębokościach wtedy? Pływamy 8-10 metrów.

Piotr:
[9:41] Mówimy dalej o Egipcie. Rafa Egipska sięga do powierzchni albo kończy się 2-3 metry pod powierzchnią na otwartym morzu. I to też zależy od stanu morza, od pływu. I najpiękniejsza, najbardziej kolorowa jest blisko powierzchni. Później troszkę mniej jest kolorów. Pojawiają się na ścianach, pojawiają się wachlarze gorgoni, też bardzo to spektakularne twory i spektakularne koralowce. Zawsze wokół tej rafy uwija się masa tych pomarańczowych antiasów, czyli papużaków afrykańskich, które jak się często mówi zasłaniają rafę. Jest dużo ryb papuzich, dużo małych strzępieli, na przykład na Elfinstone są zawsze dziesiątki, jeżeli nie setki małych strzępieli, takich czerwonych w niebieskie kropki, niebieskich w czerwone kropki. Jest dużo życia, ale to jest drobne, raczej drobniejsze życie w porównaniu z innymi miejscami, gdzie się widzi duże ławice dużych ryb.

Kamil:
[10:42] Okej, czyli Egipt, teraz rozumiem, jest blisko, tanio, ciepło, płytko. Znaczy może być drogo. Oczywiście.

Piotr:
[10:49] Może być drogo.

Kamil:
[10:50] Ale na start po takim…

Piotr:
[10:52] Na start nie musi być drogo.

Kamil:
[10:54] Dokładnie, czyli Egipt jest faktycznie dobrym kierunkiem na start, bym powiedział.

Piotr:
[10:56] Wiesz co, barierą często przy tych dalszych wyjazdach jest koszt przelotu, no bo tam często te ceny samego przelotu są dwukrotnie wyższe niż ceny, czy też porównywalne z cenami samego pobytu i nurkowania.

Kamil:
[11:11] No dobra, to z Egiptu gdzie teraz polecimy w takim razie?

Piotr:
[11:14] Myślę, że jesteśmy cały czas w obszarze ciepłej wody.

Kamil:
[11:17] Tak.

Piotr:
[11:17] No to następny krok to są Malediwy. Myślę, że to jest taki następny skok, bo już jesteśmy w innym świecie. To też jest rejon indopacyficzny, ale to już nie jest Egipt. Jesteśmy na otwartym oceanie.

Kamil:
[11:33] Tak, to już nie jest morze nawet.

Piotr:
[11:35] To już nie jest morze, tylko ocean, więc wszystkie doświadczenia, które pozbieraliśmy w Morzu Czerwonym, czyli jak się zachować w prądzie, czasami w bardzo silnym prądzie, jak się zachować przy nurkowaniach na fali, jak nurkować na otwartej wodzie. Tam się zdecydowanie, jak się nukować z małej jednostki, na Malediwach się przydadzą. Malediwy to jest też wyjazd stosunkowo krótki, bo w stosunku do Egiptu jest o dwa, może trzy dni dłuższy, jeżeli tam jest jakiś wewnętrzny przelot. i też może odbywać się w wersji stacjonarnej bądź w wersji safari, gdzie oczywiście polecam tę wersję safari, bo daje możliwość zwiedzenia większego obszaru i zrealizowania ciekawszych nurkowań. Jesteśmy przykuci do jednego małego atolu i lokalnego centrum nurkowego.

Kamil:
[12:24] No dobrze, to co można zobaczyć w takim razie na Malediwach? Bo razem jesteśmy na jakimś atolu wulkanicznym, wysepkach, piękna plaża.

Piotr:
[12:30] To jest kraj w zasadzie położony na Wyspach, prawda? Więc i te atole to są duże formacje, które są zbudowane z mniejszych, w ich wchodzą mniejsze wysepki, Rafa jest zupełnie inna. Najczęściej jest głębiej zanurzona. Często jest tak, że wypływa się taką operacyjną łodzią o nazwie Doni. To jest taka paranastometrowa łódka, która jest taką pływającą bazą nurkową. No i jesteś pośrodku niczego. W lewo jedna wyspa, w prawo druga wyspa z jakimiś palmami.

Kamil:
[13:03] I wyglądają tak samo. I gość mówi tu.

Piotr:
[13:05] No i wskakujesz i pierwsze pięć, dziesięć metrów w ogóle nic nie widać. jak jest zielona woda, dopiero potem zaczyna majaczyć rafa.

Kamil:
[13:13] Czemu zielona?

Piotr:
[13:14] Wiesz co, bo często, jeżeli niesie plankton, to mimo tego, że to jest otwarty ocean, to jest zielonkawa.

Kamil:
[13:21] Czyli te wszystkie materiały reklamy, że z błękit na to ściema?

Piotr:
[13:24] Wiesz co, to jest ocean, więc plamami jest niebieska, plamami jest jakimiś fragmentami jest zielona, ale powiedzmy najbardziej właśnie takie szokujące są te zanurzenia, gdzie właśnie jest taki zielonkawy,

Kamil:
[13:37] Niebiesko-zielonkawy półmrok.

Piotr:
[13:40] Może nie honoratka, to jeszcze trochę do honoratki brakuje, ale nie zawsze jest super niebiesko i ta rafa jest dosyć głęboko. Nurkowania najbardziej ekscytujące są nurkowania w kanałach, czyli w kandu, w tych przysnykach pomiędzy wyspami, gdzie woda przyspiesza nawet do 3-4 metrów na sekundę, więc tam o pływaniu pod prąd się raczej nie mówi, ani nawet nie myśli.

Kamil:
[14:07] Czyli co, wchodzisz w jednym miejscu, wychodzisz w drugim.

Piotr:
[14:09] Wchodzisz w jednym miejscu, wychodzisz w drugim. Albo dobijasz do wejścia do kanału i tam zaczepiasz się na hakach rafowych i patrzysz, co się dzieje w miejscu, gdzie prąd jest najsilniejszy, bo tam jest z reguły najwięcej życia. Tam też ten rejon oglądają, patrolują rekiny, więc tam jest ten big stuff.

Kamil:
[14:30] Czyli przybijasz się hakami.

Piotr:
[14:32] Może przybijasz się, to jest złe słowo. Zaczepiasz się takim hakiem na za fragment skały tej rafałowej, nie za żywe korale oczywiście tylko za kawałeczek, jakąś tam dziurkę albo za występ skały koralowej. No i jak latawiec na uwięzi, na takiej półtora metrowej, czasami dwumetrowej lińce, po prostu powiewasz w prądzie i oglądasz to, co się dzieje przed tobą.

Kamil:
[14:56] Okej, czyli to nie jest tak jak pływanie pewnie w Egipcie, co pływam z wieloglądam.

Piotr:
[15:00] Tak, oczywiście też jest, tylko w miejscach, gdzie nie ma prądu albo jego niewielka siła pozwala na pokonanie jakichś fragmentów pod prąd. Ale te takie spektakularne nurkowania z dużymi zwierzakami odbywają się najczęściej w miejscach, gdzie jest silny prąd gdzie po chwili oczekiwania, czy też chwili oglądania tych dużych zwierzaków po prostu jest taki znak odhaczania, no i całe towarzystwo spływa z prądem już tam w głąb kanału.

Kamil:
[15:27] A to jest otwarty ocean mimo wszystko.

Piotr:
[15:29] Wiesz, no to jest otwarty ocean, ale generalnie to się dzieje pomiędzy jakimiś podwodnymi formacjami, więc pod wodą masz krajobraz, prawda? Tam są wyraźnie wznoszące się stoki w stronę wysepek, Są takie wypiętrzone, pojedyncze wysepki podwodne, przy których na przykład czyszczą się, przypływają na proces czyszczenia manty, więc tam też czasami jest prąd i trzeba się zawiesić na haku i po chwili pod prąd przypływa manta, która jakimiś delikatnymi ruchami w czarodziejski sposób utrzymuje się nad tą górką.

Kamil:
[16:02] No i to jest fascynujące.

Piotr:
[16:04] I to jest fascynujące i to są Malediwy, może znowu nie chciałbym być pociągany do odpowiedzialności, Ale Malediwy prawie gwarantują, czy też dają bardzo dużą szansę spotkania z takimi zwierzakami. To znaczy na przykład z mantami, z dużymi ławicami, czy stadami rekinów, z rekinami lorybini.

Kamil:
[16:27] Rozumiesz, że warto jakiegoś przewodnika brać na takie wyprawy typu Malediwy? Złożmy pierwszy raz, jadę jutro na Malediwy.

Piotr:
[16:36] Jedzieś jutro na Malediu. No więc najlepiej się zwrócić do kogoś z operatorów, takich jak na przykład do naszej Nautiki, który organizuje takie wyjazdy, bo… Za pierwszym razem jest bardzo dużo pytań, takich, których nawet nie potrafimy sobie zadać, bo nie wiemy o co trzeba zapytać. To jest dosyć naturalne.

Kamil:
[16:56] Jakiego koloru mają być haki?

Piotr:
[16:57] Jakiego koloru mają być haki, prawda? Czy też jak, czy też w ogóle są potrzebne. Czy butle DIN, czy INT, czy pianka dwumilimetrowa, pięciomilimetrowa, suchy skafander, czy w ogóle bez pianki, lycra, prawda? My nie mówią o lediwach, ale tych pytań jest dużo. Więc czy jest dostępny nitrox, czy butle 15 czy 11 litrowe, czy tam 14 czy 11 litrowe. Więc myślę, że jeżeli ktoś nie ma w sobie pazura prywatnego organizatora wyjazdów, to najlepiej zwrócić się do centrum nurkowego, do firmy, która organizuje rutynowe takie wyjazdy, czy do swojego instruktora nurkowania, żeby on coś poradził.

Kamil:
[17:38] Ale widzisz, właśnie zwróciłeś mi uwagę, o której nie zapytałem. pianka, suchy, skafander, Egipt, Malediwy wydaje się, że ciepło. Kąpielówki wystarczą, czy jednak?

Piotr:
[17:47] Jeżeli ktoś jest bardzo twardy, to oczywiście kąpielówki wystarczą. Na przykład do Egiptu od listopada Do marca, ale szczególnie od stycznia do marca najczęściej zabieram suchy skafandr. I są ludzie, którzy przez cały rok jeżdżą w suchych skafandrach. Prawdopodobnie nie dlatego, że nie mają innego skafandr, tylko po prostu lubią. Lubią ten sposób odizolowania się od wody. Widziałem nawet dwóch nurków w suchych skafandrach na trułku w mikronesji. Temperatura wody 31 stopni.

Kamil:
[18:26] W deep spotie też pływają sobie.

Piotr:
[18:27] Oczywiście. No więc mamy to załatwione.

Kamil:
[18:29] Nie jest problem.

Piotr:
[18:30] Egipt zdecydowanie zimą w suchym skafandrze jak najbardziej można. Nie ze względu na temperaturę wody, tylko ze względu na wiatr, który zimą jest, potrafi być dosyć dokuczliwy. Szczególnie na safari, gdzie tych nurkowań robi się trzy do czterech dziennie. I ubielanie się w zimnym wietrze w chłodną piankę mokrą niekoniecznie.

Kamil:
[18:52] Jest niekomfortowe.

Piotr:
[18:53] Nie wszyscy. Znaczy są amatorzy, ale nie wszyscy.

Kamil:
[18:56] Amalediwy?

Piotr:
[18:57] Malediwy ciepło. 3-milimetrowa pianka w zupełności wystarczająca. Absolutnie.

Kamil:
[19:02] To już zdecydowanie lepiej, bo bagaż też się liczy. Ale na przykład w Filipiny.

Piotr:
[19:06] Byłem w tym roku w styczniu na Filipinach w Anilao na wyjeździe fotograficznym, więc faktycznie nie ruszaliśmy się zbyt intensywnie i pianka 5 mm plus żuleta były świetne. A nie 3 mm. Co mi się kojarzyło z Filipinami?

Kamil:
[19:23] Malediwy wyobrażam sobie jako gorąca po prostu woda, gorąco wszędzie i wyobrażając, jak to wygląda w tych broszurach, że kąpielówki, dżakecik i już.

Piotr:
[19:34] Ale widzisz, w lipcu na przykład byliśmy na Malediwach, żeby oglądnąć żerowanie mant na atolu Baw w Zatoce Hanifaru i… I nie dość, że woda była zielona, bo faktycznie te manty muszą coś jeść, więc one żerują wtedy, kiedy woda jest zielona, to jeszcze padało od czasu do czasu. Było zachmurzenie, a w drodze powrotnej w ogóle nas tam dorpały jakieś sztormi i faktycznie konkretnie sztormowaliśmy. Więc Malediwy niekoniecznie muszą być zawsze taką sielankową, wylukrowaną laurką spokojnego oceanu.

Kamil:
[20:16] Mówisz, że rafa na Malediwach jest głębiej. To jakie to są głębokości?

Piotr:
[20:20] Wiesz co, 5-10 metrów, 12 metrów jest top rafa. To jest dosyć typowe. Oczywiście tam, gdzie jest wyspa i jest jakiś tam resort na Wyspie Palmy, to oczywiście na stoku rafa będzie sięgała do powierzchni, ale na otwartej wodzie bardzo często jest głębniej. 10-10 metrów. To nie jest tak, że można komuś obiecać snorkling na otwartej wodzie, bo po prostu to jest bardziej freediving do Rafy.

Kamil:
[20:49] Czyli snorkling bardziej Egipt by wypadało.

Piotr:
[20:51] Snorkling definitywnie Egipt.

Kamil:
[20:53] Dobra, no to mamy Egip, Malediwy, gdzie teraz?

Piotr:
[20:56] No to może Filipiny, o których wspomniałem. Również bardzo dobre połączenia. W ogóle do Azji są dobre połączenia i są względnie tanie połączenia wewnętrzne. Także można nie tylko polecieć w jedno miejsce i wrócić, ale można po prostu chwilę tam spędzić, podróżując pomiędzy wyspami. Od jakiegoś czasu bardzo popularna jest dla fotografów miejscowość Anilao na wyspie Luzon, niedaleko od 1,5 godziny od Manili. i doskonała miejscówka nurkowa dla tych, którzy chcą uważniej przyglądać się drobnemu życiu takiemu rafowemu. Jest wszystko. To znaczy rano podchodzisz do przewodnika, Pokazujesz mu znaleziony przy śniadaniu obrazek jakiegoś zwierzaka, mówisz, a to? A on mówi, poczekaj, poczekaj. Tak, mamy to. I następnie płyniecie tam i tam leżysz przez pół godziny, czekając, że jakiś organizm wysunie głowę z dziurki. Albo tam coś innego,

Kamil:
[21:57] Co ma go zamiast głowy. Stąd rozumiem dla fotografów.

Piotr:
[22:00] No, to dla fotografów to jest absolutnie petarda. A nieopodal kawałek tam, jeden skrok samolotem dalej. Dalej mamy na przykład wysepkę Malapasqua i rekiny Kosogony w pakiecie. Oprócz wspaniałej rafy są rekiny Kosogony na porannych blokowaniach. Przylatujesz na Malapasqua i dowiadujesz się, że zebranie organizacyjne przed wypłynięciem na Kosogony jest o czwartej rano. Bo o czwartej trzydzieści, między czwartą trzydzieści a piątą trzeba wypłynąć. Bo one są obserwowane tylko o godzinie powiedzmy tam piątej trzydzieści szóstym.

Kamil:
[22:33] Okej. I wstajesz. O dziwo. Jak już tyle przeleciałeś, to ja się nie dziwię, nie?

Piotr:
[22:38] Cały czas trzyma cię jet lag, więc po prostu praktycznie nie śpisz.

Kamil:
[22:43] A powiedz mi, ta rafa koralowa między Egiptem, Malediwami, Filipinami, to widać, że są różne rafy?

Piotr:
[22:49] Tak, to są gatunki koralowców albo rodzaje koralowców, które spotyka się na całym świecie. ale powiedziałbym, że one, że skład procentowy, udział procentowy poszczególnych grup koralowców jest różny w różnych miejscach. Tarafa wygląda inaczej. Oczywiście dużo zależy też od samej konfiguracji dna, bo tam, gdzie dno jest płaskie i płytko, tarafa będzie wyglądała inaczej, nawet z tymi samymi koralowcami, niż tam, gdzie urywa się gwałtowną ścianą. Więc… więc to będzie inaczej wyglądało i to samo w sobie jest sporą frajdą i radością, że widzimy inny krajobraz pod wodą.

Kamil:
[23:33] No właśnie o to pytam, bo jak ktoś zobaczył Rafę w Egipcie, to nie znaczy, że nie spodoba mu się tam na Filipinach, bo będzie inna zupełnie.

Piotr:
[23:40] Tak. I to też nie można powiedzieć o Rafie na Filipinach. Można powiedzieć o Rafie przy jakiejś wyspie, a w zasadzie pewnie bardziej od tej strony wyspy. Często te wyspy, które są pochodzenia wulkanicznego albo miały czynne wulkany w pobliżu, mają też czarny piach pod wodą, co też daje zupełnie inne wrażenia wizualne niż te, do których jesteśmy przyzwyczajeni z Egiptu, gdzie jest głównie taki kalcytowy, wapienny piasek, biały, stworzony w przewodach pokarmowych ryb, papuzik i tam paru innych gatunków ryb. Więc to sam kolor piasku już powoduje, że wyrażenia wizualne są zupełnie inne.

Kamil:
[24:25] A powiedz mi, zwierzaki mówisz, na Filipinach są każde, czyli te wszystkie malutkie, nagostrzelne ślimaczki i tak dalej też tam sobie siedzą, te kolorowe?

Piotr:
[24:34] Myślę, że właśnie tam, może jeszcze na Bali, w Tulamben, w paru innych miejscach, to są takie ślimacze miejsca albo makromiejsca, gdzie wyznawcy makrofotografii podwodnej napierają, żeby przywieźć wspaniałe zdjęcia.

Kamil:
[24:52] A powiedz mi te ślimaki, bo ja zawsze oglądam sobie zdjęcia, czy nawet na fotowikendzie był ostatni wykład o tych ślimaczkach, no to na zdjęciu to wygląda jak bydle. A potem ktoś mówi, że to miało tam centymetr, dwa centymetry wielkości.

Piotr:
[25:05] No to w ogóle jest prosta sprawa, jeżeli miało centymetr, czy dwa. Czasami ma trzy milimetry.

Kamil:
[25:10] I teraz właśnie moje pytanie. Polecę sobie na te Filipiny, bo zna oglądają się tych zdjęć ślimaczków i ja będę gówno widział.

Piotr:
[25:17] Tak, to jest ładne ujęcie tematu. Więc tak, po pierwsze są szkła powiększające. Po drugie, nie musisz się koncentrować akurat na tych najmniejszych. Chociaż przewodnicy też nie fotografom pokazują te maluchy.

Kamil:
[25:31] Patrz tu, ja nic nie widzę.

Piotr:
[25:32] To jest problem. Dla osób, które mają nadwzroczność, a nie mają szkiel korekcyjnych, to zobaczenie czegoś takiego jest po prostu niemożliwe. No ale są różne zwierzaki. Są ośmiornice, mątw, są jakieś rafki są jest masa ryb, które się świetnie kamuflują w rafie dla osób, które mają odrobinę takiego zacięcia przyrodniczego to takie spojrzenie z bliska i węższym kątem będzie na pewno interesujące to może nie jest wyjazd na tydzień wtedy w takie miejsce ale to może być na przykład pół wyjazdu nurkowego dwa, trzy dni, chociażby żeby zobaczyć na własne oczy to, co znamy dobrze ze zdjęć, czy z filmu.

Kamil:
[26:17] Ja nurkowałem w tym roku w Turcji i mi się podobało, jak płynęły rybki ze mną. Taka rafka mała.

Piotr:
[26:23] Jak sądzisz, co one myślały?

Kamil:
[26:24] No chciały pewnie mnie zeżreć.

Piotr:
[26:26] Myślę, że chciały się podczepić do Ciebie, ponieważ zobaczyły duże, podwodne zwierzę. Chciały się podczepić.

Kamil:
[26:32] Dla mnie to są zawsze piranie, które chcą zaatakować.

Piotr:
[26:35] Wiesz, że to są mity.

Kamil:
[26:36] Wiem, wiem, wiem. Ale i tak je propagujesz. Tak. No nie, to jak to jest czas, takie coś, duża rafa, przypływa w stado tych rybek, to człowiek jest taki wow. Tego się nie spotyka na co dzień.

Piotr:
[26:49] Tak. Wygląda na to, że dla większości zwierząt jesteśmy stosunkowo obojętni.

Kamil:
[26:53] To prawda.

Piotr:
[26:53] Jeżeli naruszamy ich terytorium, albo jeżeli się po prostu na nich nie oprzemy. No więc w tych tropikalnych rejonach dobrze jest zwracać uwagę na piasku nawet, gdzie opieramy płetwy, a tam, gdzie jest prąd, na pewno trzeba uważać, gdzie się wpinamy hakiem, czy gdzie się chcemy przytrzymać, czy odepchnąć, żeby się po prostu nie nadziać na jakieś jadowite zwierzę. bo ich w tropikach jest faktycznie dużo, a tych nawyków nie mamy po szkoleniu w polskim wodach.

Kamil:
[27:21] No zdecydowanie. Ja pamiętam, jak spotkałem Szczupaka kiedyś pod wodą, to jego mina mówiła, stary, co ty tu robisz?

Piotr:
[27:28] Suma spotkał, to dopiero jego mina by cię zdziwiła.

Kamil:
[27:30] Dokładnie. Dobra, czy dalej jakieś kolejne ciepłe rejony byś polecił?

Piotr:
[27:35] Tak, no bo mówiliśmy o Filipinach, to może teraz dwa słowa o Indonezji. Indonezja takim najprościej osiągalnym punktem jest Bali. Tam nawet mamy dwóch polskich operatorów na Walii od lat. I to jest dobre miejsce też do spotkania z mantami przy Nusa Penida. Świetny świat makro w Tulambę. Wrak, o ile pamiętam, Liberty. Taki bardzo już ażurowy, bo wiekowy. I wspaniałe rafy przy Nusa Penida. Także mimo tego, że ludzie mówią, że no i świetna turystyka na miejscu. No bo to też trzeba podkreślić, że jak już się leci na drugi koniec świata, Warto coś po drodze zobaczyć, zwiedzić, mieć zarezerwowany dzień na takie posunucie się po swojej miejscowości, tam gdzie mieszkamy, żeby zobaczyć jak żyją ludzie, żeby posłuchać jak mówią, żeby iść do lokalnej knajpy.

Kamil:
[28:30] Tak, jak lokalna kuchnia.

Piotr:
[28:31] Lokalna kuchnia, nie tylko to co serwuje resort czy hotel. To jest też taki fajny smaczek. Bali ma dużo do zaoferowania jeżeli idzie o nurkowanie, jeżeli idzie o turystykę. więc gorąco polecam jest stosunkowo można stosunkowo tanio i wygodnie tam dolecieć jeżeli dla kogoś tam przelot dłuższy niż 4 godziny, tyle co to Egiptu nie stanowi problemu. Indonezja to również Celebes, czyli Sulawesji dawniej, teraz tam właśnie byliśmy na Bunakenie i na Lembech, zupełnie inne nurkowania, obsługiwane przez tego samego operatora w zasadzie w trzech miejscach, bo to jest wyspa Bunaken, wyspa Bankka i resort w cieśniu Lembech. no i też wspaniałe nurkowania i w każdym miejscu coś innego. Nie wiem, kiedy ci się ostatnio zdarzyło widzieć na przykład 4-5 żółwi na raz.

Kamil:
[29:28] Pod wodą? Pod wodą.

Piotr:
[29:30] Tak, tak. Zdecydowanie pod wodą.

Kamil:
[29:31] Nawet w zoo tyle nie ma.

Piotr:
[29:33] Tak. Swoją drogą taka zagadka dla widzów, ile mamy gatunków żółwi morskich. Może dobrze wiedzieć. Ile mamy wszystkich gatunków żółwi? Strzelaj.

Kamil:
[29:42] Nie wiem. No. Z 20.

Piotr:
[29:46] Prawie tyle co dni w roku, czyli wszystkich tych lądowych i morskich jest 360, może 360 z grosikiem jakimś, a ile jest tych morskich?

Kamil:
[29:56] 80%.

Piotr:
[29:56] 7 gatunków.

Kamil:
[29:58] Tylko?

Piotr:
[29:59] Przejdź sobie ile to jest procent.

Kamil:
[30:01] No, malutko, nie?

Piotr:
[30:03] Pewnie wygodniej w pamięci.

Kamil:
[30:04] 5%?

Piotr:
[30:05] Także faktycznie to jest unikatowy świat tych morskich gadów. A ten najpopularniejszy, znany dobrze z Egiptu, żółw szylkretowych albo hawkbill jest jednym z najbardziej zagrożonych żółw. Więc też trzeba mieć to na względzie.

Kamil:
[30:20] Duże te żółwie są?

Piotr:
[30:23] No największe są te żółwie skórzaste z otwartego oceanu. Mają tam 2,5-3 metry.

Kamil:
[30:30] A te, które widziałeś w Indonezji?

Piotr:
[30:31] A te w Indonezji to były żółwie zielone i właśnie żółwie szylkretowe. I mają takie do, ja wiem, metr 20, metr 50 może. W Egipcie można takie duże żółwie zielone zobaczyć w tych płytkich zatokach takich.

Kamil:
[30:46] Nie, to duży żółw. Bo mi to się żółwia, że takim, wiesz, żółwiem z akwarium w domu.

Piotr:
[30:50] Marsa Shuna na przykład, czy Marsa Barejka są takie, którzy tam żerują na morskich trawach, żerują takie olbrzymie żółwie zielone.

Kamil:
[30:57] Indonezja, żółwie.

Piotr:
[30:59] Indonezja, żółwie, tak. Żółwie i wspaniały świat makro i piękna rafa koralowa. Piękne, po prostu urzekające ogrody. I nurkowania w prądzie. Wszystko. Po prostu wszystko. No i to jeszcze trzeba podkreślić, że ten serwis azjatycki jest fenomenalny. Jeżeli trafimy na dobrego operatora, to mogą być takie nurkowe wakacje życia. Potem wszystko już odnosimy do tego serwisu, do tego serwisu azjatyckiego.

Kamil:
[31:29] Czyli, że mnie nawet ubierają.

Piotr:
[31:32] Wiesz co, to może nie jest kwestia tego, że ubierają, bo wiesz, niektórzy z nas po prostu lubią się, lubią i potrafią się sami ubrać, tylko chodzi o to, że to jest taki ujmujący sposób supportu, w którym nie masz wrażenia, że ktoś ci robi łaskę, a nie twierdzę, że tak jest w innych miejscach, tylko że po prostu to się dzieje w taki ujmujący azjatycki sposób i na przykład na Rajampat, gdzie byliśmy na łodzi safari, jeżeli wykonałem dwa kroki i nagle stwierdziłem, że czegoś zapomniałem, odwracałem się, to za mną stał uśmiechnięty skośne oki pan albo chłopak i właśnie mi to podawał, bo on to śledził co się dzieje i widział, że prawdopodobnie za dwa kroki zawrócę. Ujmujący. I takie naprawdę uroczy. Tak, to było Bali, teraz Teraz będziemy na Sulewesji, więc Raja Ampat to jest w ogóle wschodnia część, zachodnia część Papui, wyspy Papua Nowa Guinea, która

Kamil:
[32:37] Papuła, tak? Chyba tak.

Piotr:
[32:39] Papuła, bo na Państwa nazywa się Papuła Nowa Góryna, prawda? Albo Nowa, sorry, sprawdźcie. I to jest prawdopodobnie rejon z największą, tak zwany rejon trójkąta koralowego. Pana by mi jeszcze może banda i w ogóle ten właśnie rejon w pobliżu Radżampad, w rejonie Radżampad, to są okolice, które oferują największą rozmaitość gatunkową na całym świecie, tak zwany trójkąt koralowy. kosmiczne miejsca. Jeżeli byśmy próbowali wycenić jakość tych miejsc nurkowych tak od 1 do 10, to na 18 nurkowań, które zrobiliśmy na safari, wszystkie były 9 lub 10. Być może trudno w to uwierzyć, ale to po prostu był za każdym razem, to był hicior. W zależności, niezależnie od tego, czy to były ściany, czy to były ogrody koralowe, czy to było piaszczyste dno z jakimiś zwierzakami drobnymi, to za każdym razem był top.

Kamil:
[33:32] Bo ja już odnurkowałem sobie na gozo i tam oglądałem sobie te żyjątka to na przykład pierwsze nurkowanie było wow, drugie było no dobrze, to jest to samo, tylko widzę od drugiej strony a na trzecie już nie poszedłem jak patrzysz od drugiej strony? no bo raz płynęliśmy w prawo brzeg, a potem w lewo więc już mówię trzecie, jak mamy płynąć znowu w prawo to już nie ma sensu, bo tędzie to samo nie było tego wow.

Piotr:
[33:53] My to znamy dosyć dobrze z Chorwacji, to znaczy to są te śródziemnomorskie klimaty są wszędzie mniej więcej podobne. To znaczy krajobraz jest dosyć surowy, skalisty, No i atrakcją mogą być jakieś gąbki, korale na głębszych ścianach, plus wraki, plus kawerny albo jaskinie. I to trzeba porównywać w obrębie nieźw nurkowych na Morzu Śródziemnym. Trudno porównywać takie krajobrazy z trójkątem koralowym, czy nawet z Egiptem. Trudno porównywać Morze Śródziemne z honoratką, czy z koparkami, czy z zakrzówkiem, bo to też jest inna klasa. Czasami ktoś się pyta właśnie, jak najlepsze miejsce nurkowe. No nie wiem, wiele, tak jak wiele książek, wiele filmów zaliczam do klasy najlepsze, które widziałem.

Kamil:
[34:48] Natomiast wiesz co, bo ja się tak zastanawiałem, jak popłyniemy sobie na tą, na przykład Indonezję czy Egipt, to nie będzie mi się miło wszystko nudziło, jeśli będę, nie wiem, kilka tych nurkowań robił, bo jest na tyle unikalne to środowisko, że tak mówisz, że na 18 nurkowań, ile? 9 to było top, czy wszystkie były?

Piotr:
[35:07] Wiesz, no jeżeli założymy, że punktacja 9, 10 to jest top, czy nawet od 8, to wszystkie były top.

Kamil:
[35:14] I to nie było tak, że o, nuda, już to widziałem, tylko było zaskakujące, mimo wszystko.

Piotr:
[35:18] Wiesz, pokaż mi człowieka, powiem Ci, jak będzie reagował, prawda? To wiesz, na pewno dla niektórych osób to jest troszkę, może być ten, wiesz, tak zwane rzyganie tęczą,

Kamil:
[35:30] Prawda? Tak, tak.

Piotr:
[35:31] Wiesz, po jakimś czasie zaczynasz rzygać tęczą. Ja jestem fotografem, więc jestem biologiem z wykształcenia, więc wiesz, to akurat ja się jaram takimi rzeczami i nakręcam, więc definitywnie się tam nie nudziłem. No i staram się na tych wyjazdach też ludziom, ludzi z którymi jeżdżę, którzy są uczestnikami tych wyjazdów, zarazić z takim podejściem. Bo faktycznie nic nie jest wieczne, wiesz. Te rafy też w wielu miejscach na świecie już wiemy, że miały swój koniec, więc trzeba się po prostu nacieszyć, napatrzeć dokąd się da.

Kamil:
[36:02] Super. A powiedz mi takie, nie wiem, Bo to ja przynajmniej spotkałem nastawianie się właśnie, że musimy coś zobaczyć, nie?

Piotr:
[36:10] Tak. No to wiesz, to jest zawsze ryzykowne. Zawsze ryzykowne, ponieważ jeżeli się bardzo nastawisz, to nawet super wyjazd możesz ocenić taksę. Więc staram się o tym w ten sposób nie myśleć, ale z drugiej strony też po tym roku widzę, że jeżeli zaplanujemy wyjazd w konkretne miejsce, o konkretnym terminie, żeby coś zobaczyć, to szansa gwałtownie wzrasta. Będziemy na Palau, to jest takie państewko oceaniczne, jakieś 400 mili na wschód od Filipin, gdzie raz na miesiąc wokół Nowiu, dzień przed Nowiem, Nów i dzień po Nowiu, przepraszam, po pełni, dochodzi do godów ryb papuzik garbogło. To są takie olbrzymie papugoryby, które zbierają się w takie agregacje po paręset osobników, po czym w taki spektakularny sposób zaczynają godować, wystrzeliwując z głębokości powiedzmy 20-15 metrów w stronę powierzchni, takimi grupami samica i parę samców. No i trafiliśmy na to, nastawialiśmy się, że to obejrzymy i faktycznie to się działo. Podobnie wspominałem o Hanifaru, o tym żerowaniu mant, gdzie na jednym, na każdym z dwóch nurkowań widziałem więcej mant, niż widziałem łącznie w życiu, bo były tam dziesiątki.

Kamil:
[37:37] A to jest dobry protip, jak chcesz zobaczyć rzeczy, to poznaj biologię, dowiedz się kiedy z tym, a nie leźć na pałę.

Piotr:
[37:44] I jedź tam, gdzie się coś będzie działo w tym momencie, a nie licz, że zobaczysz coś, co ktoś widział też w tym rejonie, ale po prostu to było jakieś randomowe spotkanie.

Kamil:
[37:54] Jakbym pojechał, nie wiem, przypadkowo w lipcu czy coś.

Piotr:
[37:57] To akurat byś trafił, bo to się dzieje w lipcu i w sierpni. No dobrze, intuicja 10.

Kamil:
[38:03] Czyli właśnie o tym, czy warto zapłanować taki wyjazd. Ale mówić 400 mil… Koniecznie go trzeba zapłaniać. 400 mil od Filipin, to czym?

Piotr:
[38:10] No nie katamaranem. Samolotem.

Kamil:
[38:13] Samolotem właśnie, no?

Piotr:
[38:14] Tak. Tutaj jeżeli idzie o ślad węglowy, to niestety

Kamil:
[38:18] Ale trzeba to faktycznie zaplanować, bo to nie jest tak, że sobie polecę na Filipiny, o, jutro jadę tam.

Piotr:
[38:23] To jest w ogóle dobry wątek. My widzimy, że ta turystyka, daleka turystyka wyjazdowa, ona drgnęła parę lat temu i cały czas się rozwija. I oczywiście, jesteśmy w G20, więc to ma swoje uzasadnienie, bo to nie są tanie wyjazdy, czy bardzo tanie, ale przede wszystkim widzę, że ludzie planują wyjazdy z dużym wyprzedzeniem. Rok do przodu to jest bardzo mało, to jest taki standard. W tym momencie prezentujemy imprezy na rok 27, a przygotowujemy na 28, bo na 26 mamy już prawie wszystko sprzedane.

Kamil:
[39:01] Podziwiam takich ludzi, a nie wiem, co robię w Sylwestra jeszcze.

Piotr:
[39:04] Okej, ale nie wiesz, ponieważ możesz nie wiedzieć. A są ludzie, którzy muszą wiedzieć, co robią za rok. I wtedy się w kółeczko bierze tę datę, czy ten tydzień w kalendarzu, czy 12-14 dni. Ubezpieczyciele dają możliwość ubezpieczenia kosztów rezygnacji z wyjazdu, więc mamy jakąś tam, powiedzmy, może nie w każdej sytuacji, ale jest jakaś możliwość odzyskania wpłaconych pieniędzy, jeżeli coś się w życiu wykrzaczy, wykoleji. i wygląda na to, że w takich warunkach można oferować z dużym wyprzedzeniem ten wyjazd. Zbieramy w Nauticy takie składy na rok 27 w tym momencie.

Kamil:
[39:46] To brzmi jak zamawianie sali weselnej.

Piotr:
[39:48] Chyba trochę takie jest.

Kamil:
[39:51] Dobra, dawaj kolejny kierunek.

Piotr:
[39:53] Dobra, no to mikronezja i sfederowane stany mikronezji. Atolczuk, albo dawniej truk, tak bardziej się go rozpoznaje. I miejsce dla tych, którzy mogą zanurkować wszędzie pod warunkiem, że jest pod wodą jakiś wrak. Więc tam faktycznie mogą zanurkować wszędzie, bo tam się jedzie wyłącznie na nurkowania wrakowe. W 1944 roku, po operacji Heidstone, Bombowce amerykańskie zatopiły przyszło 40 jednostek japońskich. Te największe pancerniki wyszły w morze, ale uzbrojone fraktowce poszły na dno w lagunie i są na głębokościach powiedzmy tam od 15 na 100 metrów do 50-60 metrów, przy czym średnio to jest naście do 30-35 metrów.

Kamil:
[40:38] Czy taki advanced open water diver?

Piotr:
[40:41] Tak, absolutnie. Albo nurkowie techniczni, którzy chcą spędzić na tych wrakach więcej czasu, bo faktycznie jest co oglądać.

Kamil:
[40:50] Są duże wraki?

Piotr:
[40:51] Jeżeli przyjmiemy jako wzorzec platynowo-irydowy Tisteldorma, to to są w zasadzie same Tisteldormy. Pełne frachtu. Całkowicie uzbrojonymi maszynowniami, zegary z japońskimi opisami, zawory, telegrafy, koła sterowe najczęściej spłonęły, bo te statki płonęły, zanim poszły na dno, więc zostały tylko obręcze kusterowych, ale jest uzbrojenie, czołgi, armaty, amunicja, skrzydła, samolotów zero w ładowniach. Po prostu byłem tam trzy razy i w zasadzie teraz jedzie wspólnik na przyszłoroczną wyprawę, ale wpisze się w kolejce na rok 27 albo 28. Bo wrażenie jest niesamowite. No i te najpłytsze są porośnięte twardymi koralami, Te, które są, a nie, te najpłytsze w ogóle są porośnięte glonami. Są bardzo zielone. Trochę głębiej są koralowce twarde, a te najgłębsze to jest po prostu heavy metal, stal i jakieś gorgonie, wachlarze gorgonie, takie biczowate korale. Wspaniałe miejsce, Nikodem.

Kamil:
[42:03] To mamy wraki. A gdzie dalej?

Piotr:
[42:06] A wspomniałem o Palał, prawda? Palał ma wszystko. Palał jest troszkę wraków, są jakieś kawerny, wspaniałe ściany, no i dużo takiego pelagicznego, dużego zwierza, są manty, są rekiny, nurkowanie w prądach. Palał ma wszystko. To jest też super miejscówka.

Piotr:
[42:23] No oczywiście obowiązkowo trzeba polecieć do Meksyku.

Kamil:
[42:28] Właśnie miałem o to pytać. Akurat, akurat. Teraz tak mówisz, nie?

Piotr:
[42:31] Wpadnij na to, kawałek. Niemożliwe.

Kamil:
[42:34] Meksyk i cenoty, nie?

Piotr:
[42:36] Meksyk i cenoty, ale nie tylko, bo w zeszłym roku odwiedziliśmy Półwysep Kalifornijski, czyli zachodnią stronę, zachodnie wybrzeże Meksyku. Zupełnie inny krajobraz, zupełnie inne zwierzaki w wodzie. możliwość może nie tyle zanurkowania co tego whale watchingu czyli pooglądania wyskakujących na powierzchni chumbaków i dużych potężnych ławic płaszczych garbogłowych no ale cenoty myślę, że są takim absolutnym punktem na liście każdego nurka taki inny świat i to nurkowania, które gdzieś w innych miejscach nazywamy nurkowaniami jaskiniowymi tam są układane w klasie nurkowań kawernowych, bo jeżeli gdzieś tam widzisz majaczące światło, to znaczy, że to jest jeszcze kawernem. Chociaż jesteś głęboko, głęboko w jakiejś dziurze. Wspaniałe krajobrazy, przejrzysta woda, płytkie nurkowania, no i taki zupełnie inny świat. Surowy, piękny i tajemniczy.

Kamil:
[43:43] Czyli na te nurkowania do cenotów raczej nie muszę mieć jakieś super uprawnień, jeśli dobrze rozumiem.

Piotr:
[43:48] Wiesz co, no… Więc większość tych wyjazdów, na większości tych wyjazdów potrzebny jest stopień advance, bo i głębokości w niektórych miejscach i jakieś takie zaufania operatorów do nurka, które ma open water są ograniczone, ograniczają możliwość. Oczywiście są doskonale wyszkoleni gdzieś ze stopniu podstawowym, ale oni bardzo szybko powinni zrobić stopień advance, żeby właśnie nie budzić wątpliwości.

Kamil:
[44:20] Okej, ale wiesz, chodzi mi o to, że nie muszę mieć właśnie nurka technicznego i tak dalej.

Piotr:
[44:25] Nie, nie, nie. To są wszystko rekreacyjne nurkowania. Te nurkowania kawernowe są nurkowaniami rekreacyjnymi, także nurkujemy w konfiguracji rekreacyjnej. Ale też Meksyk jest świetnym miejscem, żeby podnieść uprawnienia albo zahaczyć się o te uprawnienia jaskiniowe. Mamy tam też polskich instruktorów, z którymi można nawiązać kontakt i u nich no i masę oczywiście agrojęzycznych instruktorów, których się można szkolić. Kompletna taka zmiana spojrzenia na to, jak nurkować, jak konfigurować sprzęt. Dużo wiedzy nawet na poziomie takim intro to cave albo cavern diver, więc gorąco zapraszają.

Kamil:
[45:06] Właśnie wszyscy polecają ten scenowy, więc trzeba się w takim momencie w końcu wybrać.

Piotr:
[45:10] Obowiązkowo. A trzeba pamiętać też o tym, że obok leży wyspa Kozumer, gdzie można zobaczyć karaibską rafę, która też należy do swoich cudów takiego rafowego świata. Zupełnie inna niż te rafy z Indo-Pacyfiku, niż rafy Morza Czerwonego. Rafy karaibskie po prostu wyglądają zupełnie inaczej. no i też warto mieć to zaliczone, będąc na Jukatani.

Kamil:
[45:33] Czyli znowuż, lecąc tam, zaplanować to warto, bo może się okazać, że popłyniesz w jedno miejsce na cenoty, a zagabisz coś tu obok.

Piotr:
[45:41] Oczywiście, więc nawet przy takim napiętym programie kawernowym są organizowane jednodniowe wyjazdy na Kozumel, bo to jest godzinka drogi promem, więc można po prostu tam z jakimś partnerem tego głównego operatora zanurkować na Kozumelu, ale najlepiej byłoby, myślę, polecieć spędzić 3-4 dni w Playa del Carmen albo w Tulum. Potem na kolejne 3-4 dni przeskoczyć na Kozumel i na spokojnie tam ponurkować, poznać te lokalne rafy.

Kamil:
[46:14] Ok. Powiedz mi, kończymy temat już ciepłych wód, czy jeszcze masz coś?

Piotr:
[46:20] No wiesz co, myślę, że przynajmniej trzeba by było wymienić takie miejsca jak Kuba, jak Bahamy ze wspaniałymi nurkowaniami z rekinami, no i Galapagos, które chyba cały czas należy do tych hiciorów takich wyprawowych, też ze względu na cenę, ale tam mamy i do czynienia z otwartym, wymagającym oceanem, z nurkowaniami, które mogą naprawdę dostarczyć sporo adrenaliny i ze spotkaniami ze zwierzakami, które znamy z BBC albo z jakichś kanałów przyrodniczych, bo one tam po prostu są, mieszkają.

Kamil:
[47:04] Mówisz rekiny. To nieprawda, że one atakują nas, nie?

Piotr:
[47:08] Nie, no to prawda oczywiście, ale bardzo rzadko i w jakimś sensie sprowokowane. Wiesz, na tych gatunków rekinów jest przeszło 500. Więc to nie żyj. Brawo, brawo. A tych, które się ocenia jako niebezpieczne dla człowieka jest pięć, może sześć. Więc faktycznie trudno jest znaleźć się w sytuacji takiej, gdzie większość rekinów po prostu przed nurkami ucieka albo nie zwraca na nich specjalnej uwagi, tak jak rekiny wielorybie. No a te, które zwracają uwagę, potencjalne jak każde duże zwierzę szybko poruszające się w swoim środowisku i z zębami może stanowić zagrożenie i trzeba się zachować rozsądnie, nie trzeba się zachować po prostu uważnie, wysłuchać dokładnie briefingów. Jeżeli przewodnicy mówią, że np. w strefie karmienia należy się zachować tak, a nie inaczej, no to należy się tego trzymać. Na południowych Malediwach, no bo słynny Tiger Beach jest na Bahamach, ale takie miejsce do zobaczenia w Tygrysich jest też na południowych Malediwach.

Piotr:
[48:23] I byłem zaskoczony, bo my przyglądaliśmy się dwóm, trzem dużym, wielkim rekinom tygrisim, które tam próbowały się dobrać do głowy tuńczyka zakopanej przez przewodników. I kiedy się odwróciłem, okazało się, że trzy kolejne rekiny pływają za naszymi plecami w toni, obserwowane przez grupę przewodników, którzy asekurowali nas na naszym zapleczu. Więc tak to wygląda.

Kamil:
[48:51] Czyli lepiej się nie odwracać.

Piotr:
[48:53] Myślę, że po pierwsze, lepiej się nie odwracać. Po drugie, bardzo ważne słuchać briefingów. Po trzecie, nie lekceważyć takiej okazji do spotkania z rekinami podczas karmienia, bo część osób do tego podchodzi negatywnie. Ale tak naprawdę one pokazują, że to są zwierzęta, że to nie są norscy mordercy, tylko że to są zwierzaki, które mają jakiś swój kod postępowania i że można w pewien sposób z nimi współpracować. Dużo osób ocenia, że ten shark feeding jest taką okazją do zaprezentowania rekinów szerokiej publiczności jako zwierząt dużych drapieżników, z którymi można być blisko, z którymi można obcowić. I przez to podnosi się świadomość, przez to też można zwiększyć presję na ograniczenie połowu rekinów, bo cały czas masa rekinów ginia. to jest super istotny drapieżnik szczytowy dla

Kamil:
[49:50] Ekosystemów no zdecydowanie tak bez dwóch zdań ale mimo wszystko jak powiedzieliś, że się odwróciłeś i widzisz rekiny za sobą tak.

Piotr:
[50:00] No są takie jest takie przysłowie, że człowiek widzi rekina z bliska, kiedy rekini chce zobaczyć z bliska człowieka

Kamil:
[50:08] Myślę, że to jest nurkowanie dla każdego, bo ktoś może spanikować wręcz nawet przecież.

Piotr:
[50:12] Wiesz co, myślę, że po dobrym… Oczywiście pierwsze spotkania są bardzo adrenalinowe. No tak. Często się zdarza, że tam ktoś za mnie wskakuje w Morzu Czerwonym przy Bradersa czy przy Elfnistą, kiedy pojawia się blisko rekin białopłetwy oceaniczny, ten Longimanus, ale dosyć szybko się można oswoić z jej obecnością. trzeba po prostu się zachować odpowiedzialnie, śledzić, co Rekin robi, przyjąć pozycję pionową, nie puszczać, być zawsze na jego poziomie albo poniżej.

Kamil:
[50:43] Widzisz, to jest też dobra uwaga, że dobra pływalność, stąd adwans o computer driver, nie?

Piotr:
[50:47] Tak, tak. Gdzie oczywiście jest włączony kurs pływalności neutralnej, prawda? Doskonałej pływalności, zajęcia z pływalności, no bo niekoniecznie muszą być na adwansie.

Kamil:
[50:56] To są cenne uwagi, sugestie. No pewnie. No widać. Bo do tej pory, jak ja sobie gdzieś tam oglądam te wszystkie rzeczy w internecie, jakieś reklamy, to często to wygląda dla mnie, no zakładasz dżaket, skakujesz do wody, jesteś na dwóch metrach, warszł rekinka i tyle, nie?

Piotr:
[51:15] Masa rekinów jest po prostu neutralna dla nas najczęściej po prostu nie dają się do siebie zbliżyć jesteśmy trochę szaleni jako gatunek, jako nurkowie po prostu my za tymi rekinami próbujemy pływać pamiętam jak na Galapagos przewodnik zasugerował, żeby nie brać lampów błyskowych bo rekiny młoty są dosyć pochliwe i faktycznie on fotografując takim malutkim kompakcikiem bez lampy błyskowej miał najlepsze zdjęcia. Następnym razem w przyszłym roku zastosuję się do wody.

Kamil:
[51:50] No widzisz. To też dobra sugestia. No dobra, mamy ciepłe wody. Czy jeszcze jakieś ciepłe zwiedziłeś, które byś polecił? Bo już już tego naprawdę sporo.

Piotr:
[51:59] Wiesz co, no byłem w Tajlandii, ale o Tajlandii rozmawiałeś z Pioskiem Pawełom. Patryk Krzyżak wspomniał mi, że będąc w Meksyku można odwiedzić Islamu Heres w czerwcu, gdzie zbierają się w hurtowych ilościach rekinów wielorybie, które się tam karmią. a więc to też warto wziąć pod uwagę znowu na taki dwudniowy wyskół, to jest snorkeling. Byłem na Azorach, które są fenomenalne i geologicznie, turystycznie i nurkowo zupełnie inny świat, taki bliższy może tym rejonom śródziemnomorskim, jeżeli chodzi o krajobraz, ale jeżeli chodzi o życie, to jest po prostu ocean, więc jest masa życia, dużego życia. powinienem mieć jakąś kartkę, żeby to przeczytać. Byłem nad jeziorem Bajkał w bardzo, bardzo dawnych czasach. Gdyby nie jest sytuacja geopolityczna, to gorąco bym zachęcał do odwiedzin Bajkału. To też taka perełka. To tak, jak jedziemy zobaczyć coś niezwykłego, tak jak cenoty, no to Bajkał jest też taką perełką w obrębie wód śródlądowych. Czyli można akwen o długości 600 kilometrów nazwać jeziorem śródlądowym. Ale takim jest.

Kamil:
[53:16] Tak i mnie, dokładnie.

Piotr:
[53:20] Ja dawno nie jeździłem na wyjazdy do Norwegii, dawno nie byłem w Norwegii, ale myślę, że Lofoty albo Szkocja, to są też świetne kierunki.

Kamil:
[53:34] A tuż te zimniejsze, bym powiedziała.

Piotr:
[53:36] No tak, ale to są również takie kierunki, które, no tak, to jest Europa, więc może się nie kojarzy tak wprost z wyprawą, ale ze względu na pewne, bo wiesz, bo wyprawę też można traktować jako taki wyjazd, który wymaga troszkę więcej wysiłku i fizycznego, i organizacyjnego i myślę, że tam tak właśnie jest. Ja mam w planie i Szkocję, i Norwegię gdzieś tam w przyszłych latach.

Kamil:
[54:06] Zadam Ci pytanie, z tych wszystkich Twoich wyjazdów nurkowych, których są już dziesiątki, zadam to pytanie, które uznajesz albo zapamiętasz jako najlepsze, nie?

Piotr:
[54:16] Tak. Najbardziej ekscytujące, o proszę bardzo, nie powiedziałem jeszcze o Malezji. Malezja to też jest, proszę Pana, Hicior i Wyspa Sipadan i Mambul. To też są takie miejscówki, które można spokojnie, ze spokojnym sumieniem mogę polecić wpisanie Sanktuarium Żółwi Zielonych na składanie jako miejsce do odwiedzenia. Wiesz co, no robię, śledząc, gdybym prześledził kalendarz, to widać, że tak zawracam przez poszczególne punkty i odwiedzam kilkukrotnie. I to są pewnie te najlepsze wyjazdy. Pomijając moją rodzinną Chorwację, czy rodzimą, tam gdzie mamy bazę letnią, Nautiki, to w zasadzie wracamy do Indonezji. Różne miejsca, co dwa, co trzy lata te miejsca się powtarzają. Trzy razy byłem na Palau, trzy razy byłem na Sipadanie. W przyszłym roku pierwszy raz polecę na Fidzi, więc to jest dla mnie nowość. Myślę, wiesz, nie powiedziałem nic za Australii, bo jej nie odwiedzałem, ale myślę, że też z różnych względów to jest kierunek, który warto brać pod rozwagę. i ze względów rafowych, i ze względów na to, co można zobaczyć na lądzie.

Kamil:
[55:30] Nie no, na lądzie wszystko, co się rusza, chce Cię zabić podobno tam.

Piotr:
[55:33] Okej, no to pod wodą, w takim razie skoncentrujmy się na świecie.

Kamil:
[55:38] Ale mówisz tak, Indonezja.

Piotr:
[55:40] Wiesz co, Indonezja i Azja. W ogóle Azja jest… Mam wielu znajomych, którzy mówią, że oni już do Egiptu nie latają, oni latają do Azji. Ja bym sobie nie pozwolił prywatnie na to, żeby odpuścić Egipt. Nie mówię o mojej pracy zawodowej, ale po prostu Egipt jest super. Tam się jedzie, jeżeli ktoś był wiele razy. Ja byłem tam 130 razy na różnych imprezentach.

Kamil:
[56:05] Trochę tak jakbyś na działkę jechał?

Piotr:
[56:08] Trochę tak jakby na działkę, ale wiesz, są dwa aspekty. Po pierwsze, to cały czas jest genialna rafa i wspaniałe widoki. Po drugie, możemy obserwować to za każdym razem, kiedy jesteśmy w jakimś odwiedzonym wcześniej miejscu, patrzymy na troszkę inne rzeczy, skupiamy się na innych rzeczach, więc to też ma taki zaczynasz celebrować niuanse i to jest super przyjemne. Więc Egipt zawsze tak, chętnie raz, dwa, trzy razy do roku z przyjemnością. Jeżeli czas zdrowie i obowiązki pozwoli.

Kamil:
[56:42] Zdecydowanie tak. I mam nadzieję, że Wam wszystkim pozwolą i zobaczymy się gdzieś w ciepłej wodzie w takim razie.

Piotr:
[56:47] Ja też, ja tak wyglądam za każdym razem, gdzie jesteś, a to się nie ma. No ale okej, masz jeszcze chwilkę czasu.

Kamil:
[56:54] Jeszcze mam czas? Planuję właśnie Egipt w lutym albo w marcu.

Piotr:
[57:00] Zapraszam do śledzenia tego, co Natyka Safari prezentuje na swoich stronach.

Kamil:
[57:04] Ja śledzę i łezka mi cieknie, że nie mam czasu.

Piotr:
[57:07] Pamiętaj, wiesz co, może błędem jest to, że nie celujesz na za dwa lata, prawda? Bo wtedy byś się oswoił z tym wydatkiem, oswoił z zaangażowaniem czasowym.

Kamil:
[57:15] Tu głównie o czas chodzi, to jest chyba dobry plan. Oczywiście. Tu kończymy odcinek, idę planować mój wyjazd za 2027.

Piotr:
[57:22] A ja ci wysyłam oferty na rok 2027 i 2028.

Kamil:
[57:26] Dobrze. Dzięki ci za chwilę. Dziękuję bardzo. Dziękujemy za wysłuchanie odcinka. Każde odtworzenie, każde udostępnienie, polubienie czy komentarz to dla nas bardzo cenne wsparcie. A jeśli podoba Ci się nasza twórczość, możesz wesprzeć nas w serwisie Patronite. Mamy nadzieję, że zechcesz przyłączyć się do współtworzenia spod wody i dorzucić swoją cegiełkę do tego projektu.