Wstrzymujesz oddech i schodzisz w dół. Proste? Tylko pozornie. Bo w freedivingu najważniejsze pytanie brzmi: kto zadba o to, żebyś wrócił? W tym odcinku razem z Emilią rozmawiamy o safety diverach, ich odpowiedzialności i o tym, dlaczego to coś więcej niż zwykły buddy. Jest o blackoutach, presji zawodów i cienkiej granicy między kontrolą a utratą przytomności. Bo pod wodą nie wygrywa ten, kto schodzi najgłębiej – tylko ten, kto potrafi wrócić.

Obejrzyj odcinek

Przeczytaj podcast

Emilia:
[0:15] Po łódzku. Rozmawiajmy po łódzku.

Kamil:
[0:17] Rozmawiajmy po łódzku. Wiesz co to jest angielka?

Emilia:
[0:20] Takie ciasteczko?

Kamil:
[0:21] No bułka paryska.

Emilia:
[0:23] A bułka paryska, angielka. A żulik? Żulik? Może taki mały żurek?

Kamil:
[0:29] Nie, żulik to chleb turecki. Taka bułka turecka, schodka z rdzynkami. No idziesz. A krańcówka?

Emilia:
[0:36] No ja nie znałem.

Kamil:
[0:38] Migawka?

Emilia:
[0:39] Migawka to ja wiem, to jest karta. Tak, bilet miesięczny.

Kamil:
[0:43] Coś wierzę Milko, nie? Ale dzisiaj nie będziemy gadać przecież o łódzkiej gwarze,

Kamil:
[0:48] tylko pogadamy o freedivingu. Tak się złożyło, że się na tym znasz.

Emilia:
[0:52] Trochę się znam, ale też nie do końca. Jest wiele jeszcze, wiele jest jeszcze ziem do odkrycia. Ziem i wód do odkrycia.

Kamil:
[1:00] Gdzieś ostatnio nurkowałaś?

Emilia:
[1:03] No, ostatnio wczoraj nurkowałam w deepspocie.

Kamil:
[1:07] Jeszcze w Łodzi? A w Łodzi nie, tylko komentowałaś czy nurkowałaś?

Emilia:
[1:10] W Łodzi tylko komentowałam.

Kamil:
[1:12] Nie weszłeś do wody nawet?

Emilia:
[1:13] Nie, miałam mały odwyk od wody. Muszę się czasami wysuszyć. Wiesz, jak z tą żabą.

Kamil:
[1:20] Jak to brzmi w ogóle? Słuchaj, temat, który gdzieś tam mi zrodził się oglądając Deep Spot Challenge. A propos safety diverów i safety dajwerek, nie? To jest dosyć dla mnie ciekawy temat. I właśnie o tym chciałbym dzisiaj porozmawiać. Czy safety diver to to samo, co buddy? Czy nie?

Emilia:
[1:39] No nie do końca. To znaczy, Body jednocześnie wykonuje safety, ale jeżeli rozmawiamy w znaczeniu zawodów, to safety jest dedykowaną osobą do tego, żeby zapewniać asekurację. Posiadający uprawnienia wie, jak wykonywać safety. Tylko, że safety do zawodów jest troszkę bardziej wymagającą i bardziej specyficzną, dyscypliną i działalnością.

Kamil:
[2:14] Okej, czyli rozumiesz, jak idę nurkować z kimś, to biorę sobie buddy’ego, a jak idę na zawody, to biorę safety’ego, czy ten safety tam już będzie?

Emilia:
[2:21] Jeżeli idziesz na zawody, to organizator zapewnia kompetentnych safety.

Kamil:
[2:27] Okej, czyli nie przejmuje się o tym?

Emilia:
[2:29] Nie, nie przejmuje się i dlatego też na zawodach te wyniki, które są osiągane są, dzięki temu mogą być troszkę bardziej wyśrubowane, dlatego, że mamy pewność,

Emilia:
[2:43] że nasza sekuracja to jest ta sekuracja to safety, która jest wyszkolona na najwyższym poziomie.

Kamil:
[2:51] Czyli rozumiem, są kursy na safety dajwera w takim razie?

Emilia:
[2:53] Są kursy. Kiedyś ich nie było, to się zmienia, ponieważ freediving bardzo się rozwija, bardzo ewoluuje. Jest znacznie więcej freediverów, którzy nurkują na znaczne głębokości. Jest więcej zawodów, więc freediving staje się coraz bardziej taką profesjonalną dyscypliną. I jeszcze kilka lat temu nawet ja brałam udział jako nurek asekurujący na zawodach, nie mając jakby uprawnień, ale miałam jakby doświadczenie i to doświadczenie pozwoliło mi, Pozwoliły mi wziąć udział jako safety w tych zawodach. Natomiast teraz są już dedykowane kursy.

Kamil:
[3:42] Okej. I powiedz mi, no właśnie, bo taki safety diver, on jest w każdej dyscyplinie typu statyka, dynamika, na głębokość, na odległość?

Emilia:
[3:51] Tak, ale to musimy rozgraniczyć, czy jesteśmy na zawodach, czy po prostu trenujemy sobie. I oczywiście safety, asekuracja to jest must have, absolutne. Jedyna możliwość, kiedy możemy wstrzymywać oddech samodzielnie, to jest taka, jak robimy to na sucho, w bezpiecznym miejscu. Czyli każde wstrzymanie oddechu w wodzie wymaga tego, aby być w towarzystwie kompetentnego body. Więc jakie było pytanie jeszcze?

Kamil:
[4:29] Czy w dynamice, w statyce, w głębokość, w odległość zawsze jest tam safety?

Emilia:
[4:35] Każda ta dyscyplina wymaga kompetentnego safety.

Kamil:
[4:40] Różni się bardzo mocno praca takiego safety divera w tych dyscyplinach, no bo w statyce to rozumiem, że może sobie siedzieć na brzegu, tak?

Emilia:
[4:48] Nie, nie powinien siedzieć na brzegu. Nie powinien siedzieć na brzegu, musi być gotowy do tego, żeby udzielić pomocy, wesprzeć Freedivera, który wykonuje statykę. Można powiedzieć, że jest to mniej wymagające fizycznie, natomiast we wszystkich dyscyplinach praca safety polega na tym, żeby być bardzo uważnym.

Kamil:
[5:17] No właśnie, bo statyka nie jest dynamiczna, jak sama nazwa wskazuje. Po czym taki safety nurek rozpoznaje, że coś jest nie tak? No bo zawodnik w statyce się nie rusza, nie oddycha. Skąd wiemy, że to już jest ten moment, że należy zareagować? Pewnie to jest na kursach. Ja nie wiem.

Emilia:
[5:36] To jest na kursach. Dlatego, Kamil, ja cię zapraszam od dawna na kursy, żeby się dowiedzieć. To są takie podstawy, których uczymy się. Natomiast, To doświadczenie też przychodzi z czasem i wydaje się, że ta estetyka jest taka nudna, bo po prostu ktoś leży z twarzą w wodzie i nic nie robi.

Emilia:
[6:00] Ale tak naprawdę dobry safety czy body, czy coach, bo to też trzeba jakby rozgraniczyć, dokładnie wie co się dzieje, więc tak jak w każdej innej dyscyplinie, bardzo istotne jest to, żeby sobie zakomunikować, co dany zawodnik zamierza zrobić jakie ma dotychczasowe osiągnięcia, czy ma tendencję do tego, żeby, wejść w stan hipoksji, jak chce, żeby go jakby pod tą wodą traktować to znaczy jak go pytać, bo my też pytamy to jest jeden z tych, jeden z tych takich naszych wskaźników, żeby wiedzieć, co się dzieje z nurkiem jak wstrzymuje oddech. Czyli jest odpytywanie, można odpytywać werbalnie, można też odpytywać poprzez takie podwójne puknięcie bądź ściśnięcie ramienia i wtedy oczekujemy odpowiedzi, która jest jakby wcześniej ustalona. Więc tam nie ma takiej przypadkowości. Też wiemy kiedy zapytać tego Friedaevera w jakim czasie. No i zwykle u większości free daverów, wstrzymanie oddechu statyczne, jeżeli o tym rozmawiamy, polega na tym, że ta pierwsza faza, to jest tak zwana faza łatwa i wtedy.

Emilia:
[7:23] Zawodnik po prostu swobodnie leży na wodzie i nie ma jeszcze potrzeby oddychania i to jest ta faza, w której on się bardzo relaksuje.

Emilia:
[7:35] I tutaj jest duże pole do popisu, żeby realizować wszystkie techniki relaksacyjne, skanowanie ciała, transportowanie siebie do jakiegoś przyjemnego miejsca.

Emilia:
[7:49] Co notabene ma skutkować tym, że zużyjemy jak najmniej tlenu i przez to możemy zostać dłużej pod wodą. No a potem powoli zaczyna się zwiększać w naszym organizmie poziom dwutlenku węgla i zaczynają być widoczne już oznaki tego, tej hypercapnia, czyli zwiększonej ilości dwutlenku węgla, które zwykle objawiają się przez skurcze przepony, które widać też na powierzchni, że ten freediver zaczyna się poruszać w pewien rytm właściwy dla niego. I to już jest ta faza, kiedy jest trudniej się zrelaksować i to jest ta faza radzenia sobie z tą zwiększoną ilością dwutlenku węgla. I teraz to, co jest bardzo istotne, bo wiele osób ma różną tolerancję na niski poziom tlenu. No i też na wysoki poziom dwutlenku węgla, który jest jakby mało wygodny. I dobry body dokładnie wie, w jakim momencie może być jego zawodnik. Więc też zaufanie zawodnika do body właśnie wpływa na to, jak długo on może wstrzymać oddech, jak się czuje bezpiecznie. I też body może powiedzieć, w którym momencie należy…

Emilia:
[9:08] Jakby zakończyć próbę, żeby ona była bezpieczna. To znaczy, żeby nie przejść do tej fazy, kiedy jesteśmy zbytnio niedotlenieni. Tylko, że tu chciałam zaznaczyć, tu rozmawiamy o body.

Kamil:
[9:20] Czy treningi jakieś?

Emilia:
[9:21] Tak. Tak. Bo jeżeli mówimy o zawodach, gdzie jest safety, to safety nie jest body, to znaczy nie coachuje go. On odpowiada tylko jakby za bezpieczeństwo. Czyli w przypadku, gdyby doszło do niedotlenienia, to safety, jego rola polega na tym, żeby jak najszybciej zawodnika jakby umieścić na powierzchni, udrożnić jego drogi oddechowe i pozwolić mu jakby wrócić do, do stanu przytomności.

Kamil:
[9:55] Czyli teraz jak rozumiem, że Buddy Bencio w trakcie powiedzmy statyki mnie tam pilnował, jak rozumiem, że mu deklaruje, że ja chcę dzisiaj statycznie zrobić trzy minuty, to on mniej więcej wie, że te trzy minuty, trzy może piętnaście, bo za 10 trzecia i tak dalej już jest ten okres, gdzie może być ze mną źle, więc może mnie tam podszczypywać, pytać, tak? A czy safety to robi?

Emilia:
[10:16] Safety na zawodach tego nie robi. Nie robi. Safety na prośbę sędziego może odpytywać, jeżeli sędzia, jeżeli próba jest wykonywana na zawodach i sędzia, zauważy, że jest jakby potrzebne sprawdzenie zawodnika, to wtedy safety może go zapytać, ale zwykle na zawodach zawodnicy posiadają swojego coacha. Czyli nie jest to przypadkowa osoba.

Kamil:
[10:45] Okej, czyli na zawodach mamy i safety davera, i jeszcze coacha często, tak? Tak.

Emilia:
[10:49] Najczęściej tak jest. Dlatego, że i to jest taki też specyficzny dość przypadek, dlatego, że, Jakby zawodnik ze swoim coachem, czy buddy, ma kontakt praktycznie przez całą próbę, co jest niemożliwe w czasie nurkowania na głębokość, czy też dynamicznego. No tak. I tutaj się można komunikować, no bo jesteśmy blisko powierzchni. Ale to też jest takie, można powiedzieć, kuriozalne, bo to statyka, ale wydaje się, że dla oglądających to może być taka nudna dyscyplina. Ale jeżeli spróbujesz, to się dowiesz, ile tam procesów się dzieje, Ile myśli przechodzi przez głowę, ile sabotażu, ile takich prób, kiedy chcemy się wynurzyć.

Emilia:
[11:37] Więc jakby w ciągu tych kilku minut naprawdę można mieć całkiem niezły ogląd własnej psychiki i nieźle się próbować przechodzi przez swoje strefy komfortu. Więc mówi się, że statyka jest jedną z najtrudniejszych dyscyplin. Dlaczego? Dlatego, że jesteśmy bardzo blisko powierzchni, leżymy na powierzchni, twarzą w dół i tak naprawdę w ciągu jednej, dwóch sekund możemy się wynurzyć, ale mimo wszystko siłą woli walczymy z tym instynktem. I ja uważam, że statyka jest jedną z takich najlepszych metod do tego, żeby.

Emilia:
[12:25] Trenować też inne dyscypliny i też obserwować swój mental, to znaczy to, jakie myśli nam przychodzą, bo, My w świecie codziennym bardzo lubimy się rozpraszać, zwracać uwagę na coś innego, jeżeli mamy jakieś niepokojące myśli, to je odwracamy, a tutaj ta statyka jest takim bardzo czystym i powiedziałabym takim okrutnym zwierciatem, które jak właśnie w soczewce pokazuje to, jakie mamy tendencje do myślenia o sobie, jak siebie potrafimy motywować. Bo czasami jak czujemy dyskomfort, to możemy powiedzieć, ok, po co ja to robię, w ogóle wynurzam się.

Emilia:
[13:12] A jeżeli damy sobie taką szansę, żeby pooglądać tą myśl, poobserwować, ja ją często na kursach mówię, czy na szkoleniach, poobserwuj, jak zobaczysz coś niepokojącego, to powiedz sobie, o, to interesujące. I zostań sobie też z tym uczuciem, pobań sobie z tym uczuciem. I to jest trudne. Dlatego statyka jest trudną dyscypliną. Jest bardzo mentalną, bo nie rozpraszamy się przez ruch, przez obserwowanie płytek, liny, zmiany pływalności. Więc tutaj mamy non-stop do czynienia z własnym umysłem.

Kamil:
[13:46] Wiem, próbowałem kiedyś sam sobie statyką z kolegą. i tragedia.

Emilia:
[13:51] Ale w wodzie?

Kamil:
[13:52] No tak, w wodzie. Liczę ją kafelki. Nie umiałem się skupić na niczym innym.

Emilia:
[13:56] No właśnie, to jest dobra praktyka, ale znowu zachęcam do kursu. Bo też podstawą jest to, żeby wiedzieć, jak się przygotować, jak oddychać. Też zrobić sobie trening na sucho najpierw. Powiedziałabym trening z jednej strony mentalny, ale też trening, który dotyczy naszego instynktu. Takiego instynktu samozachowczego, który… bierze się z takiej nature, najstarszej części naszego mózgu, która reaguje w momencie, kiedy robimy coś nieznanego, czego wcześniej nie robiliśmy i co potencjalnie może być niebezpieczne. To pozwala nam przetrwać. I dlatego my możemy poczuć zaniepokojenie, jeżeli robimy to na początku, robimy to po raz pierwszy. I to jest zupełnie normalne. Więc my też pracujemy na tym poziomie instynktu, który działa dwa razy szybciej niż ta część czołowa, przez którą wiemy. No bo ty Kamil już rozmawiasz o freedivingu od dawna, wiesz wiele rzeczy, szybko to absorbujesz.

Emilia:
[15:01] Okej, możemy coś wiedzieć, ale ciało i instynkt mówią nam coś innego.

Kamil:
[15:06] Dokładnie tak.

Emilia:
[15:06] I to jest właśnie bardzo ciekawe.

Kamil:
[15:08] A powiedz mi właśnie taki safety diver, bo na początku mówiłaś jest ta faza spokoju, potem są te takie drgawki, przypony i tak dalej. Kontrakcje. Tak, jak rozumiem, że to przestaje się dziać.

Emilia:
[15:19] To nie przestaje się dziać.

Kamil:
[15:20] A skąd safety diver wie, że to już jest ten moment?

Emilia:
[15:23] Wiesz co, a więc nie przestaje się dziać to, że wzrasta nam poziom dwutlenku węgla. Po prostu jest go coraz więcej i więcej i ta przepona jakby pracuje nam coraz mocniej, naciskając na nasze płuca po to, żeby zmusić nas do wydechu. Jakby tak działa mechanizm potrzeby oddychania, więc jest to zupełnie naturalne i te kontrakcje rzeczywiście mogą być bardzo silne. Ja tutaj je troszkę jakby markuję. Natomiast dwutlenek węgla jest dla nas bardzo dobrym wskaźnikiem. Może być na początku nieprzyjemnym, można się do niego przyzwyczaić. On wskazuje, że odruch nurkowy działa, czyli system, w którym oszczędzamy tlen. Teraz to, co może być niepokojące, to to, jak zauważy safety diver czy buddy, zasiniałe uszy, zasiniałe końcówki palców, paznokcie, bo to już oznacza jakiś stan hipoksji. Inna kwestia jest taka, jeżeli freediver zaczyna wypuszczać powietrze, albo jeżeli nie odpowiada na umówione sygnały, no to już oznacza, że jest w fazie dość głębokiej hipoksji i to jest może nawet troszkę za późno, żeby, powiedzieć, żeby wyszedł, albo po prostu go wyciągnąć.

Kamil:
[16:53] Czyli jeżeli taki safety widzi te oznaki, to rozumiem, że zaczyna, zada pytanie?

Emilia:
[16:58] Jeżeli nie ma odpowiedzi, zada drugi raz pytanie. Jeżeli Czyli nie ma tej odpowiedzi, to wtedy go wyciąga. Ale uwaga, my tutaj mówimy też o dwóch, żebyśmy to rozgraniczyli, o dwóch formach treningu. Jeden to jest taki, którego uczymy na zawodach, tylko że na zawodach nigdy, na zawodach, przepraszam, na kursie, na kursie nigdy nie dochodzimy do tego momentu, kiedy jesteśmy mocno niedotlenieni, bo na kursie uczymy tego, żeby nurkować bezpiecznie i w granicach swoich możliwości i zwiększać swoje limity, stopniowo, konserwatywnie. Zawody są specyficzne, dlatego, że na zawodach każdy chce osiągnąć jak najlepsze wyniki i na zawodach jest też taka zasada pozwól zawodnikowi zyskwalifikować się sam.

Kamil:
[17:42] Okej, żeby nie było tak, że to safety diver zyskwalifikował zawodnika.

Emilia:
[17:45] Tak, bo dotknięcie zawodnika przy wynurzeniu oznacza pomoc. Jakby we wszystkich organizacjach oznacza pomoc, czyli zawodnik nie wynurzył się sam. Więc na zawodach rzeczywiście jest to tak że zawodnicy bardzo często dociągają do swoich limitów, No i dopiero jak jest ewidentny znak, że zawodnik jakby byłby zyskwalifikowany, to wtedy go safety podtrzymuje, ratuje. Często jest to na powierzchni, jest to też często na jakby na prośbę sędziego, sędzia może o tym zadecydować, że jest to konieczne. Bądź bardzo doświadczony safety.

Emilia:
[18:32] Chodzi o to też, żeby zawodnik nie zaczerpnął wody, bądź nie rozbił się o brzeg basenu.

Kamil:
[18:40] Okej, to teraz właśnie rozumiem, bo jak oglądałem właśnie typu Deep Spot Challenge, to ja patrzę, siedzą spokojnie sobie za kanapą, mówię, widzę, że moim zdaniem to już od dwóch minut powinniście go ratować, a ja patrzę na ciebie, a ty tam spokojnie sobie wisisz w wodzie i czekasz, nie?

Emilia:
[18:57] Tak, ja wiem, że to mogło takie budzić wrażenia i rzeczywiście my tam musimy zachować zimną krew, bo pewnie gdyby to było w czasie kursu, chociaż DeepSuit Challenge jest bardzo specyficzną dyscypliną, ale gdybyśmy widzieli podobne oznaki, no to oczywiście byśmy interweniowali kursu czy jakiegokolwiek innego nurkowania. Natomiast Tips for Challenge jest specyficzny, bo tam jest gra o dużą stawkę. Czyli wyciągnięcie zbyt wcześnie zawodnika skutkuje tym, że jest zyskwalifikowany. Czyli musi być ewidentne, żeby też nie miał do nas pretensji, że za wcześnie zadziałaliśmy. Natomiast też są ściśle określone reguły, które mówią o tym, jakie symptomy już świadczą o tym, że trzeba reagować i też zawodnicy wiedzą, bo wiedzą, jest to ustalone. I teraz ci, którzy oglądali Deep Swirl Challenge to pewnie wiedzą, że polega to na tym, że po nurkowaniu na 20 bądź 44 metry wykonuje się statyczne wstrzymanie oddechów na głębokości około 2 metrów. I teraz jest to bardzo trudne, dlatego że…

Kamil:
[20:14] No tak, mieliśmy najpierw wysiłek, żeby popływać, a potem jeszcze trzeba powisieć.

Emilia:
[20:17] Tak, i wzrasta ciśnienie parcjalne i ten dwutlenek węgla bardziej odczuwamy. Chcemy, już jesteśmy blisko powierzchni, a tutaj jeszcze wykonujemy statykę, co jest tak jakby dość nienaturalne, jeżeli chodzi o takie zwykłe nurkowania. No ale to są specyficzne okoliczności związane z warunkami, jakie dyktuje głębokość deep spot. Ale dążę do tego, żeby powiedzieć, że też zawodnicy dokładnie wiedzą, jakie są zasady i to, że jeżeli wypuszczą znaczne ilości powietrza na tej głębokości, jeżeli nam nie pokażą znaku ok, to wtedy to oznacza, że jakby stracili przytomność. I często jest tak, że rzeczywiście te kontrakcje, te skutcze, przepony są na tyle duże, że ta przepona naciska tak na płuca i jakaś ilość powietrza po prostu ucieka.

Kamil:
[21:20] No dobra, to właśnie teraz mam pytanko, bo statyka już sobie to zwizualizowałem, wiem jak to działa, ale teraz mamy właśnie dynamikę. Ja rozumiem, że możemy iść w dół i w poziomie, tak, na odległość.

Emilia:
[21:30] Nie, dynamika to jest tylko horyzontalnie, bo jest dynamika z monopłetwą, w podwójnych płetwach i bez płetw. Dynamika jest na basenie.

Kamil:
[21:40] Na basenie, czyli w tej nazwę pływamy?

Emilia:
[21:42] Tak, od ściany do ściany.

Kamil:
[21:43] Czy wtedy safety pływa cały czas w tej?

Emilia:
[21:47] To jeszcze zależy na jakiej długości basenie, ale zwykle teraz zawody odbywają się na basenach 50-metrowych.

Emilia:
[21:54] Zwykle jest z dwóch safety, ponieważ to też jest ciężka robota. To jest wielokrotne pływanie i bycie w dużej uważności.

Kamil:
[22:05] No tak, zawodnik pływa raz i kończy swoją…

Emilia:
[22:08] Poza tym zawodnik płynie pod wodą w sensie szybciej. Tak. Ok, bo nie ma tych oporów hydrony.

Kamil:
[22:12] Goniłem Mateusza Malinę kiedyś pod wodą.

Emilia:
[22:15] Wow, to jest dobry tytuł na artykuł albo jakiś, wiesz, skandal. Goniłem Mateusza Malinę pod wodą.

Kamil:
[22:23] No nie doradziłem.

Emilia:
[22:24] Nie da rady. Szczególnie jak płynie na przykład z monopłetwą, która jest bardzo wydajna.

Kamil:
[22:28] Chyba wtedy miał dwie długie, ale on machnął dwa razy i był na końcu basenu. Ja nie znamy się rozpędzić.

Emilia:
[22:33] No tak, bo nam zależy na tej, hydrodynamice. I teraz tak. Jak pływają safety? Zwykle jest ich dwóch. I oni startują około pięciu metrów za zawodnikiem. To znaczy jak zawodnik jest przy ścianie, to safety ustawia się około pięciu metrów, ogląda go, zawodnik go mija i wtedy safety płynie za nim. Oddychając przez fajkę, mają cały czas na niego uważność i zwykle, jeżeli to jest pięćdziesięciometrowy basen i są profesjonalne zawody, to zwykle safety dopływa do połowy basenu i potem przejmuje drugi. Okej? Tak, żeby oni nie pływali tych pięćdziesiątek, bo jeżeli właśnie mówimy o zawodnikach, jakby klasy, którą mamy w Polsce, czyli światowej, najwyższej światowej, to te dystanse są naprawdę duże. To są 200, 300 albo nawet więcej metrów.

Emilia:
[23:34] A więc tutaj też chodzi o to, żeby być w dobrej odległości i móc zareagować w momencie, kiedy to jest konieczne.

Kamil:
[23:42] Objawy są też pewnie podobne. Skurcze, puszczanie bąbelów.

Emilia:
[23:46] Te skurcze są zwykle. Te skurcze to jest po prostu wpisane w tą grę, że tak powiem.

Kamil:
[23:53] A dochodzi to, że taki zawodnik, zawodniczka opada na dno? Tak.

Emilia:
[23:57] Jeżeli straci przytomność, to wypuszcza powietrze zwykle, dlatego że to ciśnienie, które mamy w naszych płucach, jeszcze pewnie widziałeś, że często zawodnicy pakują, czyli nabierają tego powietrza więcej, to mamy w klatce piersiowej wyższe ciśnienie niż na zewnątrz, więc jeżeli zawodnik straci przytomność, no to wtedy automatycznie się rozluźnia i to powietrze ucieka. Co raczej nie ma miejsca na głębokości, o czym pewnie będziemy rozmawiać. Więc jeżeli wypuści powietrze, to jednocześnie jego pływalność się zmienia i on zwykle opada na dno. A już takie symptomy można też zauważyć. Chociaż to też jest specyficzne dla określonych osób, bo niektóre osoby mogą od tak może im wyłączyć prąd, dlatego to się nazywa blackout. Niektórzy już zaczynają mieć jakby nieskoordynowane ruchy i mogą wypuścić powietrze. Jeżeli to się dzieje pod wodą, bo jakby utratę przytomności bądź utratę kontroli motorycznej bardzo często ma miejsce na samej powierzchni.

Kamil:
[25:06] Tak, czyli tak zwana samba, jak się dobrze pamiętam.

Emilia:
[25:08] Los of motor control, czyli potocznie samba, po czesku sambiczkach, uwielbiam, ale jakby to są ważne tematy i poważne tematy, Ja zawsze zaznaczam, że to nie jest tak, że to jest część freedivingu.

Kamil:
[25:23] Nie też część zawodów.

Emilia:
[25:25] To jest raczej część zawodów. W momencie, kiedy zawodnicy chcą osiągnąć swoje najlepsze wyniki, jest presja stresu. Więc to się rzeczywiście zdarza, to możemy obserwować. I mam wrażenie, że obserwujemy to coraz częściej, dlatego że jest więcej zawodników. I z więcej bardzo ambitnych zawodników. Natomiast ja przywołuję jedną z moich ulubionych free daver’ek, Alenkę Artnik, Słowenkę, która ma na swoim koncie wiele rekordów świata, głównie na głębokość, na głębokość chyba tylko, bo my się poznałyśmy na basenie w Belgradzie. Natomiast to jest kobieta, która robi niesamowite wyniki.

Emilia:
[26:15] Ale zdarzyło jej się stracić przytomność tylko raz i to było jakoś ostatnio. Ona analizowała bardzo ten przypadek. Więc każde jej nurkowanie właśnie na te głębokości, które są rekordami świata, wyglądają niezwykle łatwo. Z jednej strony prawdopodobnie ma ku temu predyspozycje, ale z drugiej strony ona też bardzo wie, jak bardzo siebie zna i bardzo wie, jak trenować też. I właśnie trenuje zawsze w tych granicach, kiedy jest dotleniona, kiedy jest jakimś wyzwaniem, ale jej sprawia to przyjemność. Więc to jest jakby klasa też uprawienia freedivingu, którą ja bym chciała promować. Właśnie taka, w której wiemy, jakie są nasze limity, przesuwamy je stopniowo, ale nigdy nie dochodzimy do tego momentu, kiedy jesteśmy aż na granicy. I okazuje się, że można bić w rekordy świata i być w tak dobrej formie i nie dopuszczać do tego, żeby to było na granicy niedotlenienia.

Kamil:
[27:19] Dobrze, że mówisz o głębokości, bo to jest jeszcze kolejna część tych zawodów. Wyobrażam sobie, że przy statyce mamy safety, który jest obok, w dynamice, tak jak powiedziałeś, pływa, to też jest bardzo blisko, ale mamy głębokość. No i teraz, ja wiem, ale być może nie każdy wie, jak powiedzmy nurek schodzi na te 45 metrów czy 100 metrów, to ten safety za nim też leci i przy okazji staje się też rekordzistą, czy to…

Emilia:
[27:45] No właśnie, odpowiedziałbyś sobie na to pytanie. Ja pamiętam, jak oglądałam na początku mojej przygody z freediving, właśnie takie głębokie nurkowanie i myślę sobie, Jezu, ale on nurkuje na 100 metrów i on jest tam zupełnie sam. Ktoś mi zadawał pytanie, a może nurkowie z Kuba? Oni dadzą mu automat. No teraz już oczywiście wiem, że to jest, że to ma bardzo duże ozasadnienie, że on jest tam sam, ale teoretycznie sam. Bo prawidłowe nurkowanie, profesjonalne nurkowanie polega na tym, że ono jest bardzo szczegółowo zaplanowane, jest w obsadzie całego zespołu, który dokładnie wie, w jakim momencie co ma się zadziać i jeżeli to by się nie zadziało,

Emilia:
[28:29] jak działać. Okej? Czyli tak, jeżeli mamy nurkowanie głębokie, czy ktoś bije rekord świata, no to safety nie schodzi na rekord świata.

Kamil:
[28:37] Tak, bo musiałby być też rekordzistą. Byłby rekordzistą.

Emilia:
[28:39] Ale no często jest tak, że to ci safety też jakby, Oni są trochę takimi ojcami i matkami tych rekordów też, bo oni sprawiają, że one się po prostu dzieją. Natomiast prawa fizyki jakby stoją na naszą korzyść, stanowią na naszą korzyść, ponieważ ryzyko utraty przytomności na dużej głębokości jest bardzo małe ze względu na ciśnienie parcjalne tlenu. Czyli im głębiej schodzimy, tym mamy, upraszczając, jakby większy dostęp do tych zasobów tlenu, które zabraliśmy.

Kamil:
[29:14] Tak, to właśnie słyszałem, że wam im głębiej, tym lepiej się wstrzymuję.

Emilia:
[29:18] Tak.

Kamil:
[29:19] Ale znowu, że jakby coś poszło nie tak, to jest niebezpieczniej.

Emilia:
[29:22] Ale co mogło pójść nie tak? Nie wiem. Mogło pójść nie tak, że ktoś się zaplącze w smycz na przykład. Albo, że przepłynie jakiś obiekt pływający. To się zdarzyło chyba raz czy dwa, że przepływał rekin, ale tylko się oglądał. To też jest bardzo ciekawa historia, ale może do niej wrócimy. Natomiast bardzo ważne jest zabezpieczenie takiego freedivera, bo każdy freediver nurkujący na głębokość jest przyczepiony do liny smyczą. I ta smycz jest sprawdzana przez nurków safety i jest ona jakby zatwierdzana. To jest jakby ich rola, żeby sprawdzić, że ta smycz się nie odepnie. Bardzo często freediverzy nurkują bez okularków.

Emilia:
[30:13] I no jakby nie widzą co tam się dzieje nurkują na czucie, jakby to czucie ich wody, głębokości jest bardzo duże, i jakby ta smycz daje nam też taką takie przekonanie, że wiemy gdzie jesteśmy wiemy gdzie jest lina, bo lina jest zawsze najszybszą drogą wynurzenia i zanurzenia, ale jednocześnie, gdyby się coś zadziało no to na zawodach i przy głębszych nurkowaniach, głębsze, mam na myśli takie około 60 metrów, powinien być zainstalowany system przeciwwagowy, czyli counter ballast system, który w momencie, kiedy coś by poszło nie tak, jest uruchamiany. On działa w taki sposób, że on jest przez bloczek, jakby tutaj, gdzie mamy tą linę, wzdłuż której nurkujemy, ona jest też przełożona jakby przez bloczek jakiejś z drugiej strony jest duże obciążenie. Czyli w momencie, kiedy coś by się zadziało, no to wtedy opuszcza się to obciążenie przez to ta linę, na której nurkuje freediver jest wyciągana wraz z freediverem, który jest przytwierdzony smyczą do tej liny.

Kamil:
[31:24] A skąd wiecie, że coś jest nie tak, skoro tam nikogo nie ma?

Emilia:
[31:30] No wiemy, oczywiście, że wiemy, dlatego że tak jak mówiłam o tym planie, plan jest taki, że freediver nurkuje na, głębokość, którą sam określi, która została zatwierdzona też przez safety, ponieważ on udowodnił, że jest w stanie to zrobić, że nurkował na podobne albo większe głębokości.

Kamil:
[31:47] No tak, stąpicie rekordy, tam ileś procent więcej może zrobić.

Emilia:
[31:50] Tak. To już zależy od organizacji. Natomiast też jest określony czas nurkowania. Niezwykle przyjmuje się prędkość metr na sekundę, czyli jak ktoś nurkuje 100 metrów, to powiedzmy trwa to 100 sekund i on podaje też całkowity czas nurkowania, I w zależności od tego czasu nurkowania, safety, których jest kilku, mają swoje zadania, mają podział obowiązków i oni po kolei schodzą na określone głębokości.

Kamil:
[32:31] Żeby spotkać wynurzającego się, rozumiem, przewodnika.

Emilia:
[32:34] Tak. I zwykle procedura jest taka, jeżeli safety numer jeden, który jest tym pierwszym, który schodzi najgłębiej, jeżeli nie spotka na umówionej głębokości, zwykle to jest 30%. Głębokości tego freedivera. Jeżeli przez 30 sekund nie zauważy w polu, w zakresie liny freedivera, to wtedy daje sygnał do safety numer 2,

Emilia:
[33:03] który jest ponad nim, a safety numer 2 do safety numer 1. Czyli to jest taka komunikacja. I wtedy ten system przeciwwagowy jest uruchamiany.

Kamil:
[33:14] Czyli safety numer 1 w konkretnym momencie, to jest wyliczone wcześniej wchodzi, nurkuje na dół i czeka.

Emilia:
[33:21] Maksymalnie może czekać 30 sekund, dlatego, że też zasada jest taka, że safety diverzy mają też nie nurkować na swoich limitach. Natomiast to maksymalnie 30 sekund i przez to też zawodnicy są bardziej zdyscyplinowani. Wiedzą, że ten czas, który podają, oni się mają go trzymać. Natomiast jest jeszcze jedno narzędzie, które było od zawsze używane na zawodach, czyli Sonar. Czyli jest jeszcze na łodzi, czy na platformie jest ktoś, kto dokładnie wie, na jakiej głębokości jest dany freediver.

Kamil:
[34:02] Jeśli się nie wynurza, czy coś.

Emilia:
[34:04] Tak, to wiemy, gdzie on jest. Ale przez ostatnie lata już nawet nie wiem, ile lat jest na rynku światowym Dive-Ai, wynalazek dronów podwodnych chłopaków z Wrocławia.

Kamil:
[34:21] Pozdrawiam ich.

Emilia:
[34:22] Bardzo ich pozdrawiamy. Robią świetną robotę.

Kamil:
[34:24] I są w kolejce do nagrania.

Emilia:
[34:26] Myślę, że to będzie bardzo ciekawe. Oni zrewolucjonizowali podejście do tego głębokiego freedivingu, dlatego, że kiedyś to mogło się wydawać takie bardzo… Powiedziałabym mistyczne i przejeżdżające, że po prostu nie widzimy FreeDivera, my tylko się kontaktujemy przez ruch liny, bo to też można wyczuć.

Kamil:
[34:50] To tak wszedł, zniknął i po trzech minutach się pojawił.

Emilia:
[34:52] Tak, więc my tam, wyobraźnia przynajmniej moja zawsze działała, co tam się dzieje. Natomiast teraz można takie zawody oglądać i można też podpatrzeć technikę. Więc jest na, jeżeli to są profesjonalne zawody, to tam na platformie jest sędzia, czy są osoby, które oglądają i dokładnie widzą, co się dzieje z danym freediverem.

Kamil:
[35:15] Tak, i mogą już w sumie zareagować szybciej, tak, bo widzą.

Emilia:
[35:18] Czyli wcześniej, czy na takich zawodach, na których nie ma dive’a, to jest zawsze sonar. Oraz też można się komunikować przez linę, dlatego ten pierwszy, czy drugi safety jest w stanie wyczuć, Kiedy dany zawodnik wraca, czyli kiedy jest pociągnięcie za linę. W zależności od dyscypliny, te pociągnięcia są różne. Przy free immersion, czyli pociąganiu się można poczuć, co się dzieje. Potem można poczuć free fall, czyli tarcie, karabinka, smyczy o linę. No i sam nawrót można też wyczuć. Po prostu subtelny ruch. To jest też ta komunikacja.

Emilia:
[35:59] Kto mówi do nas z końca liny. Natomiast może się oczywiście zdarzyć, że zawodnik, który zaplanował sobie nurkowanie na 100 metrów, może wrócić wcześniej, bo stracił, ma otwila, czyli ma problemy z wyrównywanym ciśnieniem.

Kamil:
[36:13] Ok, czyli nawet nie dolecia na sam dół.

Emilia:
[36:15] Tak. I wtedy też ci safety, freediverzy muszą być w gotowości, żeby wtedy od razu zanurkować.

Kamil:
[36:24] I go tam po prostu czym prędzej wyciągnąć.

Emilia:
[36:26] Nawet nie, no bo jeżeli on wróci ze względu na to, że jakby zgubił powietrze do wyrównywania, to on sobie sam wychodzi, po prostu nie ryzykuje uszkodzenia uszu, błąd bębenkowych i on wtedy sobie swobodnie wychodzi, natomiast zawsze musi wychodzić w towarzystwie, zawsze musi mieć safety.

Kamil:
[36:46] Tak, ja właśnie tak zawsze oglądałem na tych wszystkich zawodach, że wtedy safety są, rozpychacie się rękami, byleby jeszcze nie dotknąć tego człowieka, bo jak rozumiem dotknięcie oznacza dyskwalifikację.

Emilia:
[36:57] Tak, ale to głównie na powierzchni. Zawsze ta zasada jest pod wodą taka, że freediver zawodnik powinien widzieć nurków safety, powinien nas widzieć, bo to jest dla niego też sygnał, że on już jest bezpieczny. On jest w tej strefie, w której cokolwiek by się zadziało, on jest otoczony swoimi aniołami, stróżami. Ja tak często mówię też o roli, którą mają nurkowie safety. I I ta odległość między zawodnikiem a nurkami safety jest taka, żeby on miał swobodę ruchu, ale też taka, żeby można było szybko ewentualnie go złapać.

Kamil:
[37:38] Na wyciągnięcie ręki praktycznie.

Emilia:
[37:40] Na wyciągnięcie ręki i oczywiście jest to określone, ponieważ safety na zawodach jest trzech bądź czterech na jedną linę. Pod wodą jest dwóch lub trzech. No i oni też wiedzą dokładnie, w którym miejscu mają być. To tak, żeby też na siebie nie powpadać. Że jakby każdy tam wie, jaką ma rolę do zrobienia i gdyby się coś działo, też dokładnie wie, jaką część tego zadania dekonuje.

Kamil:
[38:06] Ja na YouTubie widziałem różne bicia rekordów, oczywiście blackouty pod wodą, jak ci stoi w tym nurkowie, bardzo szybko tam trzymają chyba żuchwę, wyciągają tego nurka, więc kilka osób go tam…

Emilia:
[38:16] Tak.

Kamil:
[38:16] To wygląda niesamowicie, naprawdę.

Emilia:
[38:19] Tak, tak. To jest praca zespołowa. Ja to też często porównuję do pracy zespołowej, która się dzieje w zupełnie innych naszych życiowych dyscyplinach, czyli też taki podział ról, odpowiedzialność uważność i rzeczywiście w przypadku safety, free daverów tak jest, zwykle ten który jest jako pierwszy chwyta free davera właśnie zamyka tutaj drogi oddechowe podtrzymuje podtrzymuje żuchwę i głowę on go pierwszy wyciąga.

Kamil:
[38:51] I potem jak sztafeta, wszyscy dochodzą i…

Emilia:
[38:54] Tak, tak. I pomagają, wspierają za biodra, najczęściej za pośladki, żeby przyspieszyć to wynurzenie. I tam odbywa się cała procedura, w zależności od tego, gdzie nastąpiło, na jakiej głębokości nastąpiła utrata przytomności. Ale jeżeli ona była na głębokości, to zwykle od razu wykonuje się oddechy ratownicze, przez usta bądź przez nos.

Kamil:
[39:22] Ja jeszcze wrócę do właśnie, do tips pod challenge, bo to sobie oglądałem.

Emilia:
[39:26] Ale ciekawiło Cię, ciekawiło Cię.

Kamil:
[39:28] To?

Emilia:
[39:29] I dlatego to jestem. Co Wy tam robiliście, co spaliście?

Kamil:
[39:32] Tak, naprawdę. Powiem szczerze, ja to nawet ze znajomymi sąsiadami oglądaliśmy. Emocje były. Powiem szczerze, do tej pory wydawało mi się, że zawody freediverskie są nudne. No wiesz, to źle, żyje, albo pływa w tej nadad, bez szału.

Emilia:
[39:45] No tak, tak to może wyglądać, oczywiście.

Kamil:
[39:47] Natomiast jeszcze z komentarzem Fran, to dla mnie to było niesamowite. Widzę na żywo, jak człowiek ma blackout, Franek spokojnie, spokojnym głosem to tłumaczy, a ty w wodzie na Cilaucie czekasz, nie? Ja jestem zestresowany, więc z punktu widzenia właśnie widza, to ja mówię, Boże, czy ona go wyratuje? Na co oni czekają? Ja teraz rozumiem. Stąd to, ale to, do czego zmierzam, to faktycznie tam było dużo takich, tutaj sam by było bardzo dużo na tych zawodach, czyli po wynurzeniu się, no jakbyż człowiek jest nad wodą, właśnie trzęsie się i tak dalej. Czy to da się opanować?

Emilia:
[40:21] Znaczy zawodnikowi? Tak. No nie, nie za bardzo, dlatego że Samba, czyli utrata kontroli motorycznej, to jest o znakach hipoksji, która działa w taki sposób, że ze względu na tą obniżoną ilość tlenu pewna część mózgu, która odpowiedzialna jest za motorykę jest pobudzona.

Emilia:
[40:41] Stąd też mogą być niekontrolowane drgawki. Może to być bardzo mały zakres, ale może to być bardzo duży, jakby widoczny. Czasami można nie zauważyć. Trwa to chwilę. Może to zakończyć się blackoutem, utratą przytomności, ale można też jakby szybko wrócić do przytomności.

Kamil:
[41:03] Czyli jak zawodnik jest sam, to właśnie dlatego go nie dotykacie jeszcze, bo może się okazać, że za chwilę…

Emilia:
[41:08] Tak, on może się wyratować.

Kamil:
[41:10] I będzie zaliczony?

Emilia:
[41:11] Tak. Tak, bo jakby zasada jest taka, żeby mieć zaliczoną próbę i dostać białą kartę, która to potwierdza, należy w ciągu 20 sekund od wynurzenia, w zależności od organizacji, bo w cmasie 20 sekund, w ajdzie jest 15, należy wykonać procedurę powierzchniową. W cmasie jest to, wystarczy tylko pokazanie znaku okej, ale w obu organizacjach należy utrzymać drogi oddechowe ponad powierzchnią. Czyli jeżeli mamy linę, to my na tej linie możemy, jeżeli ktoś jest dobrze wytrenowany, to trzyma się wysoko, tak żeby nawet jeżeli ma sam B, Tak, żeby nie zanurzyć dróg oddechowych. Bo jeżeli zanurzy drogi oddechowe, to wtedy dostaje czerwona kartkę, czyli próba jest niezamiczona. Bo to oznacza, to ma prowadzić do tego, że freediverzy przede wszystkim mają, nurkować w swoich limitach. Nie chodzi o to, że ktoś wykona nurkowanie, a potem straci przytomność, ale wykonał nurkowanie. Nie, to ma być czyste nurkowanie.

Kamil:
[42:18] Teraz rozumiem, dlaczego niektórzy zawodniczki, nawet zawodniczki, pływali się wspiąć dosłownie na tą minę ponad wodę całkowicie.

Emilia:
[42:25] Tak, nawet mieliśmy takiego, mamy takiego zawodnika legendarnego, który myślę, że łączy dwie dyscypliny, free diving i wspinaczkę, ok? No właśnie po to, żeby utrzymać drogi oddechowe.

Kamil:
[42:36] Teraz właśnie to rozumiem, to dobrze mi to wyjaśniłaś. Fajnie, że faktycznie to szybko można wrócić z tej samej zawodowej.

Emilia:
[42:44] A do tego jest potrzebne, bardzo dużą rolę grają oddechy recovery, te oddechy regeneracyjne i pewnie też widziałeś to na nagraniach z DeepSport Challenge. Zawodnicy, którzy się wynurzyli, wykonują takie jakby wzmożone oddechy, czyli robią taki aktywny wdech przez usta, wstrzymują na chwilę i robią pasywny wydech. Czyli to ma służyć temu, żeby jak najszybciej pozwolić temu, żeby tlenu…

Kamil:
[43:11] Tak, imięć te gazy,

Emilia:
[43:13] Łapać tlenu. Tak, dokładnie. Ale uwaga… Bo to też jest bardzo złudne. Czasami się okazuje, że ktoś się wynurzy, wykona wdech i straci przytomność. Okej. No właśnie. I dlaczego tak jest? Jak myślisz? Zrobi wdech, a stracił przytomność.

Kamil:
[43:30] Nie wiem, nie zdążył się natlenić jeszcze?

Emilia:
[43:33] Dokładnie tak jest. Z jednej strony to jest znowu to wynurzenie się na powierzchni, czyli zmiana ciśnienia.

Kamil:
[43:38] Ciśnienia parcelalnego też ogólnie.

Emilia:
[43:40] A druga rzecz. My możemy oddychać, ale nasz mózg jeszcze nie oddychał. Czyli ten wdech, który wzięłam, on jeszcze nie trafił do mózgu. Ta droga zajmuje około 20 do 30 sekund. Dlatego też to, czego uczymy na kursach i to jest taka też święta zasada, że po wynurzeniu obserwuje się freedivera przez około 30 sekund. Właśnie, żeby poczekać, żeby ta natlenowana krew trafiła do mózgu.

Kamil:
[44:07] To widzisz, to też dobra ciekawostka w takim razie.

Emilia:
[44:10] Widzisz, ty się nauczysz wielu rzeczy.

Kamil:
[44:11] Ja się po to wymyśliłem podcast, żeby za darmo się uczyć.

Kamil:
[44:17] Nie, ale tak, fakt. Deep Spot Challenge mi naprawdę mega się spodobał. Już nie mogę się doczekać, aż będzie kolejny.

Emilia:
[44:22] No my też nie. My też się nie możemy doczekać. Zwłaszcza, że przyjechało bardzo, jakby największa ilość zawodników do tej pory i zawodników ze świata. Mieliśmy też zawodnika, który zrobił rekord świata w statycznym wstrzymaniu oddechu. Nie wiem, czy oglądałeś jego występ. Bo to też było bardzo ciekawe. To się pierwszy raz zdarzyło na tych zawodach. To jest człowiek, który wstrzymuje oddech na ponad 10 minut. Jest bardzo silny. Bardzo długie ma te czasy nurkowania. natomiast, a on wtedy nurkował, już wiem, on wtedy nurkował na przeciwnej linię z Mateuszem Maliną, który jakby cyklicznie wygrywa DeepSword Challenge, wygrywał do tej pory przynajmniej. Też widzę, że rośnie mu konkurencja, natomiast ten challenge polega na tym, że nurkuje dwóch zawodników w tym samym czasie. No i Dawid, tak chyba jest jego imię, jeżeli nie pomyliłam, Dawid przygotowywał się do tego nurkowania i zaczął pakować. I pakował bardzo dużo. Pakowanie, czyli to jest nabieranie powietrza, jakby wtłaczanie powietrza do płuc.

Kamil:
[45:40] Bardziej niż można.

Emilia:
[45:42] Bardziej niż można. Znaczy po takim maksymalnym wdechu jeszcze dodawanie. I niektórzy wytrenowani zawodnicy potrafią dodać sobie jeszcze kilka litrów tego powietrza. I co się okazało? Dawid miał blackout na powierzchni. Tak. I to nie był blackout ze względu na niedotlenienie, ze względu na hipoksję, ale był to tak zwany packing blackout, który wynikał z tego, że tak bardzo wzrosło ciśnienie w jego płucach, że jego płuca zaczęły naciskać na serce, Przez to stracił, jakby spadły też ciśnienie krwi i przez to on stracił przytomność, wypuścił powietrze. Odsknął się oczywiście za chwilę, ale się troszkę zdziwił.

Kamil:
[46:32] Tak, znaczy dokładnie to widziałem, bo to było na tyle ciekawe, że mamy dwóch super zawodników. Jeden na jednej linii nie wszedł do wody, ma blackout, a na drugiej linii Mateusz tak napakował płuca, że jak szarpnął linę, to podniósł ciężarek.

Emilia:
[46:43] Tak, to było w eliminacjach. Rzeczywiście ta jego wyporność mocno wzrosła, dlatego już zmieniliśmy nasze zasady i teraz na koniec liny dodajemy 15 kg, żeby nie było takich okoliczności, ale rzeczywiście Mateusz bardzo dużo pakuje. Z pewnością to mierzy, bo on mierzy wszystkie parametry, ale z tego co pamiętam, to jego pojemność płuc po pakowaniu to jest około 10 litrów. Więc ta jego pływalność jest bardzo duża.

Kamil:
[47:17] To było widać. Niesamowite po prostu. A wracając jeszcze do tych wszystkich blackoutów, bo to też dla osób, które pierwszy raz to pewnie widzę to strasznie, no też traci przytomność i tak dalej, ale recovery tak naprawdę są dosyć szybkie, że tak powiem, parę oddechów i nurkowie wracają do normalnego funkcjonowania. To co też mówił Franek było ciekawe, że część nurków nawet wraca z blackoutu i pokazuje okejkę,

Emilia:
[47:44] Że tak, dlatego, że blackout ma taką utratę przytomności, ma taką specyfikę, że wycina nam pamięć i to chwilę przed zdarzeniem i chwilę po.

Kamil:
[47:56] Czyli zawodnik, zawodniczka nie są świadomi, że by ublegał.

Emilia:
[47:59] Często są nieświadomi, ale ponieważ trenowali nawyki, czyli właśnie tą procedurę, która jest ważna, żeby zaliczyć nurkowanie, robią ją z automatu. Tak to się dzieje. Ja bym chciała też, tutaj będę powtarzać, chciałam Kamil, żebyśmy zaznaczyli znowu, jak coś włączy nasze słuchowisko, teraz na przykład, to żeby było to jasne, że to nie jest część freedivingu. To są zawody. To już rozmawiamy naprawdę o takich bardziej ekstremalnych przypadkach i jakby, utrata przytomności, niedotlenienia nie są częścią freedivingu, to znaczy nikt nie robi tego, notorycznie, bo to jest sport, ok? Każdy się tego wystrzega. Oczywiście przy większym stresie.

Kamil:
[48:51] Wychłodzeniu, odwłodnienie, zły dzień i tak dalej.

Emilia:
[48:55] Ekstremalne warunki, tak, rzeczywiście może mieć to miejsce, ale my pracujemy na tym, żeby było tego jak na niej. I to jest zasada free day week.

Kamil:
[49:03] Tak. Największym zagrożeniem we free day week jest to, że możesz się poślizgnąć w mokrej szatnie, tak jak nie uważasz. Tak. Tak i tyle, natomiast zawody są dosyć faktycznie specyficzne, nam jest do granicy lub ciut za granicę, żeby podlić ten rekord.

Emilia:
[49:17] No tak, no i to jest właśnie to kuriozą freediving, bo z jednej strony my mamy obserwować siebie i być w takiej zgodzie ze sobą i odpuszczać i się rozluźniać, ale z drugiej strony tutaj są zawody, więc sportowy duch. Więc jakby zważenie tej adrenaliny i kortyzolu, który się wydziela, i to też jest bardzo ciekawe, ja nawet tak mam, mimo tego, że startowałam w wielozawodach, Jeżeli wiem, że jestem oceniany, że stoję nade mną sędziowo, jak ktoś mnie nagrywa, jest odliczanie czasu, nie jestem w stanie powstrzymać tego, jak rośnie mi tętno. Znaczy można oddechem oczywiście, natomiast coś po prostu się dzieje.

Kamil:
[49:58] To ja widziałem właśnie ostatnio sportu u paru znajomych, że zamiast być wylizowanym, to pokazywali mi tętno na zegarkach. To nie tak chyba, nie?

Emilia:
[50:07] No ale na tym polega też sztuka zawodów i też sztuka tego sportu. I tak po prostu jest, natomiast jak się wejdzie do wody to też ciało pamięta i ten odruch nurkowy pozwala zwolnić akcję serca, czyli bradykardia i już jesteśmy w domu natomiast te same zawody, same te okoliczności to mamy świadomość tego, że jesteśmy jednak zwierzętami czyli z jednej strony wszystko rozumiemy możemy startować w zawodach wielokrotnie a jednak ten stres się pojawia, oczywiście on jest większy jak to są jakieś tam pierwsze zawody Więc dobrze jest też brać udział w nich często, czyli nie stawiać stawki na wszystko, to znaczy na jedno, tylko po prostu próbować sobie, żeby się oswoić. Ale to też właśnie bardzo ciekawie pokazuje te nasze reakcje, że jesteśmy jednak zwierzętami. Mimo tego też wiemy, że świadomie jesteśmy w stanie wpływać oddechem na nasz organizm, na nasz układ nerwowy.

Kamil:
[51:11] Podsumowując, freediving jest bezpieczny, spokojny, a to całe ekstremum rzucamy sobie na zawody tak naprawdę.

Emilia:
[51:18] No tak, ale na zawodach też ma być, przede wszystkim ma być bezpiecznie i ma być spokojnie. I dla mnie klasą zawodników jest to właśnie, którzy nurkują na ekstremalne głębokości, czy czasy, czy odległości. To, że robią to spokojnie i nie docierają do tych granic, kiedy rzeczywiście tracą przytomność.

Kamil:
[51:46] Super. Dziękuję Ci i co? Do zobaczenia w kolejnych odcinkach, mam nadzieję.

Emilia:
[51:50] Zapraszam.

Kamil:
[51:51] Dzięki.

Emilia:
[51:52] Dzięki.

Kamil:
[51:53] Dziękujemy za wysłuchanie odcinka. Każde odtworzenie, każde udostępnienie, polubienie czy komentarz to dla nas bardzo cenne wsparcie. A jeśli podoba Ci się nasza twórczość, możesz wesprzeć nas w serwisie Patronite. Mamy nadzieję, że zechcesz przyłączyć się do współtworzenia spod wody i dorzucić swoją cegiełkę do tego projektu.