Czy na kursie OWD powinno być Rescue? – Michał Kosut

„Zawsze miej plan B”. Ten cytat z niezliczonych filmów akcji idealnie pasuje do świata nurkowania. Planem A jest zawsze piękne, bezproblemowe zanurzenie. Ale co, jeśli scenariusz nagle się zmienia? Co, jeśli twój partner ma problem? Na podstawowym kursie nurkowym uczymy się, jak być bohaterem własnej historii – jak zadbać o siebie w sytuacji awaryjnej. Ale nurkowanie to sport zespołowy. W dzisiejszym odcinku porzucamy indywidualizm i skupiamy się na pracy zespołowej pod wodą. Rozmawiam o tym, kiedy nurek przestaje być tylko statystą w cudzym planie nurkowym, a staje się pełnoprawnym członkiem ekipy ratunkowej. Czy kurs OWD daje nam do tego narzędzia? A może to dopiero początek drogi do prawdziwej odpowiedzialności za siebie i innych?
Obejrzyj odcinek
Przeczytaj podcast
Michał:
[0:15] No dobrze, to co? Gramy?
Kamil:
[0:17] Cześć Michał.
Michał:
[0:18] Cześć Kamil.
Kamil:
[0:19] Temat, który mnie znowu intryguje, to lubię tak samo jak tylko, tylko pewnie bardziej, ratownictwo, bezpieczeństwo. Kurs OWD, znałeś sobie OWD. Ja pamiętam, jak pierwszy raz szedłem z kolegą pod wodę, bez instruktora, było co my robimy, gdzie pójdziemy coś zwiedzać. Takie dwie środki pod wodę, ja się troszeczkę śmiałem. Natomiast kiedyś zacząłem się zastanawiać, właśnie po kursie rescue ja wiem co robić, Ale po OWD nie wiem, co robić, kiedy mojemu koledze na tych 18 metrach coś się stanie. Nie wiem, zemdleje. Czy ja mam go wyciągnąć, czy mam napełnić mu dżaket, niech on poleci do góry, a ja mam spokojnie się wynurzyć, poczekać na tym przystanku bezpieczeństwa itd. Dlaczego nie ma takiego, nie wiem, zaawansowanego, czy takiego głębszego ratownictwa już na poziomie OWD, tylko gdzieś tam w tej drodze kariery Nurka trzeba pójść na tego rescue divera? Czy jest coś pomiędzy? A może nie ma i dlaczego?
Michał:
[1:15] Ogólnie rzecz biorąc, różnie podchodzą do tego różne organizacje nurkowe. Ja na razie się odkleję od tego, jakie jest podejście organizacji nurkowych. Najpierw powiem Ci, dlaczego uważam, że nie warto kogoś z zaawansowanych technik ratownictwa uczyć na OWD. Trochę o to pytasz. Tak. Na OWD, czy w tym poziomie wyszkolenia, nurek bardzo skoncentrowany jest na sobie. My bardzo często ten poziom nazywamy ja i mój inflator. Jeżeli sobie wyobrazisz i może pamiętasz też siebie jako nurka, czy obserwujesz innych nurków OWD, no to ich procesor w dużej mierze skupiony jest na ich pływalności, na ich zużyciu powietrza.
Kamil:
[2:04] I głębokości, tak.
Michał:
[2:05] I ewentualnie głębokości, jak coś zobaczą pod wodą, to jest super. Teraz jeżeli patrzymy na ten następny poziom edukacyjny, który najczęściej w branży nurkowej to są jakieś uprawnienia zaawansowane, tam próbujemy zabrać temu nurkowi inflator z ręki i dać mu do tej ręki coś innego, typu kompas, jakieś zadanie, bo jego poziom świadomości tego, co się dzieje pod wodą, pozwala na to, żeby on oprócz tego, żeby przeżył w uproszczeniu, nie chcę, żeby to zostało źle zrozumiane, ale żeby po prostu odbył bezpieczne własne nurkowanie, to o to mi chodzi w kontekście przeżył, to też dać mu jakieś zadanie do zrealizowania bardziej skomplikowane. I dlatego na tym poziomie najczęściej pojawia się jakieś misje, postaci nurkowanie głębokie, postaci nurkowanie wrakowe, nocne, nagle dochodzą jakieś bojki, nagle dochodzą jakieś kołowrotki, kompasy, latarki. To jest ten poziom, kiedy nurek już jest, można powiedzieć, na to gotowy. No i następny poziom to jest to, gdzie jeżeli już nurek ogarnia siebie.
Michał:
[3:16] Otoczenie, misję, no to można mu pokazać, są inni nurkowie i oni też mogą mieć jakiś problem.
Michał:
[3:22] Więc to jest troszeczkę rozmowa o tym, na co nurek jest gotowy. I teraz, dlaczego nie uczymy tego na OWD? najprościej, bo na kursie OWD mamy za mało czasu.
Michał:
[3:35] To znaczy, jeżeli mam na kurs OWD 2,5, 3, 3,5, 4 dni, to w ramach tego, czego jestem w stanie nurka nauczyć? Podstawowych umiejętności autoratownictwa. Czego uczymy? Uczymy holowania na powierzchni, uczymy bardzo często radzenia sobie z sytuacją bez powietrza, zarówno jako biorca, jak i jako dawca. Mniej skupiamy się na roli dawcy, bardziej skupiamy się na roli biorcy na kursie OWD. Uczymy radzenia sobie ze skurczem, uczymy pływalności, czyli radzenia sobie, odnajdywania tego punktu odniesienia na przykład w sytuacji jakichś zawrotów głowy. Uczymy prawidłowych technik wyrównywania ciśnienia. To są techniki…
Kamil:
[4:20] Zgubienia automatu i tak dalej.
Michał:
[4:21] To są techniki autoratownictwa. I tu znowu, ponieważ ten poziom świadomości jest ja i mój inflator, no to uczenie ciebie, jak wyciągać osobę spod wody, jak ty nadal jeszcze ze swoją pływalnością trochę musisz się doszlifować.
Kamil:
[4:39] Z trymem i tym wszystkim,
Michał:
[4:41] Tak, tak, a przede wszystkim to, żeby zauważyć tą sytuację jakąś awaryjną, to będzie trudno. Więc oczywiście idealnie byłoby, gdybyśmy uczyli tego na OWD, ale po prostu nie ma czasu. Gdyby OWD składało się z 10 dni, to pewnie jest tam miejsce i na te bardziej zaawansowane umiejętności i na te umiejętności ratownicze. Ale to jest taka najkrótsza opowieść, dlaczego to jednak jest wypchnięte gdzieś dalej w tą strukturę edukacyjną. I znowu, nie chcę tutaj wchodzić, ta organizacja lepsza, bo ta robi to, a ta tego nie robi. Jeżeli kurs OWD, a trwa podobnie we wszystkich organizacjach, no to jeżeli ja chcę nauczyć kogoś bardzo dużo na temat ratownictwa, to pytanie jest, czego nie nauczę.
Kamil:
[5:29] Co kosztem zostało wyrzucone, nie? A to dobrze, no. Incydenty mogą się zdarzyć, mimo wszystko już na OWD, ale to teraz może ja sobie sam odpowiem na to pytanie. Czy to nie jest tak, że nawet jak się zdarzy ten incydent po OWD, oczywiście nurkujemy w naszych limitach, to raczej nic się nie stanie, będzie to… I stąd… Bo rozumiem, że ten rescue jest dalej, bo wchodzimy w większe głębokości, trudniejsze rzeczy robimy i tam jest potrzebne rescue, w przypadku OWD napompować inflator takiemu człowiekowi i tyle?
Michał:
[6:01] Myślę, że to bardzo dobrze nazywasz, tak? To znaczy to ograniczenie głębokości do tych przysłowiowych 18-20 metrów, tak? Wiesz dlaczego mamy 18 metrów?
Kamil:
[6:12] 60 stóp?
Michał:
[6:13] 60 stóp, dokładnie. Tak naprawdę gdyby te programy były tworzone w Europie byłoby to 20 metrów, tak? Natomiast to jest powiedzmy pewien zakres głębokości, gdzie dużo ryzyk, na przykład ryzyka dekompresyjne praktycznie nie istnieją. Oczywiście, jeżeli odpowiednio długo tam spędzimy, ale one są dużo, dużo mniejsze. Więc tak, o ile nurek OWD nie przekracza swoich limitów, to w ramach, przebywania na tej głębokości z drugim nurkiem, są w stanie sobie poradzić,
Michał:
[6:48] nawet wykonując awaryjne wynurzenie do powierzchni, nic nie powinno się stać. W momencie, kiedy idziemy w głębsze nurkowanie, bardziej zaawansowane, no to wtedy ten poziom rescue. Ja bym dla tych, którzy nas słuchają i zastanawiają się, kiedy zrobić rescue, ja bym powiedział, w momencie, kiedy robisz advance’a, to to jest moment, żeby zrobić rescue. Jesteś już bardziej zaawansowanym nurkiem, raczej bym z tym nie czekał bo bardzo często, ale to znowu zależy, system od systemu, one są troszeczkę różne od siebie, najczęściej jednak jest taka droga że ludzie robią szybko OWD a potem jeżeli.
Michał:
[7:31] Decydują, chcę iść dalej, to właśnie jest ten Rescue, Dive Master, coś tam, natomiast myślę, że rozsądnym byłoby takie podejście Jeżeli chcę robić te bardziej zaawansowane nurkowania, to od razu myślę o tym ratownictwie, czyli o tym poziomie rescue.
Kamil:
[7:46] A rescue da się zrobić bez advanced, czy raczej nie?
Michał:
[7:51] Znowu, organizacje mają tam swoją specyfikę, przykładowo w niektórych organizacjach w ogóle ten poziom AWD i rescue są połączone. To na przykład w Cmasie tu jest bardzo może powinienem powiedzieć w KDP, dwie gwiazdki tam są umiejętności ratownicze właśnie na tym poziomie wyszkolenia, nie ma oddzielnego kursu rescue w innych organizacjach najczęściej możesz zacząć kurs rescue nawet nie mając advance’a, zrobić część basenową kursu rescue nawet nie mając advance’a.
Kamil:
[8:29] Znowu, w Rescue tam też są zajęcia takie z tlenem, które nie wymagają wejścia do wody, chociażby tak obsługę butli.
Michał:
[8:37] Już tu mieszamy dwie rzeczy, bo to trochę zależy od programu, natomiast można powiedzieć ta powierzchniowa pomoc, ona najczęściej jest w ogóle wyciągnięta z tych…
Kamil:
[8:46] Jako dodatkowy kurs.
Michał:
[8:47] Jako dodatkowy kurs. Czasem jest umiejętność związana z podawaniem tlenu w ramach już samego kursu Rescue, ale najczęściej to jest jednak wyciągnięte gdzieś na bok i realizowane z tym zakresem pierwsza pomoc, resuscytacja, i tam też pojawia się pierwsza pomoc tlenowa. Natomiast na co bym bardzo zwracał uwagę, to zwracałbym uwagę na to, na ile jest mój ten poziom świadomości szeroki. Jeżeli jest na tyle szeroki, że już chcę robić dalej rzeczy w znurkowaniu, czyli ten advance, to od razu myślałbym o rescue. Ja osobiście nie jestem jako instruktor ogromnym entuzjastom robienie dla osób, które dopiero co skończyły OWD, umiejętności ratowniczych. Próbowałem, robiłem to.
Michał:
[9:37] Wielokrotnie, bo robiliśmy to w sytuacji, kiedy nie mieliśmy wód otwartych i trzeba było w zimie po prostu coś zrobić. No i często się okazywało, że ci nurkowie po prostu jeszcze nie byli trochę gotowi na te umiejętności. Stąd też jakby to jest taki duży przeskok, ale jak zaczynamy tych przykładowo wyciągnięcie nieprzytomnego nurka spod wody, a ja dopiero co opanowałem, opanowałem swoją umiejętność pływalności, to jest mi to po prostu bardzo trudno zrobić. Ale jeżeli już jestem nurkiem zaawansowanym, zrobiłem te kilka, kilkanaście nurkowań, na kursie zaawansowanym pracowałem z bojką, czy pracowałem nawet z workiem wypornościowym często, to już mi dużo łatwiej, moja pływalność już jest dużo lepiej opanowana, dużo łatwiej jest mi to wydarzyć.
Kamil:
[10:23] Fajnie mi to przypomniałeś, bo ja już nie pamiętam początku wody, ale faktycznie to jest ja i inflator, ja i manometr, ja i komputer. Jak się zobaczy rybkę, to naprawdę jest cud. Tak.
Michał:
[10:33] A zobaczenie tego partnera to jest takie bardzo charakterystyczne. I to właśnie często na kursie Rescue taka… Nurkowie się tym dzielą. Po raz pierwszy widziałem nie to, że inni nurkowie są pod wodą, ale że oni mogą mieć jakieś problemy. Bo my się najczęściej na tych niższych poziomach jesteśmy tak skupieni na sobie samym, że trudno jest nam zauważyć.
Kamil:
[10:59] Albo co najwyżej na tym, czy partner jest obok, kątem oka tam i tak dalej.
Kamil:
[11:04] Teraz rozumiem, dlaczego nie ma Rescue, bo to będzie zdecydowanie za trudne dla początkującego nurka. Ale taki nurek OWD, który już tam ponurkował naście razy, był na kilku safarii, czuje się pewnie, faktycznie może myślić o Advance’ie równolegle z Rescue, bo to mu się przyda tak naprawdę.
Michał:
[11:21] Czy inaczej, bo znowu z biznesowej perspektywy bardzo często Advance pojawia się bardzo szybko po OWD, to taki nurek już powinien myśleć o tym, to ja też chcę zrobić rescue. Niekoniecznie, bo bardzo wiele osób też mówi, nie robię rescue, bo nie chcę być divemasterem, ale umiejętność ratownictwa jakby jest niezależna od tego, czy jestem divemasterem, czy nie, bo może będę musiał pomóc mojemu partnerowi, niezależnie od tego, czy on nurkuje w mojej grupie, za którą ja odpowiadam, czy po prostu jest moim partnerem nurkowym.
Kamil:
[11:53] Albo prościej, no po prostu żonie, czy dziecku, z którym płynie. To prawda. Bo jesteś na safari, tak? To na tym to w sumie tak najbardziej polega. I o tym ja tak naprawdę myślałem, tak? Co się stanie, gdy faktycznie z kolegą na tym, nie wiem, siódmym naszym samodzielnym nurkowaniu coś się stanie, tak? To mnie męczyło.
Michał:
[12:09] Pamiętaj też jeszcze o jednej rzeczy, że jednak branża nurkowa jest w ten sposób zorganizowana, że nurek OWD bardzo często nurkuje pod nadzorem jednak profesjonalisty. Jeżeli sobie popatrzymy na te najpopularniejsze miejsca nurkowe, to nurkowie OWD, nawet Advansi. Oni rzadko kiedy są bez tego przewodnika. My mamy te specyficzne warunki i mamy trudne warunki w Polsce, gdzie nie ma wymogu nurkowania z przewodnikiem i tym bardziej warto pomyśleć OK, OWD, Advance, no to już od razu myślę rescue.
Kamil:
[12:46] Po jakimś czasie, jak zrobiłem odcinek z Frankiem, to Frank, ponieważ z którymi nurkowanie to nie jest spoder ekstremalny, jak siedzimy sobie na tych 10 metrach w szuwarkach w sierpniu, bo jest ładnie, to w sumie na to, jak naprawdę to się nic nie stanie.
Michał:
[12:59] Sytuacje awaryjne, Bardzo często próbujemy za dużo na ten temat powiedzieć, to znaczy przykładamy ogromną uwagę do tego, że to jest tak ważne, to jest najważniejsze. Prawda jest taka, że sytuacje awaryjne zdarzają się rzadko w nurkowaniu, ale powinniśmy być na nie przygotowani. Więc to jest trochę takie zbalansowanie moich umiejętności jako nurek i niezapominanie o umiejętnościach ratowniczych. Wydaje mi się, że też takim ważną rzeczą tutaj do poruszenia jest to, jak często te umiejętności ćwiczę. Bo jeżeli pomyślimy sobie o tym, że zrobiłem nawet, zrobiłem kurs rescue, ale nigdy tych umiejętności nie ćwiczę, no to tutaj…
Kamil:
[13:49] To jest dobrze, że o tym mówisz, bo ja mam KPP. Ono jest chyba pięć lat ważne. Trzy lata? Czyli tam trzy. Właśnie, nawet nie pamiętam. I ostatnio, jak właśnie komuś udzielałem pomocy, to troszeczkę to trwało aż, jak tego nie używasz codziennie, tak?
Michał:
[14:06] Nawet nie tyle, wiesz co, codziennie, bo jakby to jest działka, musimy na ten temat nagrać oddzielny odcinek. Co Nurek powinien wiedzieć i umieć w zakresie tych podstawowych zabiegów resuscytacyjnych, pierwszej pomocy, czy nawet kwalifikowanej pierwszej pomocy, o której wspomniałeś, czyli tych uprawnień KPP. Natomiast jeżeli ja tego w rozsądnych okresach nie odnawiam, to to się zapomina. Poprzez rozsądne okresy, mogę powiedzieć, to jest 3 do 6 miesięcy, fajnie by było sobie jakiś mini scenariusz czy mini umiejętność przećwiczyć. Jedna rzecz tylko ważna. Jeżeli pojedziesz na safari nurkowe i na początku nurkowania wpadniesz na pomysł, że to będzie ten moment, kiedy przećwiczysz scenariusz ratunkowy i zobaczysz jak wszyscy się zachowają to nie jest właściwy sposób, ale jeżeli powiesz swojemu przewodnikowi, słuchaj na koniec nurkowania chciałbym przećwiczyć z moim partnerem wynurzenie na alternatywnym źródle powietrza jest ok, na pewno oni też będą z tym ok może pomogą, czy na przykład procedurę udzielania pomocy nurkowi na powierzchni może ci podpowiedzą w tym miejscu nie jest to za dobre albo zostawanie za długo na powierzchni ze względu na rekiny, które się krącą. Może wybierzmy sobie inne miejsce.
Kamil:
[15:31] Albo prąd, który dziś zeprał.
Michał:
[15:32] Dokładnie. Natomiast warto też o takich umiejętnościach pamiętać, bo z reguły bardzo ćwiczymy się jako nurkowie, a trochę nawet jeżeli zrobiliśmy najlepszy kurs rescue, to za 3, 6, 12 miesięcy już nic tam nie będzie. Będziemy pamiętali pewne koncepcje, ale nie będzie po prostu…
Kamil:
[15:53] Pamięci mięśniowej, co, jak, gdzie, kiedy.
Michał:
[15:55] Tak, tej słynnej pamięci mięśniowej, a tak naprawdę… Jest to motoryczna umiejętność, która wymaga po prostu wielokrotnych powtórzeń. I jeżeli je w miarę regularnie robimy, nie na każdym nurkowaniu, ale co 3, 6, 12 miesięcy, no to jesteśmy w stanie utrzymać się w jakiejś biegłości.
Kamil:
[16:18] Super, mamy materiał na następny odcinek, a konkluzja z tego, jeżeli idziemy w poważniejsze nurkowanie Advance’a, myślmy o Rescue automatycznie.
Michał:
[16:26] Jak najbardziej.
Kamil:
[16:28] Super. Dzięki Ci za kolejny odcinek. Dziękuję. Dziękujemy za wysłuchanie odcinka. Każde odtworzenie, każde udostępnienie, polubienie czy komentarz to dla nas bardzo cenne wsparcie. A jeśli podoba Ci się nasza twórczość, możesz wesprzeć nas w serwisie Patronite. Mamy nadzieję, że zechcesz przyłączyć się do współtworzenia spod wody i dorzucić swoją cegiełkę do tego projektu.